Chris Arreola - Andy Ruiz Jr. Transmisja TV i stream online

Sporty walki
Chris Arreola - Andy Ruiz Jr. Transmisja TV i stream online
fot. Materiały prasowe Premier Boxing Champions
Andy Ruiz Jr imponuje formą przed walką z Chrisem Arreolą.

Na ringu w kalifornijskim Carson, blisko Los Angeles, zobaczymy dwóch ringowych weteranów, którzy lubią się bić i to jest to, co robią najlepiej. Andy Ruiz Jr (33-2, 22 KO) chce pokazać wszystkim, że znokautowanie Anthony'ego Joshuy to nie był przypadek, a twardziel Chris Arreola (38-6, 33 KO) przekonać niedowiarków, że ciągle potrafi walczyć - i wygrywać - z najlepszymi. Transmisja gali z walką Chris Arreola - Andy Ruiz Jr w Polsacie Sport Extra i na Ipla.tv.

Już w momencie ogłoszenia walki wiedzieliśmy, że to nie będzie szlachetna szermierka na pięści, tylko wojna na wyniszczenie, teraz przeczytajmy, co obaj pięściarze mówili na kilkadziesiąt godzin przed wyjściem na ring.

 

Zabiłem starego Andy’ego, jest nowy Andy

 

Andy Ruiz Jr: Miałem 140 kilogramów, kiedy zaczynałem obóz treningowy, ale waga spadała - wolno, ale spadała. Teraz ludzie się zastanawiają, czy ciągle będę miał taką samą siłę uderzenia, kiedy straciłem tyle kilogramów, ale ciężko pracowałem - siła została. To przywilej bić się kimś takim, jak Chris, dawno go nie widziałem, ale teraz mamy wreszcie szansę pokazać kibicom to, czego najbardziej oczekują. Jak wiadomo, każdy ma jakiś plan, dopóki nie dostanie ciosu w twarz, ale niech wygra lepszy - modlę się o to i żebyśmy zakończyli walkę będąc zdrowi. Uważam, że mam najszybsze ręce w wadze ciężkiej - ciągle nie jestem tak dobry, jak chciałbym być, ale jestem tego bliżej. Mam wiele do udowodnienia, trzeba to rozpocząć w sobotnią noc. Moim największym problemem, przed rozpoczęciem treningów z Eddym Reynoso, był brak dyscypliny, ale to się wszystko zmieniło. Miałem wielu trenerów, każdy mnie czegoś nauczył, ale praca z Eddym Reynoso zrobiła największą różnicę. Boks to nie gra, zawsze musisz być przygotowany.

 

ZOBACZ TAKŻE: Cieślak: Zamierzam wyboksować rywala po swojemu

 

Zabiłem starego Andyego, jest nowy Andy. Mam pełną motywację. Wielu ludzi zawiodłem, dlatego musiałem się zmienić. Gdybym był w takiej formie, jak teraz, w rewanżu z Joshuą, to bym z nim wygrał. Wiem, co potrafię i wiem, co mogę osiągnąć - ciągle jestem w stanie być dwukrotnym meksykańskim mistrzem świata.

 

Chris to silny facet, zawsze idzie do przodu - dużo ciosów zadaje, dużo przyjmuje. Moja szybkość i kombinacje uderzeń wybiją go z rytmu. Na ringu będzie akcją za akcją, cios za ciosem, ale umiejętność uderzania z kontry sprawią mu w ringu wielkie problemy, bo nie jestem tym samym 16-letnim chłopakiem z którym kiedyś sparował. Wiem, że chce mi urwać głowę, ale je chcę zrobić dokładnie to samo. Na ringu nie ma kumpli - walczymy dla naszych rodzin.

 

To będzie bitka na wyniszczenie

 

Chris Arreola: Czuję się przed tą walką jak nowonarodzony, gotowy do akcji. Jak tylko zobaczyłem Andy'ego to od razu miałem ochotę się bić. Zawsze wychodzę na ring, żeby wygrać, ale pokonać kogoś takiego jak Andy, kogoś kto tyle osiągnął, to będzie niezłe trofeum. Jest facetem, co pobił mistrza, więc ja chcę pobić jego. W tej kategorii wagowej każdy cios boli, ale to nasz biznes - zadawanie bólu. Nie starałem się zrzucić wagi, nie myślałem o tym - to przyszło podczas ciężkich treningów, samo.

 

Ruiz i Adam Kownacki to zupełnie inni pięściarze. Z Adamem po prostu wyszliśmy się bić. Z Andym musisz być bardzo uważny, ma jedne z najszybszych rąk w kategorii ciężkiej, więc muszę pamiętać, żeby moja głowa była w ciągłym ruchu. Wiem, czego oczekuje ode mnie trener Joe Goossen - bez przerwy pracować w ringu, tak jak pracowaliśmy na treningach, kiedy nie spuszczał mnie z oka. Ciężko było, ale dziękuję ci za to Joe.

 

Zobacz także: Andrzej Kostyra o walce Michał Cieślak - Jurij Kaszinski: Tam będą leciały wióry!

 

Nie ma w tej walce z Andym niczego osobistego - mam dla niego wiele sympatii i dużo szacunku. Obaj wiemy, że to będzie bitka na wyniszczenie. Muszę to wygrać, potrzebuję tego do mojej ringowej historii. Nigdy w przygotowaniach nie odseparowałem się tak bardzo od rodziny, jak przed tą walką z Andym. Pracowaliśmy z Joe non stop nad obroną - nad tym się koncentrowaliśmy. Wiem, że Ruiz dostanie ode mnie wojnę, bo przyjaźń kończy się, kiedy zabrzmi pierwszy gong.

 

Oprócz zapowiadającej się na nieustanną wymianę ciosów walki Ruiz Jr kontra Arreola, na gali w Carson walczyć będą także byli mistrzowie: Kubańczyk Erislandy Lara (27-3, 15 KO), choć nie za bardzo wiadomo dlaczego o regularny pas WBA z Thomasem LaManna (30-4, 12 KO) oraz Omar Figueroa (28-1, 19 KO) z Abelem Ramosem (26-4, 20 KO). Zobaczymy także imponującego nie tylko umiejętnościami, ale niezwykłym jak na kategorię pośrednią wzrostem (194 cm!), 23-letniego Sebastiana Fundorę (16-0, 11 KO), którego rywalem będzie mocno bijący weteran ringowy - Jorge Cota (30-4, 27 KO).

 

Transmisja gali w Carson z walką wieczoru Chris Arreola - Andy Ruiz Jr w nocy z soboty na niedzielę od godziny 03:00 w Polsacie Sport Extra i na Ipla.tv.

Przemek Garczarczyk z USA, AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze