Tokio 2020: Brazylia poza podium! Tie-break wyłonił brązowego medalistę turnieju siatkarzy

Inne
Tokio 2020: Brazylia poza podium! Tie-break wyłonił brązowego medalistę turnieju siatkarzy
fot. PAP/EPA/FAZRY ISMAIL
Argentyna – Brazylia 3:2.

W meczu o brązowy medal turnieju siatkarzy igrzysk Tokio 2020 Argentyna wygrała z Brazylią 3:2. Podopieczni trenera Marcelo Mendeza triumfowali w zaciętym tie-breaku 15:13. To drugi olimpijski medal siatkarzy Albicelestes w historii. W wielkim finale Francuzi zmierzą się z Rosjanami (Rosyjski Komitet Olimpijski).

Dla reprezentacji Argentyny gra o olimpijski brąz była jednym z najważniejszych wydarzeń w historii. W przeszłości dwukrotnie wystąpili w takim meczu – w Seulu (1988) pokonali 3:2 Brazylię, w Sydney (2000) przegrali 0:3 z Włochami. Dla Brazylijczyków brak awansu do wielkiego finału był porażką. Grali w nim w czterech ostatnich turniejach olimpijskich, dwukrotnie sięgając po złoto (2004, 2016) i dwukrotnie po srebro (2008, 2012).

 

Zobacz także: Koniec pewnej epoki w siatkówce!? Pierwszy taki przypadek w XXI wieku

 

Po wyrównanym początku meczu, przewagę uzyskali Argentyńczycy. Po dwóch punktowych blokach prowadzili 7:5, później odskoczyli na cztery oczka dzięki skutecznej grze Facundo Conte (13:9) i utrzymywali taką zaliczkę (17:13, 19:15). W końcówce Brazylia ruszyła w pogoń, ale nie zdołała odrobić strat. W kluczowych akcjach siatkarze Canarinhos popełnili jednak dwa błędy w polu zagrywki (23:21, 24:22), ale jeszcze obronili się po ataku Lucasa Saatkampa. W ostatniej akcji seta długą wymianę skończył Conte (25:23), który był wiodącą postacią tego seta – zdobył dla swej drużyny 9 punktów. Argentyna miała przewagę w ataku; wygrała, choć popełniła w tym secie więcej błędów od rywali, zwłaszcza w polu serwisowym.

 

W drugiej odsłonie inicjatywę przejęli siatkarze Canarinhos, którzy szybko uzyskali punktową zaliczkę (6:8, 7:10). W środkowej części seta Argentyńczycy odrobili straty (13:13) i do stanu 17:18 dotrzymywali kroku przeciwnikom. Douglas Souza atakiem po prostej i punktowy blok w kolejnej akcji dały Brazylii bezcenne punkty (17:20). Tę przewagę utrzymała w końcówce. Gdy Cristian Poglajen zaserwował w siatkę, podopieczni trenera Renana Dal Zotto mieli piłkę setową, a w kolejnej akcji zdobyli blokiem brakujący punkt (20:25).

 

Brazylijczycy wyrównali stan meczu, ale na kolejną partię wyszli nieco rozkojarzeni, co wykorzystali rywale (3:0, 6:2). Później jeszcze asem serwisowym popisał się Bruno Lima (9:5), ale Brazylia błyskawicznie odrobiła straty (10:10). Argentyna znów odskoczyła na trzy oczka (16:13), ale przeciwnicy odpowiedzieli czteropunktową serią, zwieńczoną asem Joandry Leala (16:17). Rozpędzeni Brazylijczycy odzyskali inicjatywę (17:19, 18:22). Siatkarze Albicelestes mieli problemy ze skończeniem ataków, popełniali też sporo błędów w polu serwisowym. Lucas wywalczył piłkę setową, a po chwili Wallace zablokował Conte i ustalił wynik seta na 20:25.

