Tokio 2020: Romain Cannone mistrzem olimpijskim w szpadzie

Inne
Tokio 2020: Romain Cannone mistrzem olimpijskim w szpadzie
Fot. PAP
Romain Cannone (L) został mistrzem olimpijskim w szpadzie.

Francuz Romain Cannone został w Tokio mistrzem olimpijskim w szpadzie. W finale pokonał Węgra Gergely Siklosiego 15:10. Brązowy medal wywalczył Ukrainiec Ihor Rejzlin.

Rozstrzygnięcie rywalizacji szpadzistów, w której zabrakło Polaków, można uznać za niespodziankę. 24-latek z Boulogne-Billancourt do tej pory nie odnosił większych sukcesów. Na ostatnich mistrzostwach globu w Budapeszcie był 30., a w drużynie, która zdobyła złoty medal, nie walczył.

 

ZOBACZ TAKŻE: Polacy pokonali Rosjan w meczu koszykówki 3x3

 

Do olimpijskigo turnieju Cannone przystąpił jako 47. zawodnik listy światowej. Zaczął od zwycięstwa nad mistrzem igrzysk w Londynie, mieszkającym na stałe w Łodzi Wenezuelczykiem Rubenem Limardo Gasconem 15:12, później pokonał siódmego w klasyfikacji szpadzistów doświadczonego Holendra Basa Verwijlena 15:11, wicemistrza globu Rosjanina Siergieja Bidę 15:12, brązowego medalistą ostatnich MŚ Ukraińca Rejzlina 15:10, a wreszcie triumfatora z Budapesztu Siklosiego.

 

Ostatni trzej rywale Francuza to najwyżej notowani zawodnicy listy światowej.

 

Siklosi, który w ćwierćfinale odprawił złotego medalistę z Rio de Janeiro Koreańczyka Sangyounga Parka 15:12, wywalczył drugi medal w szermierce dla Węgier. W sobotę mistrzem olimpijskim w szabli po raz trzeci z rzędu został Aron Szilagyi.

 

Podsumowanie każdego dnia na Igrzyskach Olimpijskich w Studio Tokio codziennie o 20:00 w Polsacie Sport. W programie olimpijczycy, reprezentanci Polski, eksperci komentują najważniejsze i najciekawsze wydarzenia w Tokio.


A codziennie rano o 8:00, 9:00, 10:00, 11:00 i 12:00 Flesze Studio Tokio, w których informujemy o tym co wydarzyło się na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.

PI, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie