Pietuszewski nie zagra w ważnym meczu. Trener zabrał głos. "Niestety miałem rację"
W czwartkowy wieczór FC Porto zmierzy się VfB Stuttgart w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Choć w ostatnim czasie Oskar Pietuszewski prezentuje znakomitą formę, nie zagra z niemiecką drużyną. Trener Francesco Farioli odniósł się do sprawy podczas konferencji prasowej.

Pietuszewski trafił do Porto w styczniu tego roku. 17-latek szybko przebił się do składu i zaczął notować bardzo udane występy. W niedzielę wprawił wręcz w zachwyt Portugalczyków, zdobywając spektakularną bramkę przeciwko Benfice.
Teraz przed "Smokami" kolejne ważne spotkanie. W 1/8 finału Ligi Europy zespół zmierzy się ze Stuttgartem. Niestety, Pietuszewski nie będzie mógł zagrać w tym meczu. Polak nie jest bowiem zgłoszony do rozgrywek pucharowych.
Podczas przedmeczowej konferencji prasowej o tę sprawę zapytany został trener Farioli. Włoch cierpliwie odpowiadał na pytania dziennikarzy.
- Nie zgłosiliśmy Oskara, ale to nie znaczy, że mieliśmy wątpliwości. W przeciwnym razie nie zainwestowalibyśmy tak dużo w tak młodego zawodnika. Musieliśmy jednak podjąć decyzję zgodnie z przepisami UEFA - tłumaczył szkoleniowiec.
Farioli miał na myśli limit liczebności kadry. Klub zdecydował się zgłosić pozyskanych zimą Thiago Silvę, Seko Fofanę i Terema Moffiego. Dla Pietuszewskiego zabrakło miejsca.
- Thiago musiał znaleźć się na liście, podobnie jak Seko, ze względu na jego znaczenie w pomocy, a Moffi do tego mógłby grać na kilku pozycjach. Powiedziałem mu nawet dzisiaj, że gdyby Samu był zdrowy, to bardziej pomógłby nam na skrzydłach. Decyzja została podjęta nie bez powodu i niestety miałem rację, ponieważ oczywiście wolelibyśmy mieć Samu, ale tak się po prostu złożyło - dodał Farioli.
Transmisja meczu VfB Stuttgart - FC Porto w Polsacie Sport Extra 1 i na Polsat Box Go od godziny 18:35.
Przejdź na Polsatsport.pl
