Finał mundialu siatkarzy najgłośniejszą imprezą w historii
Nie tylko zmysł wzroku, ale także zmysł słuchu jest kluczowy, by osiągać wybitne wyniki w sporcie – uważa prof. Piotr Henryk Skarżyński, znany na świecie otorynolaryngolog, gość Przemysława Iwańczyka w programie Polsat Sport Talk Extra. Nasz rozmówca opowiada także o zjawisku czasowego przesunięcia progu słyszenia, które towarzyszy nam po wyjściu z bardzo głośnych pomieszczeń, np. aren sportowych.

Przy okazji okazało się, że finał mundialu siatkarzy w 2014 roku był najgłośniejszą imprezą w historii polskiego sportu.
Prof. Piotr Henryk Skarżyński jest otorynolaryngologiem, audiologiem i foniatrą, jednym z twórców Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach. Na równi z medycyną kocha również sport. Angażował się zawodowo w wiele przedsięwzięć medyczno-sportowych, jest członkiem komisji medycznej PKOl, bywa na igrzyskach olimpijskich, ale najbardziej kocha piłkę nożną i siatkówkę.
ZOBACZ TAKŻE: Partnerki siatkarzy reprezentacji Polski. Z kim związani są polscy zawodnicy?
Poruszyliśmy w rozmowie wiele tematów, choćby o wpływie słuchu na wybitne osiągnięcia w sporcie. – U 12. proc. młodych adeptów sportu widoczne są centralne zaburzenia przetwarzania słuchowego. Słyszą co się do nich mówi, ale trzeba im powtórzyć polecenie, żeby było dla nich zrozumiałe – opowiada prof. Skarżyński. W dalszej części rozmowy mówi także o niuansach związanych ze słuchem w zawodowym sporcie, choćby o tzw. kalafiorach u uczestników sportów walki, ale także o charakterystycznym kształcie uszu u pływaków.
- Sport jest czymś, co powinno towarzyszyć każdemu z nas. Na początku naszego życia uczy nas rywalizacji, co zostaje z nami do końca. Niezależnie od tego, czym się zajmujemy, czy jesteśmy lekarzami, prawnikami, w każdej relacji społecznej sport odgrywa niebagatelną rolę. Sam założyłem pierwszą drużynę piłkarską będąc w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Wyrosło z tamtego zespołu wielu obecnych specjalistów różnych branż – opowiada prof. Skarżyński.
Nasz gość mówi również o tym, jak zachować się, kiedy zbyt długo przebywamy w bardzo głośnych pomieszczeniach, np. w halach sportowych. – Zdarza się, że wychodząc z imprez sportowych słyszymy później pogłos, nawet pisk, z którym trudno sobie poradzić. Zjawisko to nazywa się czasowym przesunięciem progu słyszenia. Należy wtedy poszukać cichej przestrzeni, wyjść np. do toalety i tam dać odpocząć naszemu słuchowi. Kiedyś zapytano mnie, gdzie i kiedy odnotowano najgłośniejszy dźwięk w historii imprez sportowych w naszym kraju. Uważam, że było to w 2014 roku w katowickim Spodku, kiedy polscy siatkarze wygrali złoty medal mundialu po finale z Brazylią.



