Wielka niespodzianka w PlusLidze. Bohater mówi o dumie
Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pokonali w Sosnowcu Aluron CMC Wartę Zawiercie w pierwszym meczu ćwierćfinału PlusLigi. - Cieszy postawa całego zespołu, walka, determinacja, motywacja, żeby tu wygrać – ocenił zawodnik gości Jakub Szymański.

Przyjmujący Kędzierzynian skończył piątego seta „asem” serwisowym. Pierwsze dwie partie wygrał Aluron CMC. „Jurajscy Rycerze” byli najlepsi w sezonie zasadniczym, ZAKSA przystąpiła do play off z ósmej pozycji. Oba zespoły dzieliło na finiszu tej tej fazy 21 punktów.
- Na pewno to było fantastyczne widowisko dla kibiców. Można powiedzieć, że robimy coś niesamowitego, bo w tym sezonie falowaliśmy w meczach. Cieszy postawa całego zespołu, walka, determinacja, motywacja, żeby tu wygrać. Nie poddaliśmy się przy stanie 0:2, walczyliśmy dalej. Przed meczem powiedziałem, że to, co było w fazie zasadniczej nie ma znaczenia – dodał przyjmujący gości.
Siatkarze trenera Michała Winiarskiego mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki gości.
- Serwis to jeden z tych elementów, z których możemy być mega dumni. Każdy zagrywający „kopał” bardzo solidnie. Rzadko się tak „strzela” podczas treningów – zaznaczył Szymański.
Podkreślił, że rywalizacja toczy się do dwóch wygranych. Kolejne spotkanie zostanie rozegrane 6 kwietnia w Kędzierzynie-Koźlu.
- Dzisiejsza wygrana to ogromna zaliczka, ale trzeba jeszcze wrócić i wygrać u siebie – podsumował.
Przyjmujący Aluronu CMC Bartosz Kwolek mógł skończyć mecz przy stanie 14:13, jednak zaatakował w aut.
- Żałuję tej piłki, ale taki jest sport, czasem decydują centymetry, milimetry. Tie-break to odrębna historia, która rządzi się swoimi prawami. Najbardziej boli trzeci i czwarty set. Bo stanęliśmy i przestaliśmy grać w siatkówkę. Gdybyśmy zagrali na swoim normalnym poziomie, to „zamknęlibyśmy” mecz wcześniej. Nic się jeszcze nie skończyło, mam nadzieję, że wrócimy do Sosnowca na trzecie spotkanie – stwierdził.
Przyznał, że martwi go niedzielna gra zespołu, który w minioną środę na wyjeździe pokonał włoski Cucine Lube Civitanova w pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Zawiercianie są o krok od awansu do Final Four tych rozgrywek. W czwartek czeka ich rewanż w sosnowieckiej hali, do której przenieśli się też na decydującą część sezonu PlusLigi.
- Nie wiem, co się stało. We Włoszech zagraliśmy super spotkanie, dziś zupełnie odcięło nam energię. Trzeba to na pewno przegadać i startować. Być może podróż (do Włoch) dała się nam we znaki, ale jesteśmy profesjonalistami. To część naszej roboty - powiedział Kwolek.
Transmisja TV i stream online meczu Aluron CMC Warta Zawiercie - Cucine Lube Civitanova w czwartek 2 kwietnia od godz. 17:45 w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Extra 2 i na Polsat Box Go.
Przejdź na Polsatsport.pl
