Malwina Kopron: Jestem przygotowana na... brak klimatyzacji w domkach

Inne
Malwina Kopron: Jestem przygotowana na... brak klimatyzacji w domkach
fot. Cyfrasport
Malwina Kopron: Jestem przygotowana na... brak klimatyzacji w domkach

Rozmowa z Malwiną Kopron przed wylotem na IO w Tokio. 26-latka będzie reprezentowała kadrę Polski w rzucie młotem.

Aleksandra Szutenberg: Jak forma przed wyjazdem do Tokio?

 

Malwina Kopron: W bardzo dobrej formie i humorze. Nie mogę się już doczekać i cieszę się, że przyszedł czas na nas.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kiedy zaczynają się igrzyska olimpijskie w Tokio?

 

Wiesz już, czego spodziewać się we wiosce olimpijskiej?

 

Tak, rozmawiałam już ze znajomymi. Wiem również, co może nas czekać na obozie przygotowawczym. Jedziemy tam przygotowani na to, że nie będziemy mieli klimatyzacji w domkach, jednak mamy bardzo jasno określone cele.

 

Jakie są te twoje "jasno określone cele"?

 

Śmiało mogę powiedzieć, że są to cele medalowe. Jadę z zupełnie innego miejsca niż pięć lat temu do Rio. Jestem pełna optymizmu. Wiem, że będę musiała walczyć, jednak mam nadzieję, że lekko przejdę eliminacje i uda mi się pokazać, na co mnie stać w finale.

 

Macie mocną ekipę młociarzy na te igrzyska.

 

Zgadzam się. Od dawna Polska młotem stoi. Mamy piątkę reprezentantów i mam nadzieję, że wrócimy przynajmniej z czterema medalami.

 

Jedziesz ze swoim trenerem, ze swoim dziadkiem dla którego będą to igrzyska numer jeden?

 

Tak, dla "dziadzia" to będą pierwsze igrzyska. Jedzie cały zestresowany, ale i pełen optymizmu. Cieszę się więc, że jedzie ze mną - przynajmniej będę miała tę namiastkę rodziny, która będzie mnie wspierać w Tokio.

 

Nie będzie kibiców, ale do tego już się przyzwyczailiście. Jak ty do tego podchodzisz? Czujesz wsparcie kibiców?

 

Na pewno czuję ich wsparcie i doping. Tego nie da się nie czuć na stadionie, a tym bardziej - tak licznym. Jednak bardzo mi przykro, że ich nie będzie, bo jest to troszeczkę inna atmosfera. Miałam już w tym roku starty na pustych stadionach i czuć było grobową ciszę.  Będziemy walczyć, ale doping kibiców na pewno by pomógł.

 

To są igrzyska, więc pomimo braku kibiców, tę atmosferę i tak będzie czuć.


Oczywiście, że tak. Mogę powiedzieć o sobie - gdy wchodzę do koła, to jestem całkowicie skoncentrowana i tak naprawdę nie słyszę tych kibiców. Ich tam nie będzie, ale mam nadzieję, że uzyskamy super rezultaty i mimo pustych trybun osiągniemy rekordy życiowe.

Rozmowa z Malwiną Kopron:

MS, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie