Dubois - Dinu. Transmisja TV i stream online

Sporty walki
Dubois - Dinu. Transmisja TV i stream online
Fot. PAP
Daniel Dubois przegrał swą ostatnią walkę z Joe Joyce'em przez kontuzję oka. Zanim jednak pojedynek został przerwany przegrywał do wiwatu. Jeśli wciąż marzy o tytułach mistrzowskich w sobotę musi pokonać, najlepiej przed czasem, Rumuna Dinu

23-letni Daniel Dubois (15-1, 14 KO) miał już dziś być przyszłością wagi ciężkiej, ale w sobotnim pojedynku (na żywo w Polsat Sport Extra) z Rumunem Bogdanem Dinu (20-2, 16 KO) to na nim będzie cała presja, żeby pozostać zauważanym w gronie najlepszych. Porażka? Nie wchodzi w rachubę.   

WBA i Meksyk w Rumunii

 

Kiedy padł pomysł walki Daniela Dubois z Rumunem Bogdanem Dinu, szybko postanowiono, że nie będzie to tylko walka na odbudowanie  "DDD" po jednostronnej  porażce z Joe Joyce. Piszę "porażce", bo choć Dubois odniósł podczas niej poważną kontuzję oka i tym się tłumaczył, kiedy odmówił dalszej walki w listopadzie 2020 roku, do jej przerwania to niedoceniany Joyce był na pewno pięściarzem lepszym. Zrezygnowano więc z rankingowych bojów o regionalne pasy WBO czy WBC (były stawką walki z Joyce) zwracając uwagę w stronę WBA. Wybór jasny, bo Dinu, zarówno w rankingu kwietniowym jak i najnowszym, z 31 maja World Boxing Association był znacznie wyżej niż Dubois. Jak to możliwe, że pięściarz solidny ale nic więcej jest tam dziś wyżej niż na przykład Deontay Wilder to już sprawa zupełnie inna, ale przynajmniej patrząc na pozycję obu pięściarzy w rankingu WBA - ma to sens.

 

Do tego wszystko wskazuje na to, że Dino naprawdę jest przekonany, że walkę może wygrać. Przegrał w karierze tylko dwukrotnie, w dwóch kolejnych walkach - Z Jarrellem Millerem i Kubratem Pulewem - ale teraz przepracował obóz bardzo solidnie. Jednym z jego głównych sparingpartnerów był zdyskwalifikowany za stosowanie niedozwolonych środków dopingujących Miller, a obóz choć był zrobiony w Rumunii był w zdecydowanie w meksykańskim stylu. 'Głównym człowiekiem Dinu od przygotowania kondycyjnego i siłowego był mój były trener, Meksykanin Daniel Rios Ortega. Świetnie przygotowuje wytrzymałościowo, trzymasz siłę całą walkę, wszystkie rundy. To światowa czołówka, widać, że ludzie Dinu traktują walkę bardzo poważnie" - mówi Andrzej Fonfara.

 

Jak będzie, przekonamy się w sobotni wieczór. W szanse Dino nie wierzą bukmacherzy, "DDD" Dubois jest faworytem nawet 7 do 1, ale cała presja będzie na 23-latku. Porażka i nawet marzenia walki o pas w następnych kilku latach stają się nierealne.

 

"Nabity jak pies rzeźnika"

 

Frank Warren, promotor Daniela Duboisa, tak podsumował na konferencji prasowej znacznie walki pięściarza o którym nie tak dawno mówił, że jest na najlepszej drodze do zdetronizowania obecnych mistrzów wagi ciężkiej.

 

- Olbrzymie znacznie, wiele rzeczy się rozstrzygnie. Poprzedni pojedynek Daniela z Joe Joyce nie zakończył się dobrze, ale to ciągle młody chłopak, może wiele pokazać. Teraz czas udowodnić, jak sobie dał z tym radę, jakim jest facetem - więcej dowiemy się w sobotę. Jego rywal jest twardzielem, twardym przeciwnikiem i patrząc na niego mam wrażenie, że jest taki nabity jak pies rzeźnika. Dwóch wielkich, super przygotowanych, mocno bijących pięściarzy wagi ciężkiej, zobaczycie coś specjalnego.

 

Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli, Daniel powróci na swoje miejsce w boksie. Zwycięzca walki będzie w dobrej pozycji, by w przyszłym roku bić się o pas WBA. Szkoda, że możemy mieć tylko 1000 kibiców, ale atmosfera i tak będzie znakomita - powiedział Warren.

 

Zarówno Dubois - szczególnie 23-latek z Londynu  - jak i Dinu nie należą do zbytnio rozmownych. "Cała różnica będzie polegała na moim doświadczeniu. Cieszę się, że mogę bić się w Wielkiej Brytanii - nie ma obecnie lepszego miejsca dla boksu na świecie. Mam okazję bić się o pas, to się biję. Z kim, to nie ma znaczenia. Przyjechałem wygrać, zabrać pas i wrócić do domu" - stwierdził rumuński pięściarz.

 

"Pracuję teraz z Shane (McGuigan - nowy trener) i jestem przekonany, że będę lepszy niż poprzednio.  Chciałem z nim trenować, bo wierzę, że jest jednym z najlepszych, pracował z mistrzami świata. Potrzebowałem kogoś z takim doświadczeniem. To jest walka jakiej chciałem - żeby pokazać co potrafię, odnieść spektakularne zwycięstwo. Nie chciałem jakiejś łatwizny na powrót, to już miałem. Teraz czas na kolejny krok w mojej podróży" - mówił Dubois. 

 

Transmisja gali Dubois - Dinu od godz. 20.30 w Polsacie Sport Extra oraz na IPLA.TV

Przemysław Garczarczyk z USA, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze