Na to Paweł Wąsek wyda pieniądze zarobione za olimpijski medal. Wskazał bez wahania
Paweł Wąsek wrócił do Polski ze srebrnym medalem olimpijskim. Nasz skoczek wywalczył krążek w konkursie duetów wraz z Kacprem Tomasiakiem. W rozmowie z Polsatem Sport zawodnik otwarcie przyznał, na co zamierza przeznaczyć ministerialną premię za medal.

W zakończonej w niedzielę 25. edycji zimowych igrzysk Biało-Czerwoni zdobyli cztery medale - trzy srebrne i jeden brązowy. Trzy z nich wywalczył 19-letni skoczek narciarski Kacper Tomasiak - indywidualnie srebrny na obiekcie normalnym i brązowy na dużym, a razem z Pawłem Wąskiem był drugi w konkursie duetów. Poza tym urodzony w Jekaterynburgu, ale reprezentujący od roku Polskę Władimir Semirunnij, sięgnął po srebro w łyżwiarskim wyścigu na 10 000 m.
ZOBACZ TAKŻE: Z olimpijskiej trasy prosto do szpitala! Wicelider PŚ już po zabiegu serca
We wtorek medaliści wzięli udział w spotkaniu z Ministrem Sportu i Turystyki Jakubem Rutnickim. Z rąk szefa resortu odebrali gratulacje, a także dyplomy i decyzje o przyznanych nagrodach i stypendiach.
- To było jedno z moich dziecięcych marzeń, gdy zaczynałem skakać. Cieszę się, że spełniłem je. Teraz czas brać się za realizację kolejnych. To między innymi Kryształowa Kula, mistrzostwo świata i złoto olimpijskie - powiedział w rozmowie z Polsatem Sport Paweł Wąsek.
26-latek otrzyma blisko 450 tysięcy złotych premii od ministerstwa. Sportowiec już wie, na co przeznaczy te pieniądze.
- Akurat jestem w trakcie nabywania domu, który wymaga kapitalnego remontu. Środki finansowe bez wątpienia przydadzą się - powiedział skoczek.
Cała rozmowa z Pawłem Wąskiem w załączonym materiale wideo.



