Białoński: Rok 2021 należał do Roberta Lewandowskiego

Piłka nożna
Białoński: Rok 2021 należał do Roberta Lewandowskiego
Fot. Cyfrasport
W 2021 roku Lewandowski zdobył łamy wszystkich liczących się prasowych graczy, od „New York Time’a”, przez „Washington Post”, „Marcę” w wydaniach na Hiszpanię i 12 krajów Ameryki Łacińskiej, „The Time”, „Sports Illustrated”, dwukrotnie w „Tuttosport”, „Sky”, trzykrotnie „ESPN”, „CBS”, dwukrotnie „Kicker”, „Pulse Sport” na sześć krajów Afryki, chińskie „Sport Weekly” i „Dingquidy”, „Zeit”, „ICON”, „Sport Bild”, „GQ magazyn”, „The Athletic”, „The Players Tribune” po „France Football”.

Wbrew werdyktowi France Football rok 2021 należał do Roberta Lewandowskiego. Potwierdziły to werdykty z udziałem znacznie poważniejszych gremium niż to francuskiej gazety. W ostatnich dniach Piłkarzem Roku 2021 Roberta wskazał „Guardian” – pisze dziennikarz Interii Michał Białoński.

Zanim zdążyliśmy usiąść do stołów wigilijnych, z Wysp Brytyjskich dotarła do nas dobra wiadomość. Robert Lewandowski został uznany Piłkarzem Roku 2021 przez jeden z najbardziej opiniotwórczych dzienników świata „The Guardian”. Choć gazeta ma większy wpływ na osądy świata niż France Football, jego wybór jest daleko z tyłu niż Złota Piłka Francuzów. Zastanówmy się jednak, czy ta tendencja nie ulegnie zmianie.

 

Wiadomo, dlaczego FIFA nie chciała Złotej Piłki Francuzów

 

To nie przypadek, że drogi FIFA i France Football się rozeszły. Od tego momentu Złota Piłka przestała być obiektywnym trofeum, tylko nagrodą przyznawaną przez grono dziennikarzy sportowych, których wybrał i wskazał France Football.

Pamiętajmy, że Francuzi zawsze traktowali Złotą Piłkę jak formę lobbingu. A to w 1982 r., z niezrozumiałych przyczyn, Zbigniewa Bońka wyprzedził Girrese, a to ostatnio przed Lewandowskim znalazł się bazujący głównie na nazwisku i dokonaniach z ubiegłych lat Lionel Messi, który w plebiscycie miał jeden niepodważalny atut – przeniósł się do ligi francuskiej.

 

Nie postawił na Lewandowskiego. Włoski dziennikarz wyśmiany przez swych kibiców

 

Paolo Condo, który został wybrany przez Francuzów do głosowania w imieniu całej Italii na Złotą Piłkę postanowił palmę pierwszeństwa przyznać swemu krajanowi Jorginho, drugie miejsce – Karimowi Benzemie, trzecie – Leo Messiemu, dopiero czwarte Lewandowskiemu i piąte Simonowi Kjaerowi. Dziennikarz Sky Sportu pochwalił się głosami na Twitterze i dostał potężny łomot. Nie, nie od polskich czy niemieckich fanów, tylko od swych rodaków.

 

Młody polityk Christian Conte ze Zgromadzenia Narodowego Partii Demokratycznej był jeszcze delikatny i odpisał Condo: „Osobiście postawiłbym 1) Lewandowski, 2) Benzema, 3) Messi, 4) Jorginho, 5) Kante. Lewandowski dopiero czwarty to spory zgryz.”

 

Twitterowicz „Peeliwasbanned” nie zostawił suchej nitki na Condo: „Paulo, dobry Boże, ja rozumiałbym taki wybór w wykonaniu dziennikarza z Somalii, który nie ma w domu prądu i wody, ale Ty masz wszystko i powinieneś oglądać i dobrze ocenić piłkarzy”. Ten komentarz dostał blisko dwa tysiące polubień.

 

Były prezes PZPN-u, wiceprezydent UEFA Zbigniew Boniek trafił w punkt, gdy jeszcze przed rozstrzygnięciem plebiscytu na Złotą Piłkę ogłosił: - Jeśli nie wygra Robert, to Francuzi będą mieli problem. Będzie to znaczyło, że plebiscyt poszedł w złą stronę i stracili nad nim kontrolę. Znacznie lepszym modelem byłoby powierzenie głosowania konsylium fachowców, a nie dziennikarzom z całego świata.

 

Lepsze jury ma „Guardian”

Takie konsylium mają właśnie w „Guardianie” od 10 lat. Zasiadają w nim autorytety nie do podważenia. Thomas Hitzlsperger, Luiz Felipe Scolari, Roque Junior, Javier Zanetti. Franky Vercauteren i Emre Belozoglu dołączyli do grona jurorów. W stuosobowym gremium znalazło się też miejsce dla polsko-amerykańskiego eksperta Janusza Michallika, Patrika Anderssona. Mistrza świata z 2002 r. Edmilsona.

 

Każdy członek jury wybiera 40 piłkarzy, ten z pozycji pierwszej otrzymuje 40 pkt, z drugiej – 39 pkt, trzeciej - 38 pkt, ostatni, 40. piłkarz zbiera tylko jeden punkt. Po zsumowaniu głosów powstaje ranking. Ranking, w którym Lewandowski wyprzedził Messiego. Mohameda Salaha, Karima Benzemę, Jorginho, Kyliana Mbappe, Erlinga Halanda, Cristiano Ronaldo. N’Golo Kante, Kevina De Bruyne, ROmelu Lukaku, Gianluigiego Donnarummę, Neymara, Rubena Diasa i 15. Harry’ego Kane’a.

 

W ten sposób „Guardian” i jego fachowcy potwierdzili, że mijający rok należał do kapitana reprezentacji Polski, napastnika Bayernu. „Lewy” gra tak, jakby wyznawał maksymę pierwszej damy polskiej piosenki Maryli Rodowicz: „Dla mnie przemijania nie ma." Anglicy nie mieli żadnego interesu w wybijaniu postaci „Lewego”. Nie jest Brytyjczykiem, ani mu w głowie przeprowadzka do Premier League. Docenili po prostu najlepszego piłkarza świata w 2021 r.

 

Lewandowski podbił światowe media

 

Miniony rok był także rekordowym dla Roberta Lewandowskiego pod względem udzielenia wywiadów światowym mediom. Zdobył łamy wszystkich liczących się graczy, od „New York Time’a”, przez „Washington Post”, „Marcę” w wydaniach na Hiszpanię i 12 krajów Ameryki Łacińskiej, „The Time”, „Sports Illustrated”, dwukrotnie w „Tuttosport”, „Sky”, trzykrotnie „ESPN”, „CBS”, dwukrotnie „Kicker”, „Pulse Sport” na sześć krajów Afryki, chińskie „Sport Weekly” i „Dingquidy”, „Zeit”, „ICON”, „Sport Bild”, „GQ magazyn”, „The Athletic”, „The Players Tribune” po „France Football”.

Michał Białoński, Interia
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie