Grabara puścił sześć bramek! Koncert rywali

Piłka nożna

Bayern Monachium, osłabiony brakiem kontuzjowanego Harry'ego Kane'a, wygrał w 28. kolejce Bundesligi na wyjeździe z Freiburgiem 3:2, choć do 81. minuty przegrywał różnicą dwóch goli. VfL Wolfsburg, z Kamilem Grabarą w bramce, uległ w Leverkusen Bayerowi aż 3:6.

Bramkarz w czerwonej koszulce i niebieskiej masce na twarzy, trzymający rękawice.
fot. PAP/IMAGO
Kamil Grabara

Do przerwy na stadionie we Fryburgu Bryzgowijskim nie było goli, ale w drugiej połowie działo się bardzo dużo. Gospodarze objęli prowadzenie tuż po przerwie, gdy do siatki trafił Szwajcar Johan Manzambi.

 

ZOBACZ TAKŻE: Będzie głośny transfer Barcelony? Wielkie pieniądze na stole!

 

W 71. minucie wynik na 2:0 podwyższył Lucas Hoeler i wydawało się, że mistrzowie Niemiec mogą mieć spore problemy z osiągnięciem korzystnego wyniku. Nic bardziej mylnego...

 

10 minut później kontaktową bramkę zdobył sprowadzony latem z Hoffenheim 20-letni Tom Bischof. Ten sam zawodnik na początku doliczonego czasu gry (90+2.) wyrównał na 2:2, a siedem minut później zwycięstwo Bayernowi zapewnił 18-letni Lennart Karl, który wcześniej asystował przy pierwszym trafieniu Bischofa.

 

Z powodu kontuzji odniesionej podczas zgrupowania reprezentacji Anglii nie mógł wystąpić lider klasyfikacji strzelców Bundesligi Harry Kane, który ma 31 bramek. To oznacza, że słynnemu piłkarzowi pozostanie maksymalnie sześć występów, by wyrównać strzelecki rekord sezonu należący do Roberta Lewandowskiego.

 

Polski napastnik, także w barwach Bayernu (obecnie gra w Barcelonie), w edycji 2020/21 zanotował 41 trafień, czym poprawił prawie półwieczne osiągnięcie legendarnego Gerda Muellera.

 

Broniący tytułu Bayern zgromadził już 73 pkt i pewnie zmierza po kolejny tytuł. Wicelider Borussia Dortmund (61) gra w sobotni wieczór w szlagierze na wyjeździe z trzecim VfB Stuttgart.

 

Mijający tydzień jest nieudany dla Kamila Grabary. We wtorek reprezentacja Polski przegrała na wyjeździe ze Szwecją 2:3 w finale baraży o awans do mistrzostw świata, a teraz jego VfL Wolfsburg - również z 27-letnim bramkarzem w składzie - uległ szóstemu w tabeli Bayerowi Leverkusen 3:6, choć prowadził już 3:1. Dwa z sześciu goli "Aptekarze" strzelili z rzutów karnych.

 

"Wilki", które na zwycięstwo czekają od 14 stycznia, pozostały na przedostatnim miejscu z dorobkiem 21 punktów.

jc, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Czechy - Dania. Skrót meczu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie