Efektowne zwycięstwo Knicks. Dobry mecz Sochana

Koszykówka

Jeremy Sochan zdobył siedem punktów i miał osiem zbiórek, a jego New York Knicks rozgromili u siebie Chicago Bulls w jednym z piątkowych meczów koszykarskiej ligi NBA. Drużyna reprezentanta Polski odniosła drugie zwycięstwo z rzędu i 50. w sezonie zasadniczym.

Jeremey Sochan idzie z torbą i butelką.
fot. PAP
Jeremy Sochan ma za sobą udany mecz w barwach Knicks

Sochan, który w lutym zasilił nowojorską ekipę po rozwiązaniu kontraktu z San Antonio Spurs, rozegrał najlepsze spotkanie w nowym zespole. Spędził na boisku 17 minut, najwięcej od kiedy jest graczem Knicks, trafił obydwa rzuty za dwa punkty i trzy z czterech wolnych. Zebrał sześć piłek w obronie i dwie w ataku (sumaryczne osiem to jego rekord w barwach Nowojorczyków), miał także asystę, przechwyt, blok, stratę i dwa faule.

 

Fragment, gdy przebywał na parkiecie, gospodarze wygrali różnicą 30 punktów, co jest drugim najwyższym wskaźnikiem plus/minus w zespole.

 

Wyższy (+32) uzyskał tylko Brytyjczyk OG Anunoby, który zdobył 31 punktów, trafiając dziewięć z 15 rzutów z gry, w tym siedem z 10 za trzy. Mitchell Robinson dodał 17 pkt i 11 zbiórek. Ten drugi dobrze wykorzystał obecność w pierwszej piątce, w której zastąpił gwiazdora zespołu, środkowego Karla-Anthony'ego Townsa, narzekającego na uraz prawego łokcia. Robinson nie pomylił się przy żadnym z siedmiu rzutów z gry, a tylko przy jednym z czterech wolnych. Inny z liderów Knicks Jalen Brunson zanotował 17 pkt i 10 asyst.

 

Dla Bulls, którzy przegrali szóste spotkanie z rzędu, wchodzący z ławki Collin Sexton zdobył 19 pkt.

 

W piątkowy wieczór w obecności 19 812 widzów w słynnej Madison Square Garden gospodarze w wielkim stylu rozgromili drużynę z Chicago. Na koniec pierwszej kwarty prowadzili 38:16, wykorzystując fatalny okres gry rywali (10 niecelnych rzutów i pięć strat). Drugą odsłonę wygrali 40:25 i do przerwy było już 78:41. Po przerwie podopieczni trenera Mike'a Browna prowadzili już nawet różnicą 47 punktów.

 

ZOBACZ TAKŻE: Drużyna Ponitki wyeliminowana! Bolesna porażka na własnym parkiecie

 

Miażdżące, 50. zwycięstwo w fazie zasadniczej rozgrywek przypieczętowało trzeci sezon z rzędu ekipy z Nowego Jorku z co najmniej 50 zwycięstwami. Ostatni raz takim wyczynem klub popisał się w latach 1992-1994. W 1994 Knicks przegrali finałową batalię o mistrzostwo NBA z Houston Rockets, a w kolejnym sezonie znów zdołali przekroczyć barierę 50 zwycięstw.

 

Z bilansem 50-28 zajmują trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej, za Detroit Pistons (56-21) i Boston Celtics (52-25). Ci drudzy wygrali w piątek z Milwaukee Bucks 133:101, dzięki skuteczności swoich liderów Jaylena Browna - 26 pkt i Jaysona Tatuma - 23, 11 zbiórek, dziewięć asyst i trzy przechwyty. Bulls (29-48) zajmują 12. pozycję i stracili już szanse na występ w play-in.

 

W Dallas bohaterem spotkania w American Airlines Arena, mimo porażki miejscowych Mavericks z Orlando Magic 127:138, był pozyskany przez ekipę z Teksasu z numerem pierwszym w drafcie Cooper Flagg. 19-letni koszykarz zapisał się w historii, zdobywając 51 punktów, z czego 24 w ostatniej kwarcie, i dołączając do Michaela Jordana jako jedyny debiutant, który zanotował kilka meczów z 45 punktami w swoim pierwszym sezonie w lidze.

 

- Powinien otrzymać tytuł Debiutantem Roku. To, co osiągnął, jest wyjątkowe – powiedział o swoim zawodniku trener Jason Kidd.

 

- To było niesamowite. Zawsze miło jest być w takim nastroju. Kosz wydaje się ogromny, a koledzy z drużyny dbają o mnie, pomagają mi. Ale kocham wygrywać. To był mój główny cel i trudno się cieszyć grą, kiedy przez większość meczu przegrywasz 20, 10 lub 15 punktami - skomentował Flagg, który trafił w tym spotkaniu 19 z 30 rzutów z gry (6 z 9 za trzy punkty) i wszystkie siedem wolnych. Pobił tym samym swój rekord zdobytych punktów przez nastolatka w NBA, który ustanowił 29 stycznia, zdobywając 49 w także przegranym u siebie meczu z Charlotte Hornets.

KN, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie