Problemy lidera Polaków przed walką na MŚ! "Wszystko w rękach lekarzy"
Bez finalistów mistrzostw Polski – GKS-u Tychy i GKS-u Katowice hokejowa reprezentacja rozpoczęła dziś w Bytomiu do MŚ Dywizji 1A w Sosnowcu, które rozpoczną się już 2 maja. Pod znakiem zapytania w najważniejszej imprezie roku stanął udział napastnika Arona Chmielewskiego, który z Zagłębiem Sosnowiec sięgnął po brązowy medal mistrzostw Polski.

- Aron Chmielewski ma problem z kontuzją. Przechodzi diagnostykę. Jutro będziemy mądrzejsi – powiedział nam team leader reprezentacji Polski Jarosław Rzeszutko.
Napastnik ECB Zagłębia Sosnowiec zmagał się z urazem już w trakcie play-offu. Teraz się okaże, czy będzie w stanie wspomóc „Biało-Czerwonych” w walce o powrót do elity MŚ.
ZOBACZ TAKŻE: Koniec kłopotów z bramkarzami reprezentacji Polski?! Na urodziny bronił jak w transie!
- W barwach Zagłębia walczyłem o medal mistrzostw Polski pomimo bólu, ratując się lekami przeciwbólowymi. Wiedziałem, jak wywalczenie medalu jest ważne dla Zagłębia i dla Sosnowca. Chciałem zrobić wszystko, żeby pomóc w tej misji. Teraz czekam na badania rezonansem magnetycznym. Czekam na diagnozę lekarzy. Jeżeli powiedzą, że nie dzieje się nic groźnego i nie ma żadnego ryzyka, to jestem w stanie z tym bólem pojechać z reprezentacją na pierwsze sprawdziany na Litwę. Ale jeżeli lekarze zalecą na przykład tydzień pauzy, to wolę teraz odpocząć, by być gotowym na MŚ – powiedział nam Aron Chmielewski.
- Terminarz przygotowań do MŚ mamy od dawna dopięty na ostatni guzik. Zaczynamy od zgrupowania w Bytomiu. Mamy dwa dni treningowe, po których ruszamy na mecze sparingowe na Litwę, które zaplanowano na piątek i sobotę. Pierwsze mecze zagramy w składzie z zawodnikami, którzy odpadli z rozgrywek ligowych, z Polonii Bytom, JKH GKS-u Jastrzębie-Zdrój czy TKH Toruń. Z lig zagranicznych stawi się Krzysztof Maciaś, który już skończył sezon, Patryk Krężołek. Damy im możliwość wejścia w rytm meczowy – podkreśla Rzeszutko.
Po powrocie z Litwy kadrowicze będą kontynuować przygotowania do MŚ w Tychach, skąd, po dwóch dniach treningów, udadzą się na spotkania kontrolne z Węgrami w Budapeszcie.
20 kwietnia rozpocznie się w Tychach trzecie i ostatnie zgrupowanie przed MŚ.
- Wówczas będziemy w komplecie, wszyscy nasi zawodnicy będą po rozgrywkach klubowych. Zabraknie jedynie Pawła Zygmunta, który 17 kwietnia z Vervą Litivnow rozpocznie rywalizację o pozostanie w czeskiej ekstraklasie. Kibicujemy mu i mamy nadzieję, że jak najszybciej zapewnią sobie utrzymanie i Paweł dołączy do nas jak najszybciej się da – dodaje team leader reprezentacji.
W pełnym składzie „Biało-Czerwoni” rozegrają trzy mecze towarzyskie: z występującą w elicie MŚ Słowenią (24-25 kwietnia w Tychach), a także ze spadkowiczem z elity – Francją (29 kwietnia w Bytomiu).
Tuż po starciu z Francją selekcjoner Pekka Tirkkonen ogłosi skład na MŚ Dywizji 1A.
- Przede wszystkim zobaczymy, kto będzie zdrowy. W kadrze na MŚ będziemy się skłaniać ku opcji 13 napastników i siedmiu obrońców – zdradza Jarosław Rzeszutko.
Tomasz Fucik jest jak ściana w bramce
Po stronie atutów Polaków jest imponująca dyspozycja bramkarza Tomasza Fucika, który jest filarem GKS-u Tychy w walce o obronę mistrzostwa kraju. „Fucias” jest jak ściana, potrafił zachowywać czyste konto w starciu z Zagłębiem w Sosnowcu, a obecnie jest zmorą napastników GKS-u Katowice. W dwóch starciach finałowych był nie do pokonania i dziś w Tychach jego ekipa może zapewnić sobie mistrzowską koronę.
