Z Viktorii Pilzno do Lecha Poznań. Zaskakujące echa transferu Adriela Ba Louy

Piłka nożna
Z Viktorii Pilzno do Lecha Poznań. Zaskakujące echa transferu Adriela Ba Louy
fot. Cyfrasport
Adriel Ba Loua został nowym zawodnikiem Lecha Poznań.

Nietypowe komentarze pojawiły się po transferze Adriel Ba Loua do Lecha Poznań. Kibice jego dotychczasowego klubu Viktorii Pilzno reagowali w zaskakujący sposób. Czescy fani w zdecydowanej większości żałują odejścia piłkarza z Wybrzeża Kości Słoniowej.

- Szukałem możliwości zrobienia kroku naprzód i Lech Poznań mi taką możliwość dał. Słyszałem wiele o tym klubie, jego kibicach i fantastycznym stadionie, więc nie mogę się doczekać aby poczuć tę atmosferę - stwierdził Adriel Ba Loua po przybyciu do Poznania. Gracz z Wybrzeża Kości Słoniowej przyjechał tu na chwilę. Jak informowaliśmy w weekend, Lech posłał po Ba Louę, aby podpisać z nim kontrakt i następnie, zgodnie z ustaleniami, pozwolić mu dograć w barwach jego klubu Viktorii Pilzno ostatnich meczów kwalifikacji Ligi Konferencji. Czesi grają jeszcze z bułgarskim zespoiłem CSKA Sofia. Lech wyraził zgodę na taki układ tego transferu, co zaskoczyło Czechów i - jak ustaliliśmy - było kluczowym argumentem przeważającym ich zgodę.

 

Zobacz także: W Polsce był obiektem drwin, potem tułał się po klubach. Jak Daniel Sikorski stał się snajperem z prawdziwego zdarzenia?

 

To stary patent Lecha, który zastosował on także wobec Lubomira Šatki dwa lata temu, gdy Kolejorz poczekał, aż dokończy on rozgrywki ze swoim poprzednim klubem DAC Dunajska Streda. Uznał, że warto poczekać - tu było podobnie.

 

Niezależnie od tego rozwiązania, kibice Viktorii Pilzno dość mocno zareagowali na odejście swego skrzydłowego do Lecha Poznań. - Lech zyskał wspaniałego gracza. Jego sprzedanie to duży błąd - piszą. Nawet za 1,2 mln euro, co dla Kolejorza jest sumą rekordową, a Czesi nie uważają jej za wygórowaną. Nie brakuje głosów, że Adriel Ba Loua poszedł do Polski tanio.

 

Oto tylko kilka komentarzy pod wpisem klubu Viktoria Pilzno:

 

"Bez niego nasza ofensywa jest zrujnowana. Jedyny, który potrafił wygrać pojedynek jeden na jednego",

 

"Nie rozumiem tego transferu. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to jego własna wola. Inaczej to bez sensu decyzja",

 

"To duży błąd. To nasz najlepszy gracz ofensywny. Było wielu innych piłkarzy do sprzedania".

 

Cały tekst do przeczytania na sport.interia.pl

Interia.pl
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie