Emocje do ostatniej sekundy! Industria wyszarpała zwycięstwo w Lidze Mistrzów
Piłkarze ręczni Industrii Kielce w meczu 14. kolejki Ligi Mistrzów pokonali na wyjeździe norweski Kolstad Handball 27:26 (13:14). Polska drużyna rywalizację w grupie zakończyła na trzecim miejscu i w 1/8 finału zmierzy się w dwumeczu z węgierskim Pick Szeged.

Wicemistrzowie Polski pojechali do Trondheim z jasnym celem, zdobycia dwóch punktów, co zapewniało im trzecie miejsce w grupie A na koniec fazy zasadniczej. Zadanie utrudniał nieco fakt, że kielczanie zagrali bez kontuzjowanych synów trenera Dujszebajewa, Alexa i Daniego. Dla norweskiej ekipy spotkanie to nie miało większego znaczenia. Gospodarze stracili już szansę na awans do fazy pucharowej i w czwartek żegnali się z tegoroczną edycją Ligi Mistrzów.
Wynik meczu otworzył rozgrywający Kolstad Simon Jeppsson, ale goście szybko odpowiedzieli trafieniami Theo Monara i Szymona Sićki. Kiedy w szóstej minucie bramkę zdobył jeszcze Piotr Jędraszczyk (3:1), wydawało się, że polska drużyna ma wszystko pod kontrolą. Ale wtedy zaczęły się schody. Zawodników Industrii wybił z rytmu uraz Arkadiusza Moryty, który na szczęście nie okazał się groźny. Reprezentant Polski pod koniec pierwszej połowy ponownie pojawił się na parkiecie.
ZOBACZ TAKŻE: Dramatyczna końcówka w meczu Orlen Wisły w Lidze Mistrzów! Oto wynik
Goście zaczęli się mylić w ataku i zespół trenera Christiana Berge szybko to wykorzystał. Już trzy minuty później Jeppsson trafił po raz drugi i był już remis (4:4), a niedługo potem gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Adrian Aalberg. Kielczan do walki poderwał słoweński bramkarz Klemen Ferlin udanymi interwencjami. Po kwadransie gry z karnego nie pomylił się Piotr Jarosiewicz i Industria wygrywała 7:6.
W ciągu następnych kilkudziesięciu sekund polska drużyna straciła dwie bramki i znów musiała gonić wynik. Przychodziło to jej jednak z dużym trudem. W ataku lepiej poczynali sobie gospodarze. W 23. min do pustej kieleckiej bramki (kara 2 minut dla Arcioma Karaleka) trafił były gracz zespołu z Kielc Sigvaldi Gudjonsson i skandynawska ekipa powiększyła jeszcze prowadzenie (11:8). Przed przerwą drużyna ze stolicy regionu świętokrzyskiego zdołała odrobić część strat. Po 30 minutach Kolstad wygrywał jednak 14:13.
Druga część meczu rozpoczęła się od udanej interwencji, już ósmej w tym pojedynku, Ferlina. Do remisu doprowadził rzutem ze skrzydła Moryto. W 34. min bramkarza gospodarzy Nicolaia Neuparta pokonał Theo Monar i goście po raz pierwszy od dłuższego czasu wyszli na prowadzenie (16:15). Rywale jednak nie rezygnowali, dostrzegając szansę na sprawienie sporej niespodzianki. Sześć minut później Jeppsson, zdecydowanie najlepszy zawodnik swojego zespołu, trafił z karnego i Industria przegrywała 17:18.
Mogło być jeszcze gorzej, ale cały czas bardzo dobry mecz rozgrywał Ferlin. W ataku ciężar gry na swoje barki wzięli Sicko i Karalek. (w całym meczu zdobyli łącznie 13 bramek). Na kwadrans przed końcem po rzucie reprezentanta Polski 20-krotni mistrzowie Polski prowadzili 20:18. Ambitni gospodarze grali jednak do końca, nie pozwalając przeciwnikowi na powiększenie przewagi. Na 1,5 minuty przed końcową syreną po raz siódmy trafił białoruski obrotowy i Industria wygrywała 27:25.
Kontaktową bramkę dla Kolstad (26:27) zdobył Martin Hovde, a gdy do końca pozostało już tylko 30 sekund czas wziął Tałant Dujszebajew. Po wznowieniu gry rzut Moryty obronił jednak Neupart i teraz swoich podopiecznych na rozmowę wezwał Christian Berge. Jego zespół miał 13 sekund, aby doprowadzić do remisu. Kielczanie zdołali jednak utrzymać korzystny wynik. Już po czasie rzut wolny wykonywał Jeppsson, ale Ferlin odbił piłkę na poprzeczkę, zapewniając polskiej drużynie niezwykle ważne zwycięstwo.
Kolstad Handball - Industria Kielce 26:27 (14:13)
Kolstad Handball: Sigurjon Gudmundsson, Nicolai Neupart - Simon Jeppsson 8, Martin Hovde 4, Sigvaldi Gudjonsson 4, Goran Johannessen 3, Aalberg 2, Benedikt Oskarsson 2, Magnus Soendena 1, Magnus Gullerud 1, Sondre Solheim 1, Vetle Eck Aga, Adam Blanche, Adrian Magnus Stoelefjell, Leon Bronken, Erlend Johnsen.
Industria Kielce: Klemen Ferlin - Arciom Karalek 7, Szymon Sićko 6, Piotr Jarosiewicz 4, Theo Monar 3, Aleks Vlah 2, Arkadiusz Moryto 2, Piotr Jędraszczyk 1, Michał Olejniczak 1, Jorge Maqueda 1, Benoit Kounkoud, Marcel Latosiński, Łukasz Rogulski, Dylan Nahi.
Karne minuty: Kolstad - 6, Industria - 8.
Sędziowali: Dimitar Mitrevski i Blagojche Todorovski (Macedonia Północna).
Przejdź na Polsatsport.pl