- Pozycja bramkarza jest najważniejszą w hokeju. Od jego dyspozycji bardzo dużo zależy, to się przekłada na cały zespół. Patrząc na Tomka, na jego ostatnie mecze, to można powiedzieć, że faktycznie jest jak ściana. Świetnie, wszyscy mu kibicujemy i chcemy, żeby cały czas jak najlepiej bronił i żebyśmy na MŚ mogli czerpać z jego doświadczenia, z jego umiejętności, z tego, jaką będzie miał dyspozycję. Tomek jest w rytmie meczowym – cieszy się Rzeszutko.
Wypada tylko żałować, że podobnego ogrania w fazie play-off nie mają pozostali nasi bramkarze: Maciej Miarka, Michał Kieler i Igor Tyczyński.
Kamil Wałęga wrócił do formy po kontuzji
- Cieszy dyspozycja Kamila Wałęgi, który miał dużo problemów zdrowotnych, jakie przełożyły się na spory rozbrat z hokejem. Mam wrażenie, że wyszedł z nich jeszcze silniejszy i jest podstawowym zawodnikiem Żyliny – zauważył team leader Polaków. Wilki z Żyliny zakończyły już udział w play-offie na Słowacji, uznając wyższość „Kozic” z Popradu.
Początek MŚ w Sosnowcu zapowiada się na wręcz piorunujący dla „Biało-Czerwonych”. Inaugurujemy turniej z niewygodną dla nas Ukrainą, następnie czekają nas konfrontacje ze spadkowiczami z elity – Francją i po dniu przerwy – z Kazachstanem, który był zawsze dla nas niczym cierń w oku. Przez to nie mamy czasu na powolne wchodzenie w turniej.
- Musimy zacząć od gry na naszej najwyższej dyspozycji. Ukraina to zespół coraz bardziej się rozwijający, coraz bardziej niebezpieczny. Sporo zawodników gra w polskiej lidze. Ten zespół znamy, graliśmy z nim na ostatnim Pucharze Narodów Europy w Edynburgu. Nazajutrz po Ukrainie czeka nas Francja. Ostatnio graliśmy z nią i Kazachstanem na MŚ w Ostrawie, w 2024 r. Tam nam się nie udało ich ograć, więc liczymy, że na swojej ziemi dopniemy swego – ma nadzieję Jarosław Rzeszutko.
- Liczymy na to, że ściany nam pomogą. Cześć zawodników trenuje i gra na co dzień w Sosnowcu, wszyscy ligowcy grają tam mecze, jako reprezentacja rozgrywaliśmy tam też turnieje, więc znamy dobrze tamto lodowisko. Zawodnicy dobrze się tam czują. Lubią tam grać. Liczymy na to, że to wszystko nam pomoże dobrze wejść w turniej i dobrze się prezentować przez całe MŚ – dodaje Rzeszutko.
W trzech turniejach European Cup of Nations trener Tirkkonen przetestował blisko 40 zawodników.
- Trener rozpisywał szczegółowo, kto ile meczów rozegrał. Nie chcieliśmy zawodnik zbyt mocno obciążać nadmiarem meczów. Wiadomo, jak jest skonstruowany sezon hokejowy: przerwy kadrowe są w trakcie rozgrywek ligowych i dodatkowo w każdej przerwie rozgrywamy z reprezentacją trzy mecze. Chcieliśmy, żeby zawodnicy nie byli przemęczeni. Trener nie boi się stawiać na młodszych chłopaków, którzy zrobili dobre wrażenie, jak chociażby Jonasz Hofman, czy Eryk Schafer. Nasza ambitna młodzież zaczyna się przebijać i wierzymy, że te powołania dały jej bodziec motywacyjny, że ktoś na nich spogląda i daje im szansę. Dzięki temu poświęcą się ciężkiej codziennej pracy, bo tylko ona prowadzi do sukcesu – dodaje team leader Polaków.
- Poza tym, w razie kontuzji starszych zawodników, nasza młodzież ma już za sobą pierwsze szlify w dorosłej reprezentacji i to pierwsze przetarcie ułatwi im grę w kolejnych meczach w barwach narodowych – uważa Jarosław Rzeszutko.
Na mecze Pucharu Narodów Europy wrócił największy rutyniarz w naszej kadrze – 38-letni napastnik GKS-u Katowice Grzegorz Pasiut. Ostoja spokoju, mistrz wygrywania wznowień, utrzymywania się przy krążku w tercji rywala ubiegłoroczne MŚ Dywizji 1A w Rumunii opuścił przez kontuzję. Czy możemy liczyć na to, że dołączy do zespoły na MŚ w Sosnowcu?
- Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja zdrowotna Grzegorza. Dużo zależeć będzie od niego samego, od jego ciała, w jakim będzie stanie, czy będzie mógł dać z siebie sto procent. Cieszą nas też inne powroty, jak ten obrońcy Bartka Pociechy po długiej nieobecności. Trenerzy na niego liczą, żeby swoją dyspozycję, którą pokazuje w klubie, mając bardzo dobry, równy sezon, przeniósł na reprezentację. Potrzebujemy dobrych, ogranych obrońców, którzy potrafią grać w formacjach specjalnych. Bartek może być jednym z nich – uważa Rzeszutko.
Defensywa Polaków przeszła pokoleniową zmianę warty
W ciągu tygodnia na MŚ Dywizji 1 A rozegramy aż pięć meczów. Czy żelazna defensywa całego zespołu będzie kluczem do sukcesu?
- Patrząc na MŚ w Ostrawie, gdy w pierwszym meczu najmłodszy nasz obrońca miał 30 lat, podczas gdy w innych reprezentacjach właściwie żadnego tak doświadczonego zawodnika nie było. To pokazało, że jako reprezentacja stanęliśmy przed wielkim wyzwaniem. Wiedzieliśmy, że ta formacja będzie musiała być przemeblowana. Marcin Kolusz, Paweł Dronia, Maciej Kruczek, Patryk Wajda – sporo tych doświadczonych zawodników z obrony kończyło kariery reprezentacyjne. Trzeba było młodszych dobrze wprowadzić i myślę, że najpierw trener Robert Kalaber, a teraz Pekka Tirkkonen poradzili sobie z tym zadaniem. Dzięki temu mamy ustabilizowaną formację defensywną. Wierzymy, że nasi obrońcy z każdym dniem są coraz lepsi i bardziej doświadczeni. Czas działa na ich korzyść. Turnieje European Cup of Nations pokazały, że potrafimy dobrze grać w obronie – przekonuje team leader Polaków.
Do MŚ Dywizji IA w Sosnowcu pozostało już tylko 25 dni.
Skład reprezentacji Polski na pierwszym zgrupowaniu w Bytomiu:
Bramkarze:
Maciej Miarka (ECB Zagłębie Sosnowiec)
Tobiasz Jaworski (Polonia Bytom)
Obrońcy:
Kamil Górny (Polonia Bytom)
Bartosz Ciura (ECB Zagłębie Sosnowiec)
Michał Naróg (ECB Zagłębie Sosnowiec)
Eryk Schafer (KH Toruń)
Jakub Wanacki (ECB Zagłębie)
Karol Biłas (ECB Zagłębie)
Patryk Hanzel (JKH GKS Jastrzębie-Zdrój)
Napastnicy:
Krzyszot Maciaś (HC Vitkovice)
Kamil Wałęga (HC Zilina)
Patryk Krężołek (Banik Sokolov)
Jakub Lewandowski (KH Toruń)
Szymon Kiełbicki (JKH GKS Jastrzębie-Zdrój)
Jakub Ślusarczyk (JKH GKS Jastrzębie-Zdrój)
Christian Mroczkowski (Polonia Bytom)
Dominik Jarosz (Polonia)
Sebastian Brynkus (Zagłębie)
Jan Sołtys (Zagłębie)
Mikołaj Syty (KH Toruń)
Michał Bernacki (Zagłębie)
Bartłomiej Stolarski (JKH GKS Jastrzębie-Zdrój)
Aron Chmielewski (Zagłębie, w trakcie diagnostyki medycznej)
Mecze kontrolne reprezentacji Polski przed MŚ Dywizji 1A w Sosnowcu:
10 kwietnia Litwa – Polska
11 kwietnia Litwa – Polska
16 kwietnia Węgry – Polska
17 kwietnia Węgry – Polska
24 kwietnia Polska Słowenia
25 kwietnia Polska – Słowenia
29 kwietnia Polska – Francja
MŚ Dywizji 1 A w Sosnowcu odbędą się w dniach 2-8 maja, transmisje wyłącznie na antenach Polsatu Sport.
Mecze Polaków na MŚ Dywizji 1A w Sosnowcu:
2 maja, godz. 19:30 Polska – Ukraina
3 maja, godz. 19:30 Francja – Polska
5 maja, godz. 19:30 Kazachstan – Polska
7 maja, godz. 19:30 Japonia – Polska
8 maja, godz. 19:30 Polska - Litwa
Przejdź na Polsatsport.pl

