Roland Garros: Iga Świątek w ćwierćfinale! Polka wyeliminowała Martę Kostiuk

Tenis
Roland Garros: Iga Świątek w ćwierćfinale! Polka wyeliminowała Martę Kostiuk
fot. PAP
Iga Świątek

Broniąca tytułu i rozstawiona z "ósemką" Iga Świątek pokonała ukraińską tenisistkę Martę Kostiuk 6:3, 6:4 w 1/8 finału French Open. Polka w swoim drugim wielkoszlemowym ćwierćfinale zmierzy się w środę z Greczynką Marią Sakkari (17.).

Świątek tydzień temu skończyła 20 lat, a zajmująca 81. miejsce w rankingu WTA Kostiuk za trzy tygodnie będzie obchodzić 19. urodziny. Obie młode zawodniczki grają widowiskowy, ofensywny tenis i organizatorzy wyznaczyli ich pojedynek na koniec poniedziałkowej sesji na korcie centralnym. Prestiż ten jednak wiązał się z brakiem kibiców na trybunach - w Paryżu bowiem od godz. 21 wciąż obowiązuje ze względu na pandemię COVID-19 godzina policyjna.

 

ZOBACZ TAKŻE: Naomi Osaka chce zrobić sobie przerwę od tenisa

 

Dość szybko zarówno Polka, jak i Ukrainka zaczęły dawać próbkę swoich umiejętności. W inauguracyjnym secie nie zabrakło zaciętej walki - gemy przeważnie były długie i tylko trzy z nich zakończyły się bez gry na przewagi. Występująca po raz pierwszy w czołowej "16" Wielkiego Szlema tenisistka z Kijowa początkowo myliła się częściej i to ona była dwukrotnie o krok od straty podania. Wybroniła się jednak, po czym zaraz przeszła do ataku i sama popisała się przełamaniem. Faworytka nie zamierzała pozwolić jej na zbyt wiele i od razu doprowadziła do remisu, choć nie przyszło jej to łatwo - wykorzystała dopiero piątą okazję ku temu.

 

Pierwsze podanie nie było w tej części spotkania zbyt mocnym punktem Świątek i bazująca na bekhendzie oraz skutecznie wplatająca w swoją grę skróty Kostiuk w dwóch kolejnych gemach serwisowych Polki znów miała okazje na przełamanie. Podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego wyszła jednak z opresji, a następnie - wykorzystując słabszy moment w postawie nastolatki - odnotowała kluczowego dla losów tej partii "breaka". Potem zaś, znów po walce, wykorzystała trzecią piłkę setową.

 

Gdy Polka w drugiej odsłonie objęła prowadzenie 2:1, wygrywając przy tym dwa kolejne gemy bez straty punktu, wydawało się, że Ukrainka już nieco opadła z sił. Wówczas jednak wróciła do gry i od razu popisała się przełamaniem powrotnym, a potem znów prowadziła z obrończynią tytułu wyrównaną walkę, czego efektem były wymiany pełne mocnych uderzeń.

 

Niemal identycznie do pierwszego seta decydowały się losy kolejnego. Świątek zacisnęła pięść i wydawała z siebie głośny okrzyk, gdy zanotowała "breaka" przy stanie 3:3. Następnie, nie bez kłopotu, utrzymała podanie. Znajdująca się w trudnej sytuacji Kostiuk nie poddawała się - w dziewiątym gemie obroniła piłkę meczową, a kolejnego zaczęła od prowadzenia 30:0, ale potem punktowała już tylko Polka, która zakończyła spotkanie efektownym lobem.

 

Tenisistki te zmierzyły się po raz pierwszy w zawodowej karierze, ale cztery lata temu jako juniorki spotkały się podczas turnieju w Australii - wówczas również górą była Świątek.

 

W poniedziałkowy wieczór Polka odniosła 11. z rzędu zwycięstwo w turnieju na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa bez straty seta.

 

Zawodniczka z Raszyna po raz piąty w karierze wystąpiła w 1/8 finału wielkoszlemowych zmagań, a do następnego etapu przeszła po raz drugi.

 

Teraz czeka ją pierwszy pojedynek z Sakkari, która debiutancki awans do czołowej ósemki w rywalizacji tej rangi zawdzięcza wyeliminowaniu rozstawionej z "czwórką" Amerykanki Sofii Kenin, ubiegłorocznej finalistki.

 

Świątek - jak w poprzednim sezonie - w Paryżu łączy występ w singlu z deblem. W tej drugiej konkurencji też awansowała do ćwierćfinału. We wtorek w parze z Amerykanką Bethanie Mattek-Sands zmierzą się z wyżej notowanymi Chorwatką Dariją Jurak i Słowenką Andreją Klepac.

 

 

Wynik meczu 1/8 finału singla:

 

Iga Świątek (Polska, 8) - Marta Kostiuk (Ukraina) 6:3, 6:4

 

MC, Polsat Sport, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie