Baraże do Fortuna 1 Ligi: Sypnęło niespodziankami! Piękny sen Skry Częstochowa trwa

Piłka nożna
Baraże do Fortuna 1 Ligi: Sypnęło niespodziankami! Piękny sen Skry Częstochowa trwa
fot. Skra Częstochowa/facebook
Skra Częstochowa o krok od awansu do Fortuna 1 Ligi.

Na przekór wszelakim trudnościom Skra Częstochowa definiuje na czym polega piękno futbolu - niski budżet, kłopoty ze stadionem, nie do końca najlepsze relacje z magistratem, ale za to olbrzymia dawka determinacji i woli walki. Dzięki temu klub spod Jasnej Góry wciąż jest w grze o awans do Fortuna 1 Ligi.

O losach Skry można opowiadać wiele. To piękna historia książkowa, a może filmowa. Skromny klub, który jest prowadzony przez pasjonatów i z pewnością, gdyby nie pasja Skry na piłkarskiej mapie Polski mogłoby już nie być. W Częstochowie futbol stoi przede wszystkim pod znakiem Rakowa Częstochowa. Dla RKS-u sezon 2020/2021 był historyczny, okraszony wicemistrzostwem kraju oraz triumfem w Fortuna Pucharze Polski. Ale ten sezon piłkarski w Częstochowie wciąż trwa, właśnie dzięki Skrze, która również doświadcza historycznych chwil. Dla fanów piłki nożnej pod Jasną Górą to piękny okres, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę, że jeszcze kilka lat temu ich marzeniem było ujrzeć Raków na zapleczu ekstraklasy.

 

Teraz to Skra może pójść śladem RKS-u. Przez długi okres czasu klub z ul. Loretańskiej był w ścisłej czołówce eWinner 2. ligi. Był moment, kiedy wydawało się, że częstochowianie mogą nawet powalczyć o bezpośredni awans, lecz przyszedł kryzys. Postanowiono rozstać się z trenerem Markiem Gołębiewskim, a w jego buty wszedł zaledwie 31-letni asystent Konrad Gerega.

 

Co ciekawe, w Skrze przerabiano już podobny scenariusz w 2018 roku. Wówczas z klubu do GKS-u Katowice odszedł Jakub Dziółka, a zespół przejął jego asystent Paweł Ściebura, który dokończył sezon okraszony... awansem do drugiej ligi. W Częstochowie po cichu liczą na powtórkę takiego scenariusza.

 

Zobacz także: Kuriozalne relacje polskiego klubu z miastem. Im lepsza gra, tym... gorsze traktowanie

 

Pod koniec fazy zasadniczej wspomniany kryzys sprawił, że Skra o mało nie wypadła z miejsc barażowych. Po szalonym i zremisowanym spotkaniu w Krakowie z Garbarnią 4:4 w ostatniej kolejce i golu wyrównującym, strzelonym w doliczonym czasie gry przez króla strzelców tych rozgrywek - Kamila Wojtyrę, Skra rzutem na taśmę uratowała baraże.

 

Następnie przyszedł mecz z faworyzowaną Chojniczanką, która po 36 kolejkach uplasowała się na trzecim miejscu. Skra jednak udowodniła, że ma patent na zawodników z Chojnic, pokonując ich trzeci raz w tym sezonie i awansując tym samym do finału spotkań barażowych.

 

W decydującym boju o awans do Fortuna 1 Ligi częstochowianie zagrają z KKS-em Kalisz. To nieco wymowne, ponieważ obie ekipy zajęły odpowiednio szóste i piąte miejsce po sezonie zasadniczym, eliminując po drodze faworytów. Urok futbolu i sportu generalnie. Kto będzie lepszy i wywalczy promocję? Częstochowianie dwukrotnie pokonali kaliszan w tym sezonie.

 

Skra przeżywa piękny okres w historii swojego klubu, co widać także po indywidualnych wyczynach zawodników. Kamil Wojtyra został królem strzelców eWinner 2. ligi, a bramkarz Mikołaj Biegański od nowego sezonu będzie bronił barw Wisły Kraków.

 

Być może piłkarze Skry pójdą śladem swoich koleżanek, które wywalczyły niedawno awans do pierwszej ligi. Dla klubu oznaczałoby to dwa awanse w jeden sezon - oba na zaplecze ekstraklasy.

 

Skra już nie tylko w Częstochowie, ale na piłkarskiej mapie w Polsce znaczy coraz więcej. Zauważają to niemal wszyscy, no prawie wszyscy...

Krystian Natoński, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Gruzja - Grecja. Skrót meczu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie