Piotr Żyła wypalił w swoim stylu. "Nie myślę o jedzeniu. Wypiję za smutki i żale"

Michał BiałońskiZimowe

- W tym momencie nie myślę o świętach, ani o jedzeniu. Trzeba się napić. Za smutki i żale tego sezonu – powiedział nam w Planicy najlepszy spośród latających Polaków Piotr Żyła. Jako jedyny w ekipie naszych skoczków dwukrotnie przekroczył 200 m w konkursie drużynowym, w którym Polska zajęła ostatnie, ósme miejsce ze stratą 330 pkt do Austrii!

Portret Piotra Żyły trzymającego mikrofon podczas wywiadu, w tle góry i skocznia narciarska.
Polsat Sport/Marcin Borys
Piotr Żyła w trudnych chwilach w Planicy: "Jestem za słabym przykładem"

Michał Białoński, Polsat Sport: Wiem, że liczyłeś na więcej, ale jako jedyny w naszej drużynie zdobyłeś ponad 300 pkt. To pokazuje, że jest sens dalej skakać, bo nikt w Polsce nie skacze dalej niż ty na obiektach do lotów jak Velikanka.

 

Piotr Żyła: Marne pocieszenie że regularnie latam ponad 200 m. Skoki takie jak te dzisiejsze dla mnie to nie przyjemność, tylko męczarnia. Tu powinno się odlecieć minimum 220 m, ale nie udało się tego osiągnąć.

 

ZOBACZ TAKŻE: Adam Małysz zdradza szczegóły po koszmarnym upadku Kacpra Tomasiaka. "Szczególnie ucierpiał kark"

 

Dwa miesiące temu, podczas MŚ w lotach w Oberstdorfie, byłeś 15. To szeroka światowa czołówka. Co w tym okresie poszło nie tak, że teraz jesteśmy w ogonie lotów?

 

Jakbym wiedział, to bym naprawił i powiedział.

 

Wyraźnie odstaję z prędkościami najazdowymi. Tylko polscy skoczkowie nie przekraczali 99 km/h.

 

Problem nie tkwi w prędkości najazdowej. Jeździłem dzisiaj szybciej, ale nie pomogło mi to za bardzo, skoki nie były dobre. Nawet nie chcę mi się ich analizować. Głową, mentalnie jestem bardziej w przygotowaniach do nowego sezonu.

 

Kontynuujesz karierę i całe szczęście. Jaką lekcję dałbyś młodszym kolegom, na czele z medalistami olimpijskimi Kacprem Tomasiakiem i Pawłem Wąskiem, żeby lepiej radzili sobie na skoczniach do lotów?

 

Teraz jestem za słabym przykładem, żeby dawać rady komukolwiek.

 

Jakie masz plany na przerwę między sezonami?

 

Mam niemal wyłącznie sportowe plany. W zeszłym roku odpocząłem za długo przed sezonem letnim i nie do końca to było dobre. Chcę być w rytmie, zacznę trenować, będę w ruchu, zresztą ruszam się cały czas. Muszę się „ściorać” na squashu lub w tenisa. Piłkę raczej odpuszczę.

 

Dlaczego? Nasza reprezentacja walczy o wyjazd na MŚ, a ty mówisz piłce „pas”?

 

Za stary jestem. Gdy dwa lata temu grałem regularnie, kolano mi „łupło” i tak się skończyło. Dlatego wybieram mniej kontaktowe sporty. Jestem dożarty, więc stawiam na squash i tenis. Zresztą już w połowie kwietnia wznawiamy treningi. Głową już jestem tam.

 

Ale przed nimi jeszcze Wielkanoc. Wy skoczkowie jesteście na ciągłej diecie, więc będziesz mógł sobie pofolgować?

 

Raczej nie myślę o jedzeniu. Raczej się napiję. Za te smutki, za te żale.

 

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie