Magiera: Podróż do krainy marzeń 

Siatkówka
Magiera: Podróż do krainy marzeń 
Fot. CEV
Aleksander Śliwka (z lewej) został wybrany MVP meczu finałowego

ZAKSA Kędzierzyn Koźle swoją podróż po marzenia skończyła w siódmym niebie. W Weronie była niczym Romeo, który przez blisko dwie godziny próbował oczarować Julię. I ta sztuka się udała. Po asie serwisowym Łukasza Kaczmarka w finale Ligi Mistrzów z Trentino Volley zobaczyliśmy zjawiskową postać ubraną w najpiękniejszy strój na świecie ze złotą koroną na głowie, gotową zrobić wszystko, aby wymarzone spotkanie było czymś, co na zawsze zapamięta sportowy świat.

ZAKSA zrobiła coś niesamowitego! Zwycięstwo w Lidze Mistrzów nie wymaga żadnego komentarza. Myślę też, że nie ma co rozkładać na czynniki pierwsze meczu z Trentino, bo było to spotkanie z gatunku tych, które po prostu trzeba było wygrać. Ostatni mecz sezonu, w tym przypadku finałowe spotkanie Ligi Mistrzów, ma to do siebie, że na koniec najważniejszy jest tylko i wyłącznie wynik.

 

Jakość, intensywność, czy styl gry nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia. Liczy się tylko wynik. Koniec i kropka. I ZAKSA ten wynik zrobiła. Wygrała mecz i wzniosła Puchar Europy, czyli zrobiła coś, co wcześniej udało się tylko Płomieniowi Milowice, uwaga – 43 lata temu. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Czy Grbić opuści ZAKS-ę, trener zabrał głos!

 

Płomień Milowice występował w składzie: Ryszard Bosek, Wiesław Gawłowski, Jerzy Malinowski, Leszek Molenda, Włodzimierz Sadalski, Jan Rogowicz, Krzysztof Kasprzyk, Waldemar Wspaniały, Wojciech Piątek, Waldemar Kmera i Wiesław Pawlik. W drodze do turnieju finałowego Płomień wyeliminował Panathinaikos Ateny i Federlazio Rzym. W finale w Bazylei sosnowiczanie ograli Boronkay Stambuł, Starlift Rijswijk  oraz czechosłowacki Aero Odolena Voda (3:2). 

 

Sukces Pomienia ciężko porównać do sukcesu ZAKS-y. Więcej, nie da się tego w żaden sposób zrobić. Dzisiaj siatkówka jest zupełnie innym sportem niż wtedy, zupełnie inny jest też system rozgrywek – dzisiaj zdecydowanie bardziej rozbudowany, a przez to trudniejszy niż wówczas. ZAKSA po wygraniu turniejów eliminacyjnych w drodze do finału pokonała największe europejskie potęgi - Lube Cucine Civatanovą i Zenit Kazań. W finale w Weronie pokonała Trentino Volley, które może nie jest tak silne jak wtedy, kiedy trzy lata z rzędu wygrywało Ligę Mistrzów, ale wciąż jest zespołem, który ma jakość i potrafi się bić z najlepszymi na kontynencie. 

 

Siatkarze ZAKS-y wygrywając Ligę Mistrzów zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej siatkówki. Swoje karty mają w niej Paweł Zatorski, Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Krzysztof Rejno, Benjamin Toniutti, Piotr Łukasik, Adrian Staszewski, Bartłomiej Kluth, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, David Smith, Dominik Depowski, Rafał Prokopczuk, Mateusz Zawalski i Korneliusz Banach. Do tego oczywiście sztab z Nikolą Grbićem wspieranym przez Michała Chadałę i Adama Swaczynę oraz wszystkich pozostałych z prezesem klubu Sebastianem Świderskim na czele. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Wiemy jak siatkarze ZAKS-y uczczą sukces

 

Wcześniej tylko dwóm polskim siatkarzom udało się wygrać Ligę Mistrzów. Mowa tutaj o Michale Winiarskim i Łukaszu Żygadle. Obaj triumfowali w barwach Trentino Volley w Pradze w 2009 roku. Żygadło wygrywał też Ligę Mistrzów w dwóch kolejnych sezonach. Podczas turnieju w Łodzi w 2010 roku był pierwszym rozgrywającym Trentino Volley. Do panteonu sław polskiej siatkówki wygrywających Champions League należy też Wilfredo Leon, dzisiaj reprezentant Polski, który w barwach Zenitu Kazań wygrywał Ligę Mistrzów cztery lata z rzędu - od 2015 do 2018 roku.   

 

Do elitarnego grona zdobywców Pucharu Europy dołączyła też Joanna Wołosz, kapitanka zespołu z Conegliano, który po fantastycznym meczu pokonał VakifBank Stabuł 3:2. Joasia rozegrała znakomity mecz i gdyby nie skuteczność Paoli Egonu pewnie byłaby kandydatką do tytułu MVP finałowego meczu. W męskim finale ten tytuł otrzymał niesamowity Aleksander Śliwka. 

 

Joanna Wołosz została czwartą polską siatkarką w historii, która wygrała Ligę Mistrzów. Wcześniej zrobiły to tylko Dorota Świeniewicz z Desparem Perugia, Małgorzata Glinka-Mogentale z VakifBankiem Stambuł oraz Katarzyna Gujska z Foppapedretti Bergamo. 

Marek Magiera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze