Pekin 2022: Drugie złoto dla Therese Johaug. 29. miejsce Polki

Biegaczka narciarska Therese Johaug zdobyła swój drugi złoty medal igrzysk w Pekinie. W czwartek była najlepsza w rywalizacji na 10 km techniką klasyczną. Od drugiej Finki Kerttu Niskanen była szybsza o zaledwie 0,4 s. Z Polek najlepsza była 29. Izabela Marcisz.
W sobotę Johaug wygrała bieg łączony. 33-letnia Norweżka jest także faworytką zmagań na 30 km techniką dowolną, które zaplanowano na 20 lutego - ostatniego dnia igrzysk. Już za dwa dni obędzie się natomiast rywalizacja sztafet.
ZOBACZ TAKŻE: Pekin 2022: Johannes Strolz ze złotem. Powtórzył wyczyn ojca
Bieg na 10 km rozgrywany jest indywidualnie. Zawodniczki ruszają na trasę w odstępach i samotnie walczą z czasem. Pierwsze pięć kilometrów Johaug i Niskanen pokonały niemal w tym samym tempie.
Później Finka przyspieszyła, po 6,8 miała nad słynną rywalką dziesięć sekund przewagi. Być może Johaug otrzymała informację od stojących wzdłuż trasy sztabowców, bo w końcówce przyspieszyła.
Na mecie miała czas 28.06,3 i pozostało jej nerwowo czekać na Niskanen. Rezultat Finki okazał się o 0,4 s gorszy, a kamery uchwyciły skaczącą z radości Norweżkę.
Brązowy medal wywalczyła Finka Krista Parmakoski - 31,5 s straty do Johaug. Parmakoski o jedynie 0,1 s wyprzedziła czwartą Rosjankę Natalię Nieprajewą.
Marcisz była wolniejsza od triumfatorki o 2.48,3.
"Fajnie zaczęłam pierwszą piątkę z oddechem. To nie jest kwestia, że zaczęłam ją za szybko, bo miałam fajne tempo i dobrze mi się biegło. Trochę mnie pokonała ta końcówka. Przyszedł moment kryzysu. Walczyłam z nim jak mogłam. Może to nie jest najlepsza dwudziestka, ale mimo wszystko dawno nie było takich wyników po Justynie" - cieszyła się.
Jak przyznała, przed czwartkowym występem zasięgnęła rady doświadczonej rodaczki, która ma w dorobku m.in. dwa złote medale olimpijskie.
"Rozmawiałam z Justyną na ten temat, że to będzie ciężki bieg, i rzeczywiście taki był. Myślę, że wykonałam ten plan, o którym z nią rozmawiałam. Na pierwszej piątce miałam jeszcze rezerwę, ale jak ruszyłam na drugie kółko, to przyszedł kryzys. Myślę, że każda z nas go miała" - relacjonowała Marcisz.
Do rywalizacji przystąpiły jeszcze trzy Polki. Monika Skinder była 49. - 3.43,6, Karolina Kukuczka 64. - 5.10,3, a Magdalena Kobielusz 78. - 7.34,0 straty.
Przejdź na Polsatsport.pl