Mircea Lucescu walczy o życie. Legendarny trener w śpiączce
Stan Mircei Lucescu, który jeszcze przed tygodniem był selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Rumunii, a później miał zawał serca, pogorszył się na tyle, że 80-latek został przeniesiony na oddział intensywnej terapii i jest podłączony do aparatury podtrzymującej funkcje życiowe.

Znany szkoleniowiec od kilku dni przebywa w szpitalu uniwersyteckim w Bukareszcie. Trafił tam po zasłabnięciu na treningu drużyny narodowej, która wcześniej odpadła w półfinale baraży o awans do mistrzostw świata. W czwartek federacja poinformowała, że Lucescu nie będzie dłużej selekcjonerem, a następnego dnia doznał on zawału serca, jednak stan był stabilny.
ZOBACZ TAKŻE: Kontrowersje w meczu Barcelony. Sędzia wszystko wyjaśnił
Sytuacja pogorszyła się w sobotę. Według lokalnych mediów, które powołują się na lekarzy, Lucescu został przeniesiony na oddział intensywnej terapii i znajduje się w śpiączce, podłączony do aparatury podtrzymującej życie.
Mircea Lucescu to jedna z największych legend rumuńskiego futbolu. Był kapitanem reprezentacji w mistrzostwach świata w 1970 roku, a 14 lat później trenerem, gdy drużyna debiutowała w mistrzostwach Europy. W długiej karierze szkoleniowej prowadził także kluby we Włoszech (Pisa, Brescia, Inter Mediolan), Turcji (Galatasaray Stambuł, Besiktas Stambuł, reprezentacja), Ukrainie (Szachtar Donieck, z którym zdobył Puchar UEFA, Dynamo Kijów) i Rosji (Zenit St. Petersburg).
W 2024 roku powrócił jako trener ojczystej drużyny narodowej, aby spróbować awansować z nią do rozpoczynającego się 11 czerwca mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Po porażce z Turcją 0:1 w barażu Rumunia straciła na to szansę, a we wtorek przegrała ze Słowacją 0:2 w meczu towarzyskim.
Rumunia będzie jednym z trzech rywali Polski w drugiej dywizji najbliższej edycji Ligi Narodów - obok Szwecji oraz Bośni i Hercegowiny.
Przejdź na Polsatsport.pl