 

Czwartą odsłonę również lepiej rozpoczęli Argentyńczycy (8:6). W kolejnych akcjach poprawili zagrywkę i powiększali przewagę. Po serii trzech punktowych bloków prowadzili już 15:7! Ta seria przy zagrywkach Luciano De Cecco była kluczowa dla losów seta, bo ekipa Canarinhos nie była już w stanie wygrzebać się z takiej straty. Kolejną serią siatkarze Albicelestes popisali się w końcówce – po ataku Limy i dwóch blokach było 24:15. Lucarelli zaserwował jeszcze asa, ale jego zepsuta zagrywka zamknęła tego seta (25:17).

 

Brązowego medalistę igrzysk olimpijskich Tokio 2020 miał więc wyłonić tie-break. Lepiej rozpoczęli go Argentyńczycy (3:0, 5:2). Brazylijczycy popełniali sporo błędów i przy stanie 7:3 trener Dal Zotto poprosił o czas. Po punktowym bloku, siatkarze Albicelestes mieli cztery oczka zaliczki przy zmianie stron (8:4). Przy stanie 10:6 wydawało się, że pewnie wygrają decydującą partię, ale rywale zerwali się do walki (10:9). Argentyna znów odskoczyła (12:9), ale rywale odrobili straty – gdy asem popisał się Lucarelli, było 12:12. Piłkę meczową wywalczył Conte, a emocjonującą rywalizację zakończył blok De Cecco (15:13).

 

Najwięcej punktów: Facundo Conte (21), Agustin Loser (14), Ezequiel Palacios (13), Bruno Lima (13), Sebastian Sole (12) – Argentyna; Wallace de Souza (17), Lucas Saatkamp (14), Ricardo Lucarelli (13), Douglas Souza (11) – Brazylia. W statystykach warto zwrócić uwagę na kapitalną grę zwycięzców blokiem (17–10, 7 punktów Loser). Argentyna wygrała, choć popełniła w tym meczu aż 33 błędy własne (przy 28 rywali). Pierwszym arbitrem spotkania o III miejsce był polski sędzia Wojciech Maroszek. 

 

Obie drużyny rywalizowały w fazie grupowej tokijskiego turnieju. Brazylia wygrała wówczas 3:2 (16:14 w tie-breaku), choć rywale prowadzili 2:1, a później jeszcze 17:12 w czwartym secie. Reprezentacja Argentyny to jedna z największych rewelacji tej imprezy. Mało kto dawał im szansę na wyjście z trudnej grupy B, zdołali jednak wyeliminować reprezentację USA. W ćwierćfinale ograli Włochów, a w meczu o 3. miejsce kolejną wyżej notowaną ekipę – Brazylię.

 

Argentyna – Brazylia 3:2 (25:23, 20:25, 20:25, 25:17, 15:13)

 

Argentyna: Sebastian Sole, Ezequiel Palacios, Bruno Lima, Luciano De Cecco, Facundo Conte, Agustin Loser – Santiago Danani (libero) oraz Martin Ramos, Cristian Poglajen, Federico Pereyra. Trener: Marcelo Mendez.
Brazylia: Joandry Leal, Wallace de Souza, Lucas Saatkamp, Mauricio Souza, Ricardo Lucarelli, Bruno Rezende – Thales Hoss (libero) oraz Fernando Kreling, Douglas Souza, Alan Souza. Trener: Renan Dal Zotto.

 

WYNIKI I TABELE TURNIEJU SIATKARZY IGRZYSK TOKIO 2020

Podsumowanie każdego dnia na Igrzyskach Olimpijskich w Studio Tokio codziennie o 20:00 w Polsacie Sport. W programie olimpijczycy, reprezentanci Polski, eksperci komentują najważniejsze i najciekawsze wydarzenia w Tokio. A codziennie rano o 8:00, 9:00, 10:00, 11:00 i 12:00 Flesze Studio Tokio, w których informujemy o tym co wydarzyło się na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.

 

RM, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie