Michał Rozmys: Moje nogi odmawiały dziś posłuszeństwa

Michał Rozmys był dziewiąty w finałowym biegu na 1500 m podczas lekkoatletycznych halowych mistrzostw Europy w Stambule. Tytuł obronił Norweg Jakob Ingebrigtsen. - Moje nogi odmawiały dziś posłuszeństwa. To porażka - powiedział Rozmys.
Po 250 metrach doszło do pewnej kolizji. Jeden z zawodników się przewrócił, a ja musiałem go obiegać. Nie to było jednak decydujące. W trakcie biegu starałem się być w jak najbliższym kontakcie z czołówką, ale moje nogi odmawiały dziś posłuszeństwa - podsumował swój występ Polak.
ZOBACZ TAKŻE: Ewa Swoboda halową wicemistrzynią Europy!
Może niedostatecznie się zregenerowałem po półfinale. Przygotowania do HME szły zgodnie z planem do mistrzostw Polski. Później popsuło się zdrowie i czuję, że to miało duży wpływ - mimo dobrego przygotowania mentalnego. Miałem zapalenie zatok. To mnie dużo kosztowało, bo potem przenosiło się na płuca. Ciężko mi było robić treningi, ale je wykonywałem. Chciałem przyjechać i spróbować, aby potem nie żałować - ocenił Rozmys.
Przejdź na Polsatsport.pl
