Tak blisko, a jednak za daleko. Igrzyska nie dały Król-Walas tego, na co liczyła

Zimowe

Aleksandra Król-Walas jechała na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 we Włoszech jako jedna z polskich nadziei medalowych. W tym sezonie należy bowiem do ścisłej czołówki Pucharu Świata w slalomie na gigancie równoległym. Niestety skończyła na siódmym miejscu, a po starcie nie kryła swojego rozczarowania.

Snowboardzistka w białym kasku z goglami patrzy w górę, w tle widać rozpylony śnieg i niebo.
fot. AFP
Aleksandra Król-Walas zakończyła rywalizację na siódmym miejscu w igrzyskach

Czwarty olimpijski start i ogromne nadzieje


Aleksandra Król-Walas po raz czwarty w karierze startowała w Igrzyskach Olimpijskich. Przed czterema laty w Pekinie była na ósmym miejscu, co było jej najlepszym wynikiem. Do Włoch jechała nie tylko po to, aby go poprawić. Celem numer jeden było wrócenie do Polski z medalem. Polka mogła mieć uzasadnione nadzieje, ponieważ w tym sezonie w Pucharze Świata spisywała się kapitalnie.


Już w kwalifikacjach Aleksandra Król-Walas potwierdziła dobrą dyspozycję. Osiągnęła piąty wynik w stawce, dzięki czemu miała prawo wyboru toru w przejeździe 1/8 finału. Tam o 0,36 sekundy wyprzedziła Kanadyjkę Aurelie Moisan i zameldowała się w pierwszej ósemce. Była już tylko o jedno zwycięstwo od strefy medalowej.


Błąd zaważył na medalu


W ćwierćfinale Aleksandra Król-Walas jechała z reprezentantką gospodarzy Lucią Dalmasso, która w kwalifikacjach miała czwarty wynik. Zanosiło się na wyrównane starcie i tak też było. Polka była bardzo blisko zwycięstwa. Prowadziła niemal przez cały przejazd. Niestety tuż przed końcem popełniła kosztowny błąd. To wytrąciło ją z rytmu i to Włoszka triumfowała na ostatnich metrach.


Polka straciła do niej 0,26 sekundy i pożegnała się z nadziejami na medal. Ostatecznie skończyła rywalizację na siódmym miejscu, co jest jej życiówką na Igrzyskach Olimpijskich. Jej pogromczyni Lucia Dalmasso wywalczyła brązowy medal. Mistrzynią olimpijską została Czeszka Zuzana Maderova.


Smutek polskich legend. Trzymali kciuki za Aleksandrę Król-Walas


Niestety los nie był łaskawy dla Polki i ta nie wywalczyła medalu olimpijskiego. Swojego rozczarowania nie kryła Jagna Marczułajtis-Walczak, czyli czwarta zawodniczka zimowych Igrzysk Olimpijskich 2002 w Salt Lake City. W łączeniu ze Studiem Mediolan Cortina w Polsacie Sport powiedziała:  "To jest bardzo przykre, bo Król-Walas była w dobrej dyspozycji.


Smutku nie ukrywała też polska medalistka olimpijska w kolarstwie górskim Maja Włoszczowska, która w rozmowie z Michałem Białońskim, wysłannikiem Polsatu Sport na igrzyska powiedziała: "Jest łezka w oku, bo mały błąd spowodował, że Ola Król-Walas nie zdobyła medalu". Niestety to dla Polki koniec udziału w igrzyskach i nie jest wykluczone, że był to jej ostatni start olimpijski.

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie