Lewandowski jednak pozostanie niepokonany? Ciemne chmury nad wielkim rywalem
Harry Kane z powodu kontuzji opuści w sobotę wyjazdowy mecz ligowy Bayernu Monachium z SC Freiburg - poinformował trener Vincent Kompany. To oznacza, że angielskiemu piłkarzowi zostanie maksimum sześć występów, by zdobyć 10 goli dzielących go strzeleckiego rekordu sezonu Roberta Lewandowskiego.

- Nie będzie go jutro - zakomunikował Kompany na konferencji prasowej w piątek i dodał, że kapitan reprezentacji Anglii zmaga się z kontuzją kostki.
Kane opuścił już dwa marcowe spotkania szykującej się do mundialu drużyny narodowej, gdyż na potyczkę z Urugwajem zabrakło go w kadrze meczowej (1:1), a urazu nabawił się na rozgrzewce przed konfrontacją z Japonią (0:1).
ZOBACZ TAKŻE: James Rodriguez trafił do szpitala! Poważne problemy zdrowotne piłkarza
Kompany jest jednak "pozytywnie nastawiony" w sprawie występu Kane’a we wtorek przeciw Realowi Madryt w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów.
Snajper Bawarczyków zdobył do tej pory 31 bramek, a Polak, także w barwach Bayernu, w sezonie 2020/21 odnotował 41 trafień, czym poprawił prawie półwieczne osiągnięcie Gerda Muellera.
32-letni Anglik, który był już dwukrotnie królem strzelców niemieckiej ekstraklasy, ponownie wyraźnie prowadzi w tej klasyfikacji. Skoro nie zagra z Freiburgiem, to zostanie mu sześć spotkań. To analogiczna sytuacja do tej, w jakiej rekord ustanowił obecny gracz Barcelony. Pięć lat temu Lewandowski również wiosną pauzował z powodu urazu, a 10 ostatnich goli strzelił w sześciu końcowych kolejkach.
Broniący tytułu Bayern prowadzi w tabeli Bundesligi z przewagą dziewięciu punktów nad drugą Borussią Dortmund.
Przejdź na Polsatsport.pl
