Andrzej Niewulis: W Pucharze Polski od początku celowaliśmy w finał

Piłka nożna
Andrzej Niewulis: W Pucharze Polski od początku celowaliśmy w finał
Fot. CyfraSport
Andrzej Niewulis był kapitanem Rakowa w meczu finałowym.

- Jeśli chodzi o mnie, nie było sekundy zwątpienia. Starałem się zrobić wszystko, żeby zespół poderwać. Myślę, że reszta zespołu też wierzyła - powiedział po finale Fortuna Pucharu Polski Andrzej Niewulis. Raków Częstochowa do 81. minuty przegrywał z Arką Gdynia 0:1. Podopiecznym Marka Papszuna udało się jednak odwrócić losy meczu i wygrać 2:1. Raków sięgnął po pierwszy Puchar Polski w historii.

Szymon Rojek: Jakie to uczucie? Bo podejrzewam, że coś absolutnie wyjątkowego.

 

Wspaniałe uczucie. Co prawda, poczułem już to raz, gdy byłe młodym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. Byłem jednak wtedy "biernym" zawodnikiem, bo nie grałem wtedy w spotkaniach. Tu tylko z Górnikiem Zabrze nie zagrałem, a poza tym grałem we wszystkich meczach. Niesamowite uczucie. Po to się gra, by wygrywać i wspaniale się czuję. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Skrót meczu Raków Częstochowa - Arka Gdynia (WIDEO)

 

Jest 75. minuta, przegrywacie i Arka mądrze się broni. Był moment zwątpienia?

 

Jeśli chodzi o mnie, nie było sekundy zwątpienia. Starałem się zrobić wszystko, żeby zespół poderwać. Myślę, że reszta zespołu też wierzyła. Pokazaliśmy, że mamy bardzo dużo jakości w przodzie i wykorzystaliśmy to. Świetna robota.

 

Jak z waszej perspektywy wyglądała akcja bramkowa Arki? Wszystko Arce wyszło fantastycznie, tylko zwieńczenie było dziwne i chyba wszyscy byliście zaskoczeni.


Szczęśliwe zakończenie, bo Dominik (Holec, przyp. red.) był mega zaskoczony. To był "centrostrzał", nie wiem, czy Dominik miał szansę. Mieliśmy przeanalizowanego przeciwnika bardzo dobrze. Mimo to daliśmy się zaskoczyć na początku spotkania, ale później kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Pojawił się problem, gdy straciliśmy bramkę, ale świetnie zareagowaliśmy. Cieszę się, że skończyło się w 90 minutach, bo za trzy dni gramy kolejny mecz.

 

Jest Puchar i jest w zasięgu ręki wicemistrzostwo. Na pewno przed sezonem mieliście ambitne plany. Ale czy aż tak ambitne?

 

Skłamałbym, gdybym powiedział, że myślałem przed sezonem, że będzie taki wynik. Jeśli chodzi o Puchar, od początku celowaliśmy w finał. W lidze historyczne byłoby siódme miejsce, ale nie zostało nam nic innego, jak być ambitnym i walczyć o kolejne punkty. Jesteśmy na fali, morale są znakomite, będziemy szli po wicemistrzostwo.

Rozmowa z Andrzejem Niewulisem:

Szymon Rojek, mtu, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze