Transfer Nikoli Grbicia do Perugii potwierdzony? "Dzień powrotu nadszedł"

Siatkówka
Transfer Nikoli Grbicia do Perugii potwierdzony? "Dzień powrotu nadszedł"
fot. CEV

Trwa saga transferowa z udziałem trenera Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Nikoli Grbicia, który otrzymał ofertę od klubu z Perugii. Prezes Gino Sirci w rozmowie z Onet.pl potwierdził, że rozmowy z są w zaawansowanym stadium i prawdopodobnie niebawem doczekamy się ich finalizacji. Zaprzeczył doniesieniom dotyczącym przeniesienia się do Włoch także Kamila Semeniuka.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że kilka dni po wygranej w Lidze Mistrzów trener ZAKSY zmieni barwy klubowe.

 

- Jesteśmy na etapie ustalania kwestii finansowych przy wykupieniu kontraktu Nikoli. W ciągu dwóch lub trzech dni wszystko powinno być sfinalizowane - powiedział Sirci w rozmowie z Onet.pl.

 

Nie od dziś wiadomo, że włodarz ma słabość do trenera Grbicia. Serb właśnie w Perugii rozpoczął karierę trenerską w 2014 roku. Co prawda po jednym sezonie rozstał się z klubem, lecz zdaniem Sirciego, powrót był tylko kwestią czasu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kto był najlepszy? Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w czołówce!

 

– Gdy sześć lat temu Nikola odchodził z naszego klubu wiedziałem, że jeszcze kiedyś do nas wróci, już jako bardziej doświadczony trener. Dzień powrotu nadszedł – powiedział.

 

Po wygranej z Trentino w finale w Weronie Sirci spotkał się z prezesem ZAKSY Sebastianem Świderskim, aby ustalić szczegóły rozwiązania kontraktu. W grudniu bowiem Serb przedłużył umowę z wicemistrzem Polski o dwa lata.

 

We wtorek w Kędzierzynie-Koźlu odbędzie się feta. Przed wyjazdem zespołu ma dojść do rozmowy Świderskiego z Grbiciem, podczas której mają zapaść konkretne decyzje. Prezes ZAKSY zapowiada, że zdanie szkoleniowca ma dla niego największą wagę.

 

ZOBACZ TAKŻE: Właściciel Perugii przyjechał do Werony po Nikolę Grbicia! Co z przyszłością trenera ZAKSY?

 

Od pewnego czasu spekulowano również, że Grbić ma zabrać ze sobą do Perugii Kamila Semeniuka. Prezes klubu kategorycznie zaprzeczył tym doniesieniom. - Kamil jest za młody na grę w lidze włoskiej - powiedział.

 

Kluczowy w tej kwestii może być limit obcokrajowców. Obecnie w Perugii miejsca dla zawodników zagranicznych są obsadzone. Pierwsze z nich od lat zajmuje Wilfredo Leon, a drugie w nowym sezonie przypadnie Matthew Andersonowi, który podpisał kontrakt z klubem za namową Wilfredo Leona. Obaj zawodnicy znakomicie znają się z czasów występów w Zenicie Kazań.

 

Ziarnko niepewności zasiały jednak spekulacje dotyczące ewentualnych przenosin Leona do Sankt Petersburga. Zenit miał złożyć reprezentantowi Polski ofertę, która nie została odrzucona. Sirci uważa jednak, że jego największa gwiazda nigdzie się nie wybiera.

 

– Wilfredo otrzymał dokładnie taką samą ofertę rok temu i z niej nie skorzystał, więc teraz pieniądze też go nie skuszą - powiedział.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze