Adam Małysz reaguje! Burza w kadrze ws. Dawida Kubackiego!

Zimowe
Adam Małysz reaguje! Burza w kadrze ws. Dawida Kubackiego!
Polsat Sport
Prezes Adam Małysz skomentował decyzję Thomasa Thurnbichlera (z prawej) o odsunięciu Dawida Kubackiego (w środku) z Pucharu Świata w Lahti

Sporo emocji wywołała decyzja trenera kadry skoczków Thomasa Thurnbichlera o odsunięciu Dawida Kubackiego od Pucharu Świata w Lahti. Specjalnie dla Polsatu Sport decyzję Austriaka skomentował prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz.

Dawid Kubacki w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu w Oberstdorfie upadł podczas lądowania na odległości 176,5 metra, gdy tyłem nart zahaczył o zeskok. M.in. na skutek tego został wycofany z Pucharu Świata w Lahti.

 

ZOBACZ TAKŻE: Thurnbichler walnął pięścią w stół! Co oznacza przymusowa banicja Dawida Kubackiego?

 

- W sprawie Dawida podjęliśmy decyzję, że uda się na ostatnie w tym sezonie treningi. Potem powróci z pełną świeżością oraz pewnością siebie na cykl Raw Air. Staramy się przygotować dla niego jak najlepszy plan. On sam chciał startować dalej. W pełni go rozumiem, że jest wielkim wojownikiem i zawsze chce rywalizować. Podjąłem tę decyzję za niego, a on ją zaakceptował. Mamy nadzieję, że zobaczy go w dobrej formie podczas turnieju Raw Air – uzasadnił swój ruch Thomas Thurnbichler.

Thurnbichler odsunął Kubackiego od Pucharu Świata. Jest reakcja Adama Małysza

Jak na odsunięcie od najbliższych startów zareagował Adam Małysz? Czy Austriak konsultował z nim ten krok?

 

- Myślę, że Thomas był podobnego zdania, co ja, że bardziej doświadczonym skoczkom trzeba dawać więcej czasu na odpoczynek, ale oczywiście nic na siłę. Myślę, że z Dawidem w końcu się dogadali w tej sprawie. Zresztą ja już wcześniej słyszałem o przymiarkach, żeby chłopakom odpuszczać

 

- Jeśli popatrzymy na to, jak miała wyglądać sytuacja w tym sezonie, to ci starsi zawodnicy niektóre konkursy mieli odpuszczać. Może do Dawid do tej grupy jeszcze nie należy, ale mieli bardziej wybierać konkursy, żeby nie skakali we wszystkich i zaoszczędzili w ten sposób siły. Wcześniej zawodnicy sami chcieli skakać, więc trenerowi ciężko było im się na siłę przeciwstawiać – dodał prezes.

 

Czy nie było planów, by oprócz Kubackiego, czas na spokojne treningi dostał Piotr Żyła, który w ostatnich konkursach również nie imponuje formą? Ponadto trenujący wspólnie duet Kubacki – Żyła mógłby się nawzajem napędzać.

 

- Z jednej strony tak. Z drugiej, rozmawiałem z Piotrkiem. Tak samo rozmawiał z nim trener przed wyjazdem do USA i Japonii. Obaj usłyszeliśmy jasną deklarację od Piotrka, że on chce startować dalej i da z siebie wszystko. Potem faktycznie to czwarte miejsce z Lake Placid nas podbudowało. Japonia była słabsza. Podczas lotów w Oberstdorfie, pierwszy konkurs duetów, w wykonaniu Piotrka, można powiedzieć, był wręcz super, ale w niedzielę było już gorzej – analizuje Adam Małysz.

Prezes Małysz: Problemem Piotrka Żyły nie jest zmęczenie

Skąd te wahania formy u popularnego „Wiewióra”, który jest najstarszym naszym skoczkiem, w styczniu skończył 37 lat?

 

- Kłopotem Piotrka nie jest przygotowanie fizyczne, czy regeneracja sił po konkursach. Jego problemem jest brak stabilizacji zaangażowania. Coraz częściej pojawia się u niego takie zjawisko, że na jeden konkurs on potrafi się bardzo mocno skupić, zaangażować we wszystko, co robi, a za chwilę jakby mu chęci odchodziły i znowu go trzeba motywować wszelkimi sposobami, żeby wrócił na swój najwyższy poziom. Dlatego trudno powiedzieć, czy akurat w wypadku Piotrka odpoczynek by pomógł. Chodzi przede wszystkim o właściwe nastawienie -  ocenia prezes PZN-u.

Dawid Kubacki nie będzie miał gdzie skakać. Małysz: „Niech po prostu odpocznie”

Trener Thunrbichler obiecał wymyślenie najlepszego planu treningowego dla Dawida Kubackiego. Na jakiej skoczni będzie ćwiczył nowotarżanin?

 

- Nie ma żadnej czynnej skoczni. Jest na tyle ciepło, że na wszystkich zjechał śnieg. Dlatego decyzja trenera Thurnbichlera pójdzie bardziej w tę stronę, żeby Dawid trochę „dychnął”, odpoczął. Ostatni okres był naprawdę ciężki, patrząc na to, jaki kawał świata skoczkowie objechali, od USA, przez Japonię do Niemiec, było kilka zmian stref czasowych. Dawid musiał odczuć to wyjątkowo, tym bardziej, że cały czas prywatnie jest w sytuacji, może nie ciężkiej, ale to, co się stało w zeszłym roku nadal ma wpływ – uważa Adam Małysz.  

Kamil Stoch znowu liderem naszych skoków. Adam Małysz: Skoki to sport indywidualny

W czterech ostatnich konkursach do roli lidera kadry A wrócił Kamil Stoch, gdyż to on odnosił najlepsze wyniki spośród Polaków. Jakby wziął odpowiedzialność za nasze skoki na swoje barki.

 

- Nie sądzę, że chłopaki tak do tego podchodzą, że któryś z nich bierze na siebie odpowiedzialność za resztę. Skoki, to mimo wszystko sport indywidualny. Każdy patrzy na to, żeby dobrze skakać, a nie brać na siebie zbędne obciążenie, jakie wiąże się z rolą lidera. Myślę, że to bardziej wy – dziennikarze w ten sposób podchodzicie do tej sprawy, a zawodnicy tak jej nie widzą – uważa Adam Małysz.

Czy Jakuba Wolnego brakuje w kadrze na Lahti? Adam Małysz: To bardzo trudne pytanie

Zamiast Dawida Kubackiego na PŚ do Lahti polecą Maciej Kot i Paweł Wąsek. Ten pierwszy 4 lutego wygrał Puchar Kontynentalny w Lillehammer, a trzeci w nim był Jakub Wolny. Czy prezesowi nie brakuje Wolnego wśród nominowanych do wyjazdu na najbliższy PŚ?

 

- To jest bardzo trudne pytanie. Jeśli brać kogoś na Puchar Świata, przynajmniej ja tak sądzą, to musi być pewność, że ów zawodnik ma szansę wejść do „trzydziestki”. Nikogo nie interesuje pierwsza seria, czyli ta „pięćdziesiątka”. Wszyscy chcą być w finale i zdobywać punkty. A żeby to robić, to w Continental Cup trzeba wchodzić do pierwszej „dziesiątki”, a nawet być w „trójce” i to podczas paru konkursów, a nie jednego – podkreśla prezes.

 

Czy środki zaradcze, jakie prezes zastosował w styczniu wobec Wolnego, odsuwając go od kadry B, po krytyce trenera Davida Jiroutka zadziałały?

 

- Myślę, że tak. Przede wszystkim musi być większa koncentracja na tym, co się robi i de facto chłopaki robią, że robią to dla siebie, a nie dla kogoś innego. Trener jest tylko „dodatkiem”, który ma pomóc skoczkowi w osiągnięciu sukcesu. I trener robi wszystko w tym kierunku. Nie znam takiego, który by przeszkadzał zawodnikowi w odnoszeniu sukcesów – dowodzi prezes PZN-u.   

Michał Białoński/Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie