TAURON 1. Liga: Lublin był gotowy na awans. W hali czekały czerwone dywany

Siatkówka
TAURON 1. Liga: Lublin był gotowy na awans. W hali czekały czerwone dywany
fot. PAP
Lublin był przygotowany na świętowanie historycznego awansu LUK Politechniki do PlusLigi

Po trzech zwycięstwach (3:0, 3:2, 3:0) nad BBTS Bielsko-Biała w finałowej rywalizacji TAURON 1. Ligi Mężczyzn siatkarze LUK Politechniki Lublin awansowali do PlusLigi. Pierwszy raz w historii założonego w 2013 roku klubu. - Przed czwartkowym meczem staraliśmy się nie myśleć o awansie, także o tych czerwonych dywanach, które już czekały w naszej hali - powiedział trener lublinian Dariusz Daszkiewicz.

Daszkiewicz przyznał, że sztab szkoleniowy LUK Politechniki rozważał różne scenariusze finałowej rywalizacji. Liczono się nawet z koniecznością rozegrania pięciu meczów, awans udało się jednak wywalczyć znacznie szybciej. 

 

- Bardzo się cieszymy, taki był nasz cel. Bardzo cieszę się też z tego, że zespół wytrzymał trudy całego sezonu, trudy play-offów, bo graliśmy mnóstwo meczów po 3:2. W związku z chęcią awansu była też bardzo duża presja, więc bardzo się cieszę, że cały zespół ją wytrzymał. Awans wywalczyliśmy zasłużenie. Wiedziałem, że w finale czekają nas bardzo trudne mecze, wynik był sprawą otwartą. Liczyliśmy się też z tym, że ta rywalizacja może potrwać dłużej. Jesteśmy szczęśliwi, że zakończyliśmy ją w czwartek we własnej hali. Szkoda, że bez kibiców - powiedział trener, który jeszcze w 2020 poprowadził GKS Katowice do szóstego miejsca w PlusLidze.

 

ZOBACZ TAKŻE: Libero Cerrad Enea Czarnych Radom zostaje w klubie

 

Do LUK Politechniki doświadczony szkoleniowiec dołączył pod koniec stycznia 2021. Już wtedy postawiono mu konkretny cel, a było nim własnie zwycięstwo i promocja do najwyższej klasy rozgrywkowej. Im bliżej było jego realizacji, tym bardziej Lublin szykował się na święto. 

 

- Staraliśmy się o tym nie myśleć, staraliśmy się też wyrzucić z głowy te czerwone dywany, które już od środy tutaj leżały. Wszyscy staraliśmy się się skupić tylko na naszej grze. Udało się - zakończył szkoleniowiec.

 

Wielką radością tryskał przed kamerami kapitan lubelskiej ekipy Grzegorz Pająk.

 

- Doskonale pamiętam moment, w którym zrodził się pomysł awansowania. Marzyłem o tej chwili. Okrutnie ciężką pracą, determinacją, wiarą w siebie oraz wiarą w zespół do samego końca zrobiliśmy to! To jest niesamowite uczucie. Bardzo się cieszę, że jesteśmy najlepsi. Wygraliśmy rundę zasadniczą, wygraliśmy play-offy. A przed nami niesamowite mecze i wielkie emocje w kolejnym sezonie - mówi doświadczony rozgrywający. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Były trener z PlusLigi poprowadzi drużynę z Niemiec

 

Na awans liczono też w Bielsku-Białej, ale po finałowej rywalizacji siatkarzom BBTS pozostało tylko pogratulować przeciwnikom.

 

- Rywale pokazali, że są od nas lepsi. Wielki szacunek dla chłopaków, wywalczyli to sobie na boisku. Potrafili wygrać nawet w naszej hali, choć przegrywali już 0:2. A my nie graliśmy takiej siatkówki, jaką prezentowaliśmy na początku sezonu. Szkoda, bo jeszcze w maju plan był taki, by awansować - powiedział Adrian Hunek, środkowy BBTS.

WŁ, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze