Euro 2020. Plany Danii: Najpierw Baku, później Londyn

Piłka nożna
Euro 2020. Plany Danii: Najpierw Baku, później Londyn
fot. PAP/EPA
W sobotę reprezentacja Danii zmierzy się w ćwierćfinale mistrzostw Europy z Czechami.

Reprezentacja Danii, która w sobotę zmierzy się w ćwierćfinale mistrzostw Europy z Czechami, miała jeszcze przed turniejem dokładnie opracowane plany logistyczne na każdą możliwość, lecz na razie wykonywany jest plan A z finałem na Wembley.

- W pierwszej części ME mieliśmy dużo szczęścia, grając trzy mecze fazy grupowej u siebie bez potrzeby latania i jeżdżąc tylko autobusami na stadion Parken, a 1/8 finału była tylko krótką wycieczka do Amsterdamu. Teraz jednak następny mecz gramy aż 3200 kilometrów od Kopenhagi i czeka nas 4,5 godziny lotu w jedną stronę i tyle samo z powrotem - wyjaśnił kierownik reprezentacji Kristian Noerkjaer.

 

Dlatego Duńczycy wylecieli do Azerbejdżanu już w czwartek, aby odpocząć po podróży, zaaklimatyzować się i dostosować do różnicy czasu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Teraz Szwajcarzy, a pięć lat temu Polacy. Zachwycał się nami hollywoodzki aktor

 

- Po meczu wracamy do domu, aby w razie wygranej przyszykować się na półfinał w Londynie, gdzie zamierzamy pozostać już do końca ME - wyjaśnił Noerkjaer.

 

Dodał, że jest jak to jak na razie plan A, który jednak poważnie zachwiał się po przegranym pierwszym meczu z Finlandią.

 

- Była to sytuacja nadzwyczajna z atakiem serca naszego najlepszego piłkarza Christiana Erikena, która tak wpłynęła psychicznie na piłkarzy, że w efekcie doprowadziła do porażki. To wydarzenie dało jednak jakaś nową siłę zespołowi, który idzie teraz na całość z jednym celem, grać i wygrać na Wembley dla Christiana. Trzymamy się planu, więc najpierw Baku, a później Londyn - zaznaczył.

PZ, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie