Rywal Polaka powiedział to wprost. Interesują go tylko złote medale
Panczenista Jordan Stolz wymieniany jest jako jeden z głównych kandydatów do tytułów mistrzowskich w igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina d'Ampezzo. Amerykanin śmiało zapowiada, że interesują go cztery medale i szybko dodaje: złote. Pierwsze podejście już w środę - na 1000 m.

W tej konkurencji, a zwłaszcza w sobotniej na 500 m, duże szanse na pokonanie zawodnika pochodzącego z Wisconsin ma Damian Żurek. Polak w ostatnich zawodach Pucharu Świata pod koniec stycznia w niemieckim Inzell wygrał na najkrótszym z dystansów z utalentowanym 21-latkiem. I to dwukrotnie, a raz w bezpośrednim wyścigu.
Stolz przywiązuje znaczenie do szczegółów. Na starty w Mediolanie zabrał ze sobą parę łyżew, w których ustanowił rekord świata na 1000 metrów. Chce je ponownie założyć. Jego obsesja na punkcie łyżew jest na porządku dziennym. Stolz je ostrzy, odwiedza fabryki, w których są produkowane, i przymierzył ponad 75 par, zanim był zadowolony ze sprzętu.
Amerykanin, który ma realną szansę na zdobycie złota w czterech konkurencjach indywidualnych (500, 1000, 1500 m i wyścigu ze startu wspólnego), uważa, że nic nie przebije łyżew, które założy w środę podczas swojego debiutu w Mediolanie na 1000 metrów.
- Pomogą mi biec jeszcze szybciej — powiedział w zeszłym tygodniu w wywiadzie dla „The Athletic”.
Włoskie igrzyska są drugimi w karierze Amerykanina, który pierwsze ślizgi zaczynał na przydomowym stawie w wieku sześciu lat. Po dziesięciu kolejnych Stolz zaczął zdobywać tytuły mistrzowskie USA, a igrzyska olimpijskie stały się realną możliwością. Mówi, że wiele nauczył się w Pekinie, swoich pierwszych prawdziwych zawodach międzynarodowych. Jak odpoczywać, jeść i odpowiednio się przygotowywać. Jest posiadaczem rekordów świata na 1000 i 1500 m.
Będzie głównym kandydatem do tytułu w każdym wyścigu, w którym weźmie udział. Stolz nie boi się odpowiedzialności. Mówi, że z zadowoleniem przyjmuje presję, przywilej bycia łyżwiarzem, którego wielu kibiców zobaczy we własnym domu w telewizji. Ale najpierw musi wygrać, czego nie ukrywa.
- Chciałbym mieć cztery medale – powiedział, po czym doprecyzował: - złote.
Przejdź na Polsatsport.pl