Iga Świątek robi to jak gwiazdy ATP!

Iga Świątek
Iga Świątek robi to jak gwiazdy ATP!
fot. PAP
Iga Świątek, liderka rankingu WTA.

Pierwsza lokata w światowym rankingu zobowiązuje – Iga Świątek gra jak z nut i wkrótce rozpocznie swój setny tydzień na pozycji liderki zestawienia WTA. Polka nieustannie pokazuje swoim rywalkom miejsce w szeregu, jednak statystyki, które dziś omówimy dowodzą, że jej tenis ewoluuje w niesamowity sposób!

Największa słabość Igi Świątek 

Choć tenis nie jest najszybszym rakietowym sportem świata – ten tytuł należy do badmintona, w którym lotka potrafi osiągnąć szybkość nawet 565 km/h – to nikogo nie trzeba przekonywać, że niewielka żółta piłeczka po odpowiednim uderzeniu potrafi nabrać niezwykłej prędkości. Przykłady? 


W 2012 roku Australijczyk Sam Groth zaserwował z prędkością 263 kilometrów na godzinę! Nieco gorszy wynik, bo 251 km/h zanotował w tym samym roku Jerzy Janowicz. Wśród pań niekwestionowaną liderką jest Georgina Garcia Perez, która w 2018 roku nadała piłeczce prędkość 220 km/h! W tym zestawieniu tuż za plecami Hiszpanki znajduje się największa rywalka Igi Świątek – Aryna Sabalenka. Białorusinka przed sześcioma laty zaserwowała z prędkością 214 km/h. 


W historycznym rankingu najszybciej serwujących pań Iga Świątek znajduje się poza czołową dwudziestką piątką. Raszynianka sama przyznaje, że podanie nie jest jej największym atutem:


- Nie jestem typem zawodniczki, której serwis będzie przynosił punkty zdobywane seriami. Nie jestem jak Rybakina czy Sabalenka. Jestem zawodniczką, która raczej wprowadza piłkę do gry i wygrywa wymiany, ale oczywiście pracuję nad swoim podaniem i staram się stawać coraz lepsza w tym elemencie - przyznała, cytowana przez serwis sportskeeda.com.


Podobnie o serwisie Świątek wypowiada się legenda tenisa, Martina Navratilova:


- Jej serwis, zwłaszcza drugi, jest „podatny na atak”. To kick-serwis, który nie spełnia swojej roli - oceniła w rozmowie z oficjalną stroną WTA.


Serwis jest zatem piętą achillesową Igi Świątek. Brakuje mu siły, rotacji, może powtarzalności, choć to nie przeszkadza Polce w okupowaniu pierwszego miejsca w rankingu WTA. Silny serwis to bowiem nie wszystko, co ma znaczenie w tenisie. Co więcej, ci, którzy chcieliby posądzić Igę Świątek o brak odpowiedniej mocy uderzenia, srogo się mylą. 

Świątek uderza jak mężczyźni

Podczas pamiętnego Roland Garros w 2020 roku Polka zaszokowała cały tenisowy świat i jako nastolatka sięgnęła po triumf w wielkoszlemowym turnieju. Na ceglanych kortach w Paryżu Świątek nie miała sobie równych i przez cały turniej nie straciła nawet seta! To jednak niejedyny aspekt, który warto przywołać wracając do tamtego French Open.


Iga już przed czterema laty pokazała, że w jej rękach drzemie ogromna siła. Średnia prędkość jej wszystkich forhendowych uderzeń wyniosła bowiem 117 km/h. Był to wynik o zaledwie 4 km/h gorszy niż średnia wśród panów, którzy dysponują większą siłą i są w stanie nadać piłce większą szybkość. To jednak nie wszystko!


Po niektórych uderzeniach forhendowych Igi prędkościomierze na paryskich kortach wskazywały nawet 127 km/h! Był to najlepszy wynik spośród wszystkich kobiet, a wśród mężczyzn lepszy był tylko Włoch: Jannik Sinner – zwycięzca Australian Open z 2024 roku. 


Ogromną siłą – dosłownie i w przenośni – Świątek jest także jej backhand. Iga, uderzając w ten sposób w 2020 roku, była w stanie nadać piłce prędkość 122 km/h! Taki rezultat znów zapewnił jej prym wśród kobiet, a jej wynik w męskim zestawieniu wyrównał tylko Dominic Thiem!


W 2022 roku tuż przed startem Roland Garros, Pam Shriver, 22-krotna zwyciężczyni deblowych turniejów wielkoszlemowych, ekspertka ESPN wystawiła Idze Świątek niezwykłą laurkę:


Jeśli forehand jest twoją najgroźniejszą bronią, niczym u Steffi Graf czy Rafaela Nadala, możesz budzić grozę na korcie. Od 10 miesięcy nie widzieliśmy serwisu Sereny Williams, więc myślę, że forehand Igi to w tej chwili „najstraszniejsze” uderzenie w kobiecym tenisie.


W 2022 roku Iga wygrała Roland Garros, a w 2023 roku… znów wygrała Roland Garros! 


Podczas obu turniejów jej znakiem rozpoznawczym były oszałamiające winnery, czyli uderzenia kończące wymiany. Podczas meczu z Amerykanką Claire Liu forehandy Igi osiągały średnią prędkość 129 km/h! Takim wynikiem wśród mężczyzn mógł pochwalić się tylko potężny Norweg, Casper Ruud.

Siła uderzenia to nie wszystko

Sekret winnerów Świątek nie leży jednak wyłącznie w prędkości. Równie ważna jest rotacja, jaką Iga nadaje piłce. Statystyki są w tej kwestii absolutnie oszałamiające. Polka jest w tym elemencie równie imponująca, jak jej idol, Rafael Nadal.


Piłka po uderzeniach Polki podczas ubiegłorocznego Roland Garros obracała się ze średnią częstotliwością 2264 razy na minutę. Maksymalne wartości szacowane są na 3 500 obrotów! Jak ten wynik prezentuje się na tle innych kobiet? Wprost rewelacyjnie! Statystycy z Data Driver Sports Analitycs podają, że średnia wśród pań wynosi 1720 obrotów na minutę! 


Średnia Rafy Nadala, 14-krotnego triumfatora Roland Garros i niekwestionowanego „króla mączki” wynosi 3 200 obrotów, a rekord szacowany jest na 5 000 obrotów na minutę! Są to rezultaty nieosiągalne dla innych zawodników


Statystyki pokazują, gdzie leży źródło dominacji Polki, zwłaszcza na ceglanych nawierzchniach. Ogromna moc połączona z olśniewającą techniką to sposób na sukces, które od kilku lat są nieodłączną częścią kariery Świątek.

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie