PKO BP Ekstraklasa: Warta Poznań ma problem. Na zwycięstwo czeka od...

Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Warta Poznań ma problem. Na zwycięstwo czeka od...
fot. PAP
arta Poznań już sześć tygodni czeka na zwycięstwo.

Rewelacja poprzedniego sezonu Warta Poznań już sześć tygodni czeka na zwycięstwo. To jedyne w rozgrywkach odniosła na początku sierpnia – na wyjeździe pokonała Górnika Łęczna 4:0. Piłkarze Piotra Tworka w najbliższy weekend kompletu punktów szukać będą w Zabrzu.

Warciarze dobrze zaczęli sezon, po trzech kolejkach mieli na koncie pięć punktów, ale potem przyszła seria meczów bez zwycięstwa. Do tego poznaniacy mają spore kłopoty ze skutecznością – w czterech ostatnich spotkaniach zdobyli zaledwie jedną bramkę.

 

- Jesteśmy źli, że nie wygrywamy meczów. Długi czas już minął od naszego zwycięstwa w Łęcznej. Jest w nas takie sportowe wkurzenie, że oddajemy punkty w meczach, które można było wygrać. Przed tygodniem graliśmy z beniaminkiem z Niecieczy, którego dobrze znaliśmy. Chcieliśmy zdobyć trzy punkty, były szanse na bramki, ale się nie udało. Pracujemy ciężko na treningach, żeby wejść na tę zwycięską ścieżkę – mówił na konferencji prasowej Tworek.

 

ZOBACZ TAKŻE: Mioduski: Transfery? Michniewicz może powiedzieć „nie”… 

 

Jak dodał, powodem słabej skuteczności jest "brak odwagi w podejmowaniu decyzji".

 

- Mało nas jest w polu karnym, zawodzi ostatnie podanie w kluczowym momencie. W ostatnim meczu stworzyliśmy kilka dobrych sytuacji, po ich obejrzeniu widzieliśmy, że wystarczyło inaczej zachować się przy kluczowym podaniu. Potrzeba więcej odwagi i determinacji w wykończeniu sytuacji – podkreślił.

 

Lekarstwem na kłopoty w ofensywie ma być dołączenie do drużyny Jaysona Papeau. Francuz już w swoim debiucie przeciwko Bruk-Betowi Termalice pokazał kilka niezłych zagrań i akcji.

 

- Był jedną z jaśniejszych postaci w naszym zespole, oddał bardzo groźny strzał w pierwszej połowie. Po przerwie bardzo przytomnie rozwiązał sytuację z Mario Rodriguezem, szkoda, że nie dostał piłki zwrotnej. Nie boi się wchodzić w pojedynki jeden na jeden. Naliczyliśmy na nim osiem fauli – to świadczy o tym, że przeciwnik łapał się wszelkich sposobów, żeby go zatrzymać. Liczę, że z każdym meczem da nam więcej siły i jakości z przodu – ocenił Tworek.

 

Piłkarze Warty w poprzednim sezonie słynęli z ogromnego zaangażowania, woli walki, potrafili odwracać losy meczów wydawałoby się już przegranych. W ostatnich spotkaniach można było zauważyć, że brakuje czasami motywacji.

 

- W tygodniu, w treningu zespół prezentuje wszystkie te cechy, z których jest znany, ale w meczu jedno niepowodzenie sprawia, że gdzieś się blokujemy i wycofujemy. Przypominam, że jesteśmy inną drużyną niż rok temu, to dwie różne historie. Nie mogę zarzucić zawodnikom braku walki, determinacji i agresji. Na treningu kości trzeszczały i to, niestety, w tym dosłownym znaczeniu, bowiem Michał Kopczyński i Bartek Kieliba doznali urazów. To wszystko musimy przełożyć na mecz – tłumaczył szkoleniowiec.

 

Kieliby i Kopczyńskiego zabraknie w meczu przeciwko Górnikowi. Opiekun Warty spodziewa się w Zabrzu trudnej przeprawy.

 

- Graliśmy z nimi sparing latem, ale mecze kontrolne i liga to zupełnie coś innego. Ocenialiśmy Górnika pod kątem trzech ostatnich spotkań. To zespół, który umie szybko uderzyć, ale potrafi też wypuścić zwycięstwo z rąk, jak to miało miejsce w ostatnim meczu z Cracovią. Ma też w składzie kilka indywidualności jak Bartosz Nowak, Erik Janza czy Jesus Jimenez. Zabrzanie groźni są przede wszystkim u siebie przy żywiołowo reagującej publiczności. Jedziemy pełni nadziei, liczę, że pokażemy dojrzałą piłkę – podsumował trener ekipy z Poznania.

PN, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie