Czerwona kartka i dwa gole w doliczonym czasie! Wielkie emocje w PKO BP Ekstraklasie
Raków Częstochowa i Widzew Łódź podzieliły się punktami w sobotnim meczu PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a oba gole padły w doliczonym czasie gry.

Początek spotkania był wyrównany, ale żadna z drużyn nie potrafiła przeprowadzić jakiejś groźniejszej akcji. Jednak mniej więcej po kwadransie inicjatywę na boisku zaczęli przejmować Łodzianie i to oni wypracowali pierwszą okazję do zdobycia gola, gdy w 24. min lewą stroną przedarł się Mariusz Fornalczyk, ale uderzoną przez niego piłkę Kacper Trelowski zdołał odbić na róg.
W 28. minucie niebezpieczną sytuację pod własną bramką sprokurowali goście, ale ostatecznie skutecznie interweniował Bartłomiej Drągowski. Potem dwie kolejne okazje miał Widzew, ale najpierw gospodarze zablokowali strzał Juljana Shehu, a Mateusz Żyro nie zdołał minąć Jeana Carlosa.
W 36. minucie sytuacja Rakowa mocno się skomplikowała, bo w odstępie 13 minut drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, zobaczył kapitan Zoran Arsenić, który pierwsze upomnienie otrzymał za faul na Przemysławie Wiśniewskim, a drugie za przewinienie na Fornalczyku.
Od tego momentu goście mieli więc przewagę liczebną, a trener Łukasz Tomczyk wzmocnił defensywę Rakowa wprowadzając do gry Svarnasa. Zaraz po wznowieniu gry pięknym uderzeniem na bramkę gospodarzy popisał się Ricardo Visus, ale piłka przeleciała tuż obok słupka. Raków odpowiedział w 44. minucie, gdy na czystą pozycję wychodził Jonatan Brunes, ale został powstrzymany ostrym wejściem przez Wiśniewskiego. Z trybun wydawało się, że norweski snajper był faulowany, a reprezentant Polski zobaczy kartkę, ale sędzia Paweł Raczkowski był innego zdania i gra była kontynuowana.
Po przerwie mecz zrobił się ciekawszy i już na początku dwukrotnie musiał interweniować Trelowski, a raz Drągowski, zaś w 51. minucie Samuel Kozlovsky strzelił z dystansu tuż obok bramki.
Kolejne dwie okazje mieli Łodzianie, ale najpierw Andi Zeqiri dał się uprzedzić Pawłowi Dawidowiczowi i skończyło się tylko na rzucie rożnym, a potem swój efektowny rajd lewym skrzydłem Marcel Krajewski próbował wykończyć mocnym strzałem, ale na drodze piłki znalazł się Svarnas.
W 79. minucie kolejną kontrę wyprowadził Widzew, a w sytuacji sam na sam z Oliwierem Zychem, który wcześniej zastąpił kontuzjowanego Trelowskiego, znalazł się Angel Baena, ale piłkę spod nóg Hiszpana wybił na róg Jean Carlos Silva. Były jednak wątpliwości co do tego, czy Baena nie został sfaulowany i Widzew nie dostanie rzutu karnego, ale po sprawdzeniu sytuacji na VAR okazało się, że wcześniej piłkę zagrał ręką Sebastian Bergier i to Raków zaczynał od rzutu wolnego.
W 85. min wydawało się, że będzie karny dla Rakowa, bo w polu karnym Widzewa piłka - zanim wyszła na róg - trafiła w rękę jednego z obrońców, ale arbiter tej sytuacji nie sprawdzał przez VAR.
Do drugiej połowy sędzia Raczkowski doliczył osiem minut (ostatecznie było to 13 i pół minuty) i dopiero wtedy emocje sięgnęły zenitu. W czwartej minucie czasu doliczonego Bergier z prawej strony dograł piłkę do Alvareza, a ten z 16 metrów kapitalnym strzałem pokonał Zycha - piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki.
Raków zdołał jednak jeszcze odpowiedzieć - trzy minuty później Lamine Diaby-Fadiga przedarł się prawym skrzydłem i mimo wyjścia Drągowskiego podał do Svarnasa, który z bliska skierował piłkę do siatki. Przy tej interwencji mocno ucierpiał bramkarz Widzewa, ale mimo protestów gości sędzia nie dopatrzył się faulu ze strony Gwinejczyka. Gol został uznany, a Baena i Drągowski zobaczyli jeszcze żółte kartki. Więcej goli już nie padło.
Raków Częstochowa - Widzew Łódź 1:1 (0:0).
Bramki: 0:1 Fran Alvarez (90+4), 1:1 Stratos Svarnas (90+7).
Raków Częstochowa: Kacper Trelowski (67. Oliwier Zych) - Zoran Arsenić, Bogdan Racovitan, Paweł Dawidowicz - Michael Ameyaw, Karol Struski (67. Marko Bulat), Oskar Repka, Jean Carlos Silva - Patryk Makuch (84. Lamine Diaby-Fadiga), Isak Brusberg (38. Stratos Svarnas), Jonatan Braut Brunes (84. Leonardo Rocha).
Widzew Łódź: Bartłomiej Drągowski - Mateusz Żyro (46. Marcel Krajewski), Przemysław Wiśniewski, Ricardo Visus - Lindon Selahi, Juljan Shehu (77. Angel Baena), Samuel Kozlovsky - Emil Kornvig, Fran Alvarez, Mariusz Fornalczyk (90. Bartłomiej Pawłowski), Andi Zeqiri (66. Sebastian Bergier).
Żółte kartki - Raków Częstochowa: Zoran Arsenić. Widzew Łódź: Ricardo Visus, Angel Baena, Bartłomiej Drągowski, Sebastian Bergier.
Czerwona kartka za drugą żółtą - Raków Częstochowa: Zoran Arsenić (36).
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 5 500.
Przejdź na Polsatsport.pl
