Polacy kończą Trofeo Princesa Sofia. Solidny początek sezonu i dwa finały w silnej stawce

Inne

Załoga Mikołaja Staniula i Jakuba Sztorcha (KS AZS AWFiS Gdańsk) utrzymała swoją pozycję podczas finałowej serii medalowej i zakończyła regaty Trofeo Princesa Sofia Mallorca w klasie 49er na wysokim, 6. miejscu. Wśród kobiet w olimpijskiej klasie iQFOiL Anastasiya Valkevich (Sopocki Klub Żeglarski) uplasowała się na 10. pozycji.

Dwie łodzie żaglowe klasy 49er rywalizujące na wodzie, z biało-czerwonym żaglem z napisem "POL 64" na jednej z nich.
fot. Materiały prasowe
Polacy kończą Trofeo Princesa Sofia

Tegoroczna edycja regat rozegrana została w wymagających warunkach – zmienna pogoda, przeplatające się wiatry od brzegu i bryzowe sprawiały, że każdego dnia rywalizacja wyglądała inaczej i wymagała od zawodników dużej elastyczności oraz czujności taktycznej.


W klasie 49er polska załoga potwierdziła swoją przynależność do światowej czołówki, utrzymując stabilną formę również w wyścigach medalowych.


– Przepłynęliśmy właśnie dwa finałowe wyścigi. Pierwszy nie poszedł po naszej myśli i byliśmy szóści, ale dopłynęliśmy na całkiem dobrym trzecim miejscu w tym drugim wyścigu – podsumował Mikołaj Staniul.


– Są to ostatnie zawody przed zbliżającymi się mistrzostwami świata. Myślę, że możemy być zadowoleni z naszego performance'u. Są jakieś elementy do poprawy, ale może to dobrze, bo nie uśpi to naszej czujności. Mamy jeszcze miesiąc i wykorzystamy go jak najlepiej, żeby przygotować się do głównej imprezy sezonu – dodał Jakub Sztorch.


Załoga zwraca również uwagę na specyfikę tegorocznej rywalizacji.


– Myślę, że możemy być zadowoleni. Ten format, który testowaliśmy w tym roku na Palmie, nie wynagradza równego pływania, a to było nasze główne założenie na te regaty, więc jest okej – podkreślił Sztorch.


Regaty na Majorce tradycyjnie otwierają europejską część sezonu i są jednym z pierwszych sprawdzianów formy dla światowej czołówki.


– Świetne warunki, jakkolwiek bardzo trudne i zmienne. Mieliśmy przez kilka dni bardzo mocny “mistral”, który słabł i ponownie się wzmagał, więc warunki były rzeczywiście wymagające. To początek europejskiej rywalizacji we wszystkich olimpijskich klasach. Teoretycznie to początek sezonu, choć zawodnicy tak naprawdę rywalizują przez cały rok. W Europie są to jednak pierwsze duże regaty, w których uczestniczymy – powiedział Tomasz Holc, Prezes Polskiego Związku Żeglarskiego.


Blisko walki o medale była również Anastasiya Valkevich, która przez pierwsze dni utrzymywała się na topie klasyfikacji w klasie iQFOiL. Ostatecznie zakończyła regaty na 10. miejscu.


– Fajne warunki, ale niestety nie udało mi się zdobyć tym razem medalu dla Polski. To były bardzo dobre regaty, które prowadziłam trzy dni pod rząd i to jest naprawdę super w tak silnej stawce. Było parę słabszych momentów, ale czuję, że dobrze pływam, jestem szybka i to dobry sprawdzian przed mistrzostwami Europy – powiedziała zawodniczka tuż po swoim ćwierćfinałowym wyścigu.


Na wodach Zatoki Palmy rywalizowało wszystkie dziesięć olimpijskich konkurencji, a skala wydarzenia była imponująca – ponad 800 załóg i ponad 1200 zawodników z 62 krajów.


Rywalizacja zakończyła się wcześniej dla zawodników sklasyfikowanych poza czołową dziesiątką. Wśród nich najbliżej awansu do serii medalowej byli:


Jan Marciniak (KS AQUA Włocławek) – 12. miejsce w klasie Formula Kite mężczyzn,
Julia Damasiewicz (AZS Poznań) – 12. miejsce oraz Izabela Satrjan (UKŻ Wiking Toruń) – 13. miejsce w klasie Formula Kite kobiet,
Agata Barwińska (MOS Iława) – 12. miejsce w klasie ILCA 6,
Gabriela Czapska i Hanna Rajchert (KS Spójnia Warszawa) – 16. miejsce oraz Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak (Yacht Klub Polski Gdynia / AZS Poznań) – 17. miejsce w klasie 49erFX,
Agnieszka Skrzypulec-Szota (YKP Szczecin) i Szymon Wierzbicki (AZS Poznań) – 17. miejsce w klasie 470.


Podsumowania startu dokonał również Trener Główny PZŻ, Piotr Myszka.


– Zakończyliśmy regaty na Majorce. Można powiedzieć, że zakończyły się dla nas dwoma finałami, w których wystartowali nasi zawodnicy. W klasie 49er Kuba z Mikołajem zajęli szóste miejsce – podkreślił.


– W klasie iQFOiL mieliśmy jedną zawodniczkę, Anastasiyę, która zakończyła rywalizację na dziesiątym miejscu. Trochę szkoda, że nie udało się utrzymać pozycji medalowej, zwłaszcza w jej przypadku, ale trzeba pamiętać, że była to bardzo mocno obsadzona impreza. Wszyscy chcieli się sprawdzić. Jednym się udało, innym trochę mniej, ale najważniejsze, że nasi zawodnicy mieli okazję rywalizować z najlepszymi i zobaczyć, jak wypadają na tle innych krajów – dodał.


Szkoleniowiec wskazuje również na kluczowy moment sezonu, który właśnie nadchodzi.


– Przed nami najważniejsze imprezy mistrzowskie. W maju odbędą się mistrzostwa Europy i świata w praktycznie wszystkich klasach. To ostatni moment na ewentualne korekty. Teraz najważniejsze będzie doszlifowanie formy – zaznaczył Myszka.


Na uwagę zasługuje także postawa młodszych zawodników, którzy coraz śmielej wchodzą do międzynarodowej rywalizacji.


– Widać, że młodzież się rozwija i pracuje nad tym, aby każdy start i każde okrążenie znaku realizować jak najlepiej. Zawodnicy solidnie przepracowali zimę, a te regaty były dla nich ważnym sprawdzianem i możliwością zobaczenia, jak wygląda rywalizacja z najlepszymi na świecie – powiedział Paweł Kołodziński, trener koordynator grup młodzieżowych PZŻ.


– Cieszy mnie, że pojawiły się dobre momenty. Warto wyróżnić Ewę Lewandowską i Annę Zwarę, które zakwalifikowały się do złotej grupy w klasie 49erFX. To było solidne wejście na ten poziom rywalizacji. Nie wszystkie wyścigi udało się utrzymać w czołówce, ale to właśnie są doświadczenia, które budują na przyszłość i są ważne w kontekście przygotowań do kolejnych sezonów – dodał.


Przed większością Kadry Narodowej PZŻ kolejny sprawdzian, czyli French Olympic Week, drugi przystanek pucharowy Sailing Grand Slam. Regaty odbędą się po raz 57. w Hyères w dniach od 18 do 25 kwietnia.

 

Informacja prasowa
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie