Przełamanie Jagiellonii! Białostoczanie znów w czołówce tabeli PKO BP Ekstraklasy
Piłkarze Jagiellonii Białystok pokonali GKS Katowice 2:1 w zaległym starciu 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dla ekipy Adriana Siemieńca jest to pierwszy triumf po serii pięciu ligowych meczów bez wygranej.

Bardzo ważne zwycięstwo dla Białostoczan, którzy nie wygrali przez pięć ostatnich kolejek ligowych. Trzy punkty ze wtorkowym meczu pozwoliły Jagiellonii zrównać się z liderującymi Zagłębiem Lubin i Lechem Poznań. GKS Katowice przegrał w Białymstoku po trzech kolejnych wygranych.
W pierwszej połowie dominowała Jagiellonia, GKS nie miał żadnej dobrej sytuacji, również z rzutów wolnych, które są mocną stroną tej drużyny. Białostoczanie od początku narzucili swoje warunki gry i prezentowali się zupełnie inaczej, niż w dwóch ostatnich meczach, przegranych z Lechią Gdańsk i Piastem Gliwice, i szybko objęli prowadzenie.
Gola strzałem głową zdobył w 11. min Hiszpan Alex Pozo, który w polu karnym wygrał pojedynek w powietrzu z wyższym od siebie rodakiem Borją Galanem. Jagiellonia grała kombinacyjnie w ataku, a w obronie bez błędów. W 18. min niewiele zabrakło do podwyższenia przez nią prowadzenia, ale strzał Bartosza Mazurka trafił w słupek. W kolejnej akcji Pozo zagrał płasko w pole karne do Jesusa Imaza, którego uderzenie obronił Rafał Strączek.
W tej fazie meczu GKS nie radził sobie w ataku pozycyjnym, grał wolno i przewidywalnie, mało widoczny był Bartosz Nowak. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa skończy się wynikiem 1:0 dla Jagiellonii, w 45. min dośrodkowanie w pole karne Katowiczan trafiło do Afimico Pululu, który strzelił z bliska między nogami Strączka, ten - z pomocą Lukasa Klemenza - zdołał to uderzenie obronić, ale był bez szans przy dobitce Tarasa Romanczuka.
Drugą połowę goście rozpoczęli z trzema zmianami w składzie i od razu było widać różnicę w grze ofensywnej Katowiczach, z trójki rezerwowych widoczni byli zwłaszcza Eman Markovic i Erik Jirka. W 51. min gola dla Jagiellonii zdobył Imaz, ale był na wyraźnym spalonym.
W 57. min GKS miał wreszcie znakomitą okazję bramkową - Abramowicz obronił najpierw strzał Jirki, a potem piąstkował, wyprzedzając Szkurina. Jagiellonia była zmuszana do coraz głębszej obrony, przestała kreować sytuacje podbramkowe, bardziej skupiając się na defensywie.
GKS utrzymywał się przy piłce. W 68. min znowu strzelał Jirka, znowu obronił to uderzenie bramkarz gospodarzy. W 82. min słowacki pomocnik GKS-u zdobył bramkę kontaktową, uderzeniem w długi róg pokonując Abramowicza.
W odpowiedzi strzał Mazurka obronił Strączek. GKS walczył o remis, Jagiellonia broniła korzystnego wyniku, w samej końcówce już dość nerwowo. W doliczonym czasie gry z dośrodkowaną piłką mocno minął się Abramowicz, piłkę zdołał jednak wybić z pola karnego Andy Pelmard i wynik już nie uległ zmianie.
Jagiellonia Białystok - GKS Katowice 2:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Alejandro Pozo (11), 2:0 Taras Romanczuk (45), 2:1 Erik Jirka (82).
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Andy Pelmard, Bartłomiej Wdowik - Alejandro Pozo (79. Dawid Drachal), Taras Romanczuk, Bartosz Mazurek, Nahuel Leiva (64. Kajetan Szmyt) - Jesus Imaz, Afimico Pululu (79. Samed Bazdar).
GKS Katowice: Rafał Strączek - Alan Czerwiński, Lukas Klemenz, Arkadiusz Jędrych - Marcin Wasielewski, Sebastian Milewski (46. Damian Rasak), Mateusz Kowalczyk, Borja Galan (46. Erik Jirka) - Mateusz Wdowiak (46. Eman Marković), Ilja Szkurin (82. Jakub Kokosiński), Bartosz Nowak.
Żółta kartka - Jagiellonia Białystok: Taras Romanczuk, Bartłomiej Wdowik, Nahuel Leiva, Bartosz Mazurek, Bernardo Vital. GKS Katowice: Sebastian Milewski, Eman Marković.
Sędzia: Wojciech Myć (Włodawa). Widzów: 14 081.
Przejdź na Polsatsport.pl
