Cezary Kowalski: Real - Barca 0:4, czyli pierwsze arcydzieło Xaviego

Piłka nożna
Cezary Kowalski: Real - Barca 0:4, czyli pierwsze arcydzieło Xaviego
fot. PAP
Cezary Kowalski: Real – Barca 0:4, czyli pierwsze arcydzieło Xaviego

Nie tak dawno temu Barcelona była zespołem, który wychodził na wielkie sceny tylko z troską o to, aby nie rumienić się ze wstydu. Nie miał znaczenia przybierany model gry, żaden nie działał. Opowieści o słynnej „tiki tace” były nostalgiczne. Jak pisali złośliwi dziennikarze z Madrytu: ”Nie było ani tiki, ani taki”. Nie miały znaczenia zmiany serwowane jeszcze przez Ronalda Koemana, który trzeba przyznać zanim został zwolniony po przegranej z Rayo Vallecano, dał szansę wielu młodym zawodnikom.

Także tym, którzy dziś brylują. Nic jednak nie zbudował. Szkody emocjonalne i sportowe wydawały się nie mieć końca.

 

Zobacz także: Bożydar Iwanow: Wszystkie zmarszczki "Jego Wysokości". Czy Barcelona wysłała Real Madryt na lifting, którego potrzebuje?

 

Xavi Hernandez, trener, którego Joan Laporta widział wcześniej tylko jako szkoleniowca rezerw, a któremu dziś prezydent Barcy bije pokłony, objął rozbitą ekipę właściwie bez szkoleniowego doświadczenia. Można powiedzieć, że odbył szybką praktykę w Katarze za gigantyczne pieniądze. I tyle. Jego pierwsze dni po powrocie też nie budziły jakichś wielkich nadziei na rychły progres. Z jego inauguracyjnego przemówienia wyczytać można było więcej propagandy niż odniesień do rzeczywistości. Rzucał trenerskim banałami o trójkątach w grze, szybkim odbiorze, aktywnej obronie, poszukiwaniu nowego zawodnika, który rozwiąże jakiś tam problem…

 

I nagle okazało się, że to nie było trenerskie „bla, bla, bla”, ale realne działanie. Efekt widzieliśmy późnym niedzielnym wieczorem na Santiago Bernabeu. Z drużyny, która od 2019 roku nie potrafiła poradzić sobie z Realem, stworzył ekipę, która wielkiego rywala wprost rozniosła na jego terenie. I zapisała się swoim 4:0 z historii klasyków, jak kiedyś Rinus Michels i Johan Cruyff, którzy wygrywali po 5:0 w Madrycie w 1974 roku, Pep Guardiola 6:2 w 2009 roku i Luis Enrique 4:0 w 2015.

 

„Powinniśmy strzelić dużo więcej goli. Dzięki temu modelowi i temu projektowi możemy dziś pokonać każdego” – powiedział trener Barcelony, która jeszcze kilka miesięcy temu była ogłoszona zarówno sportowym jak i finansowym bankrutem.

 

Spektakularne zwycięstwo w El Clasico zrobiło wrażenie na całym piłkarskim świecie, ale przede wszystkim bardzo wzmocniło Xaviego jako trenera, zbudowało go. To jest właśnie ten jego mit założycielski, doskonały wręcz punkt odniesienia do dalszej pracy.

 

Potwierdzenie początku nowego etapu pod wodzą trenera, który nie lamentował z powodu nieobecności Messiego, ale postanowił dotrzeć do graczy niechcianych, w których nikt nie wierzył. Przecież Dembele zarząd klubu właściwie skreślił, po tym jak odmówił przedłużenia kontraktu. A 32-letni Aubameyang przybył na Camp Nou po tym jak został spostponowany i pozbawiony funkcji kapitana Arsenalu Londyn.

 

Za darmo zresztą.

 

Owszem, w starciu w Madrycie Real był pozbawiony swojego asa Karima Benzemy, ale Xavi swoim pomysłem wystawienia Araujo na prawej stronie obrony zamiast Daniego Alvesa, właściwie wymazał z boiska inną gwiazdę ataku „Królewskich”, czyli Viniciusa.

 

Xavi zaprzeczył też założeniu, które nie było poparte żadnym dowodem, że jego dawni koledzy z boiska, czyli Gerard Pique, Jordi Alba czy Sergio Busquets już się skończyli. Okazuje się, że wciąż są świetni tylko potrzebowali zespołu, dzięki któremu nie będą musieli biegać tyle co dotychczas, oszczędzając siły na mądrą wyrafinowaną grę. Xavi odzyskał też Frenkiego de Jonga, wybitnego zawodnika, którego wcześniejszy trener jego rodak nie potrafił otworzyć. Obudził gasnącego i przemęczonego wcześniej Pedriego.

 

A przede wszystkim, jak pisze „El Mundo”: odzyskał Barcelonę, która niby już przestała istnieć.

Cezary Kowalski/Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie