Japoński gwiazdor pod wrażeniem polskich kibiców. "Są bardzo żywiołowi!"
Reprezentacja Japonii rozpoczęła przygotowania do mistrzostw świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie w Sosnowcu. Nasi grupowi rywale mają w planach rozegrać cztery mecze towarzyskie. - Musimy być pewni siebie od początku turnieju, więc jeśli zagramy odpowiednio w tych pięciu spotkaniach, to mamy dużą szansę zagrać w Elicie - zapewnia napastnik reprezentacji Japonii, Chikara Hanzawa.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport: Przed rokiem na mistrzostwach świata Dywizji 1 A w rumuńskim Sfantu Gheorghe Japonia przegrała z Polską 1:2. Honorowego gola w tamtym meczu strzelił na kilka sekund przed końcem spotkania Yuto Osawa. Jak wspominasz ten mecz i czego wam zabrakło, aby uzyskać lepszy wynik?
Chikara Hanzawa: Strzeliliśmy tego gola w samej końcówce, więc kiedy nie możesz strzelić praktycznie przez całe spotkanie, trudno jest wygrać mecz. Nam się udało zdobyć jedną bramkę, wykonaliśmy w tamtym meczu dobrą robotę. Graliśmy przeciwko Polsce, która ma dobry zespół w ataku i oni strzelili nam tylko dwa gole, więc dawało nam to szansę na zwycięstwo, kiedy wynik była bardziej dla nas korzystny. Niestety nie potrafiliśmy wypracować sobie okazji bramkowych, brakowało nam płynności w naszej grze ofensywnej i dlatego przegraliśmy tamto spotkanie.
To był wasz drugi mecz w tamtym turnieju. Czy mieliście wtedy problem z odpowiednim zaaklimatyzowaniem się do gry w Europie?
Wydaje mi się, że polecieliśmy do Europy prawdopodobnie tydzień przed rozpoczęciem turnieju. Byliśmy w kilku miejscach na Węgrzech i to było takie nasze zgrupowanie przed tymi mistrzostwami. Nie można powiedzieć, że mieliśmy problem z "jet lagiem", bo byliśmy już przygotowani do gry w Europie i nasze samopoczucie było dobre.
Wprawdzie przegraliście z Polską, ale cały turniej zakończyliście na wysokim czwartym miejscu, wyprzedzając Polskę i Rumunię. Przegraliście po dogrywce z Wielką Brytanią, która awansowała do Elity oraz wygraliście z Rumunią i Ukrainą. Jak oceniasz wasz występ na tym turnieju?
Uważam, że jako drużyna w każdym meczu graliśmy coraz lepiej, lepiej też rozumieliśmy się na lodzie i mieliśmy większą pewność siebie w grze w ataku. Wydaje mi się, że to jest jeden z naszych problemów. W tym roku musimy być gotowi na turniej w Sosnowcu, bo dwa pierwsze mecze zagramy ze spadkowiczami z Elity. Najpierw zmierzymy się z Francją, a później z Kazachstanem. Jeżeli chcemy awansować do najwyższej dywizji, to nie możemy im się łatwo poddać, więc według mnie, to będzie ważne podczas tego turnieju.
Wygrana na zakończenie z Ukrainą 3:2 to była największa sensacja całego turnieju. Byliście już pewni utrzymania, a Ukraina przegrywając ten mecz straciła szanse na awans do Elity.
Dużo rozmawialiśmy w szatni przed tym meczem. Wiedzieliśmy, że w przyszłym roku zagramy w tej dywizji, ale nie chcieliśmy odpuszczać, tylko zagrać na pełnych obrotach dla naszych kibiców, którzy nas dopingowali i oglądali nasze mecze w całej Japonii. Chcieliśmy wygrać ten jeszcze jeden mecz dla naszych fanów, którzy nas wspierali przez cały turniej. To jest to, z czego jesteśmy naprawdę zadowoleni, że mogliśmy zakończyć turniej takim mocnym akcentem.
Mistrzostwa świata Dywizji 1A odbędą się w tym roku w Polsce. Kto według Ciebie ma największe szanse na awans?
Myślę, że każda drużyna ma duże szanse, ale wydaje mi się, że największe będą mieli obaj spadkowicze z Elity, a więc Francja i Kazachstan. Oglądałem mecze Francji na igrzyskach olimpijskich, a przeciwko Kazachstanowi graliśmy dwa razy na ostatnich Igrzyskach Azjatyckich, więc wiem, że jest to bardzo silna drużyna, grająca bardzo szybko, w oparciu o dobry system gry. Jeśli chcemy wygrywać z najlepszymi, to musimy grać najlepiej jak potrafimy. W 2019 roku mistrzostwa świata do lat dwudziestu Dywizji 1B odbyły się w Polsce. Miałem wtedy osiemnaście lat i zagrałem w reprezentacji Japonii na tym turnieju. Pamiętam, że polscy kibice byli bardzo żywiołowi, jak graliśmy przeciwko gospodarzom, to na trybunach było bardzo dużo ludzi, którzy głośno dopingowali. Uważam, że w tym roku będzie podobnie i teraz na pewno będzie nam się bardzo ciężko grało przeciwko Polsce.
A o co będzie walczyć w Sosnowcu reprezentacja Japonii?
Wydaje mi się, że będzie podobnie jak przed rokiem. Mamy dużą szansę na awans do Elity, ale jeżeli zagramy tak jak w zeszłym roku, nigdy nie będziemy mieli na to szans. Teraz musimy być pewni siebie od początku turnieju, więc jeśli zagramy odpowiednio w tych pięciu meczach to myślę, że mamy dużą szansę zagrać w Elicie.
Z Polską zagracie pod koniec rywalizacji w Sosnowcu. Jak oceniasz szanse Japonii w tym meczu?
Myślę, że to będzie dobry mecz, polscy kibice są bardzo zaangażowani w doping, więc wszyscy na trybunach będą im kibicować. Będzie głośno, atmosfera będzie gorąca, a ja lubię grać w takim klimacie. Wiem, że Polska to świetna drużyna, ale przy takim gorącym dopingu mogę grać swobodnie i dam z siebie wszystko przy każdej nadarzającej się okazji do strzelenia gola.
Jak będą wyglądały wasze przygotowania do tego turnieju w Polsce. Czy będą się one jakoś znacząco różniły od tych z zeszłego roku przed mistrzostwami w rumuńskim Sfantu Gheorghe?
Właśnie dzisiaj rozpoczynamy zgrupowanie naszej reprezentacji, które łącznie potrwa siedemnaście dni. W tym czasie będziemy trenować i ćwiczyć pewne systemy gry, które będziemy prezentować w czasie trwania mistrzostw. Zagramy też w Tokio dwa mecze kontrolne z Koreą Południową. Dla nas to dosyć ważne, bo jest to taki rodzaj rywalizacji między Koreą Południowa i Japonią. Minęło już dużo czasu, odkąd graliśmy przeciwko sobie w Tokio, więc będzie fajnie znowu zmierzyć się z nimi. Tydzień przed mistrzostwami lecimy na Węgry, gdzie zagramy mecz towarzyski z ich reprezentacją i jedno spotkanie z jakąś miejscową drużyną. A potem z Węgier przenosimy się już na turniej mistrzostw świata do Polski.
Mistrzostwa Świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie w Sosnowcu od 2 do 8 maja na sportowych antenach Polsatu i online w Polsat Box Go.
Przejdź na Polsatsport.pl
