Co z meczem Igi Świątek w ćwierćfinale w Bad Homburg?

Miało być wielkie ćwierćfinałowe granie a skończyło się na wielkiej ulewie. Opady deszczu pokrzyżowały plany organizatorów turnieju w niemieckim Bad Homburgu. Wszystkie spotkania w tym pojedynek Igi Świątek z Anną Blinkową zostały przesunięte w czasie.
Rok temu po sukcesach na kortach twardych Iga Świątek odpuściła przygotowania do Wimbledonu. Rozpoczęcie sezonu na trawie bezpośrednio w Londynie z perspektywy czasu można ocenić jako błąd. Z tego względu w aktualnym sezonie liderka rankingu postanowiła przyzwyczaić się do najmniej lubianej przez siebie nawierzchni. Papierkiem lakmusowym formy Polki na trawie ma być jej występ w turnieju w Bad Homburgu.
ZOBACZ TAKŻE: Znany trener o Idze Świątek. "Zmieniła się. Efekty widać”
W Niemczech, póki co Świątek radzi sobie bardzo dobrze. Nie widać po niej uczucia dyskomfortu związanego z grą na trawie. Widać za to chęć progresu i poprawy poszczególnych elementów gry, które zawodziły Polkę na ubiegłorocznym Wimbledonie. Dwa zwycięstwa z Tatjaną Marią i Jil Teichmann doprowadziły liderkę rankingu do trzeciej rundy niemieckiego turnieju. O awans do ćwierćfinału Świątek zmierzy się z Anną Blinkovą. Mecz miał odbyć się w czwartek o godzinie 16:30. Intensywne opady deszczu nad kortami w Bad Homburgu pokrzyżowały jednak plany organizatorów turnieju.
Jak można przeczytać w oficjalnym oświadczeniu organizatorów turnieju, zawodniczki nie wyjdą na kort przed godziną 16:15. To oznacza, że Polka, której mecz miał rozpocząć się o 16:30, zmuszona będzie poczekać na zakończenie przerwanego pojedynku Rebeki Masarovej z Emmą Navarro. Wspomniane zawodniczki opuściły kort po trzech minutach gry.
Przejdź na Polsatsport.pl