Tokio 2020. Wojciech Kwiatkowski: Mam dobre przeczucia

Inne
Tokio 2020. Wojciech Kwiatkowski: Mam dobre przeczucia
fot. PAP
Tokio 2020. Wojciech Kwiatkowski: Mam dobre przeczucia

Trzech polskich kolarzy już w sobotę rywalizować będzie o olimpijskie medale w wyścigu szosowym ze startu wspólnego. "Będzie walka, a w tej walce będzie Michał. Mam dobre przeczucia" - powiedział PAP Wojciech Kwiatkowski, ojciec mistrza świata z 2014 roku.

Pięć lat temu w Rio de Janeiro było pięknie. Brąz wywalczył Rafał Majka, a w sukcesie pomógł mu wyraźnie Kwiatkowski, który był bardzo aktywny na trudnej trasie. Obydwaj wystartują także w Tokio, a skład biało-czerwonej ekipy uzupełni Maciej Bodnar.

 

"Tegoroczne igrzyska zaczęły się dla mnie od śledzenia podróży syna z Paryża do Tokio, bo to niezła, dwunastogodzinna wyprawa. Na szczęście wszystko przebiegło sprawnie i dobrze. (...) Teraz już każda wolna chwila, to myślenie o starcie Michała w Tokio. Po tym, co wrzuca na swoje media społecznościowe widać, że jest uśmiechnięty. Jesteśmy spokojni" - przyznał ojciec jednego z najlepszych polskich kolarzy ostatnich lat.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tokio 2020: Piotr Wadecki żegna się z funkcją selekcjonera kolarskiej reprezentacji

 

Rodzina Kwiatkowskich pochodzi z Działynia na Ziemi Dobrzyńskiej. Tam Michała znają wszyscy, bo na ścieżkach wokół tej wsi stawiał swoje pierwsze kolarskie kroki. Do dziś, gdy tylko odwiedza rodziców, chętnie siada na rower i podróżuje po malowniczych kujawsko-pomorskich trasach.

 

"W ekipie, z tego co wiem, jest bardzo dobra atmosfera. Co prawda takie są reguły, że wystąpi tylko trzech reprezentantów Polski, niezwykle walecznych sportowców. Michał jest bardzo pozytywnie nastawiony przed startem w Tokio. W ubiegłym roku był tam ze swoją żoną na rekonesansie trasy, ale wiadomo z jakich przyczyn igrzyska zostały w 2020 roku odwołane" - podkreślił Wojciech Kwiatkowski.

 

Ojciec Michała wprost przyznaje, że jego syn przez całą swoją karierę dąży do tego, aby stanąć na olimpijskim podium. Racjonalnie ocenia jednak rzeczywistość i wie jak wielu zawodników w peletonie ma w Tokio ten sam plan. "To trzydzieści osób, a może i więcej" - zauważył.

 

Zarówno dla Majki, jak i Kwiatkowskiego głównym elementem przygotowań olimpijskich z racji bardzo napiętego kalendarza w sezonie 2021 stał się start w Tour de France.

 

"Tour był istotnym elementem przygotowań. Tak naprawdę jednak formę dającą nadzieję na walkę o wysokie miejsca na igrzyskach Michał buduje latami. (...) W sobotę biorę urlop i na pewno będziemy kibicowali w domu przed telewizorem. Raczej w wąskim rodzinnym gronie. U nas to nigdy do końca nie wiadomo, bo znienacka potrafią się pojawić sąsiedzi" - zaznaczył Kwiatkowski senior.

 

Lata śledzenia występów syna nie osłabiły w nim emocji związanych z kolejnymi jego startami.

 

"Za każdym razem te emocje są takie same. Przyzwyczailiśmy się przez te lata jedynie do rozłąki. Musieliśmy pogodzić się z tym, że sport zawodowy tego wymaga. Wyścigi, wyścigami, ale do tego dochodzą miesiące przygotowań. Praktycznie od początku roku Michała już nie ma w Polsce. Jeżeli wpada, to na dwa-trzy dni" - przyznał ojciec mistrza świata z 2014 roku.

 

Dodał, że oczywiście szkoda kibiców po decyzji o niewpuszczeniu ich na olimpijskie areny. W jego ocenie lepiej mimo to te igrzyska przeprowadzić niż zabrać zawodnikom nadzieję.

 

"Każdego dnia się starzejemy. Żeby się nie zestarzeć, wystarczy się nie urodzić (śmiech). Tak, starzeje się i Michał, więc kto wie, czy za trzy lata w Paryżu także miałby szansę na walkę o wysokie lokaty" - powiedział.

 

Pytany o swoje przeczucie przed startem w Tokio tylko się uśmiechnął.

 

"Powiem tyle: jest dobre. Będzie bardzo dużo ataków. Znając Michała, na pewno będzie walczył na miarę swoich sił i umiejętności. (...) Liczę na to, że syn zabierze się do jakiejś ucieczki, która da sukces. W Tokio jest góra, więc w pewnym momencie zostaną najmocniejsi. Jeśli będzie się tego dnia bardzo dobrze czuł, a my będziemy trzymać kciuki, to będzie walka, a w tej walce będzie Michał" - zakończył Wojciech Kwiatkowski.

MS, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie