Przełomowa decyzja Hurkacza! Zrobi to po raz pierwszy od 2019 roku
Hubert Hurkacz po bolesnej porażce z Aleksandarem Kovaceviciem w Indian Wells bardzo szybko wraca na kort. Polak niespodziewanie wystąpi w turnieju ATP Challenger 175 w Punta Canie. Wiemy, jak wygląda drabinka.

Hubert Hurkacz spisuje się w ostatnich tygodniach poniżej oczekiwań. Po udanym United Cup, w którym pokonał m.in. Alexandra Zvereva czy Taylora Fritza, poniósł pięć porażek z rzędu. Zaczęło się od przegranej w pierwszej rundzie Australian Open z Ethanem Quinnem, natomiast w czwartek Polak nie dał rady Aleksandarowi Kovaceviciowi na inaugurację Indian Wells.
ZOBACZ TAKŻE: Iga Świątek ma powód do radości! Historia znowu się powtórzy?
Mimo złej passy nie zamierza jednak czekać i już w tym tygodniu wystąpi w turnieju ATP Challenger 175 w Punta Canie. To spore zaskoczenie, zwłaszcza że 29-latek po raz ostatni w zawodach tej rangi zagrał w 2019 roku w Poznaniu. Dotarł wówczas do półfinału.
Hurkacz został rozstawiony z "czwórką" i rozpocznie zmagania od 1/8 finału. Jego pierwszym rywalem będzie zwycięzca meczu między Francesco Maestrellim a Mattią Belluccim.
Jeśli Polak wygra, w kolejnej fazie może zmierzyć się z turniejową "piątką", czyli Raphaelem Collignonem. Poza tym w zawodach biorą udział m.in. Miomir Kecmanovic czy ubiegłoroczny finalista wydarzenia Damir Dzumhur.
Potencjalna droga Huberta Hurkacza do tytułu:
R1: wolny los.
R2: Maestrelli/Bellucci.
Ćwierćfinał: Collignon/Barrios/Vera/Schoolkate.
Półfinał: Kecmanovic/Walton/Jarry/McDonald/Nardi/Tseng.
Finał: Royer/Dzumhur/Navone/Garin/Svrcina/Blockx/Goffin/Bautista Agut.
Pierwszy mecz Huberta Hurkacza w Copa Cap Canie zaplanowano na środę 11 marca.
Przejdź na Polsatsport.pl
