Francuz, który poskromił Biało-Czerwonych. Strzelił dwa gole w ważnym meczu

W 2024 roku reprezentacja Polski w hokeju na lodzie przegrała z Francją 2:4 na mistrzostwach świata Elity. Katem Biało-Czerwonych okazał się strzelec dwóch goli, Justin Addamo. - Wiedzieliśmy, że to miała być taka gra o życie – wspomina tamten mecz 27-letni napastnik, występujący w fińskiej Tapparze Tampere. Francuzi będą drugim rywalem Polaków w mistrzostwach świata Dywizji 1A w Sosnowcu.

Hokeista w czerwonym stroju z otwartymi ustami, patrzący przed siebie.
fot. PAP
Justin Addamo wierzy w powrót Francji do Elity

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport: Dwa lata temu reprezentacja Francji wygrała w Ostrawie z Polską 4:2 i to zwycięstwo pomogło wam utrzymać się w Elicie. W tamtym meczu strzeliłeś dwa pierwsze gole i w znaczący sposób przyczyniłeś się do tamtej wygranej.

 

Justin Addamo, reprezentant Francji w hokeju na lodzie: Pamiętam, że późno dołączyłem do drużyny, to było już w czasie trwania turnieju, więc opuściłem dwa pierwsze mecze z Kazachstanem i Łotwą. Niestety, w tych dwóch spotkaniach udało nam się zdobyć tylko jeden punkt, a potem czekał nas ważny mecz z Polską. Wiedzieliśmy, że to miała być taka gra o życie. Przeciwko Polsce, niezależnie od tego, kto wygrał tamten mecz, ten miał większe szanse na utrzymanie się w Elicie. Doskonale wiedziałem, jakie są oczekiwania przed tym spotkaniem i na szczęście mogłem już w nim zagrać. Strzeliłem dwa gole i pomogłem drużynie odnieść ważne zwycięstwo. Pamiętam, że w drugiej tercji, grając w przewadze, zdobyliśmy kolejne dwie bramki. Gra naszych formacji specjalnych miała w tym meczu ogromne znaczenie. To był wyrównane spotkanie i o zwycięstwie decydowały detale. Polska w drugiej tercji strzeliła dwa gole i wróciła jeszcze do gry. Trzecia odsłona była emocjonująca i do końca wynik był sprawą otwartą, bo prowadzenie różnicą dwóch bramek w hokeju nie jest bezpieczną przewagą. To był dobry mecz i na szczęście dla nas, odnieśliśmy bardzo ważne zwycięstwo.

 

W zeszłym roku nie grałeś na MŚ, a Francja po 18 latach spadła do Dywizji 1A. To była duża niespodzianka. Dlaczego wtedy nie udało wam się utrzymać w Elicie?

 

Naprawdę nie wiem, co mam odpowiedzieć. Byłem tam w Szwecji, ale nie grałem z drużyną na tym turnieju. Ten wynik był dla nas wszystkich wielkim rozczarowaniem. Inaczej bym to odebrał, gdyby mnie tam nie było i te mecze oglądałbym jedynie w telewizji. Kluczowe dla nas były mecze z drużynami, które były na tym samym poziomie co my, albo nieznacznie wyżej od nas. W poprzednich latach takie konfrontacje udawało nam się wygrywać, jak choćby rok wcześniej właśnie z Polską na turnieju w Czechach. Przed rokiem niestety nie udało nam się pokonać Słowenii, a był to dla nas najważniejszy mecz. W całym turnieju zdobyliśmy tylko jeden punkt w konfrontacji z Finlandią, prowadząc z nimi w samej końcówce trzeciej tercji różnicą dwóch bramek. Dla nas jako reprezentacji to był krok wstecz, ale mam nadzieję, że się czegoś nauczymy i wyciągniemy odpowiednie wnioski. Wierzę, że w tym roku zaprezentujemy się dobrze i wrócimy do Elity.

 

Spadek z Elity to było dla was wszystkich najgorsze z możliwych rozstrzygnięć. Zapewne dobrą wiadomością było jednak to, że po 24 latach zagraliście w igrzyskach olimpijskich. To były wyjątkowe zawody, bo w Mediolanie zagrali najlepsi zawodnicy z ligi NHL, a ty mogłeś wystąpić w takim turnieju.

 

To prawda. Tak, jak powiedziałeś, było tam wielu świetnych hokeistów z ligi NHL. Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, wiem, że to już minęło, ale miałem wielkie szczęście doświadczyć tego poziomu hokeja i wystąpić na zawodach rangi igrzysk olimpijskich. Wiedzieliśmy, że to będą najlepsze mecze i że mamy szanse zagrać w ćwierćfinale. Przez pierwszy trzy mecze zbudowaliśmy w naszym zespole styl, była widoczna chemia w naszej grze, zebraliśmy cenne doświadczenie. To było wspaniałe, bo graliśmy przeciwko najlepszym z najlepszych, niektórzy z nich tworzą historię hokeja i to było niesamowite doświadczenie, aby zmierzyć się z tymi najlepszymi zawodnikami świata. Niby uprawiasz ten sam sport, ale ci goście są na dużo wyższym poziomie. Wprawdzie nie wygraliśmy żadnego z czterech spotkań, ale to były dla mnie niezwykle cenne lekcje. Miałem możliwość zobaczyć tych chłopaków na żywo i przekonać się, że poziom na jakim grają ci goście jest po prostu niewiarygodny.

 

Za cztery lata Francja wystąpi na igrzyskach olimpijskich jako gospodarz. W tym roku zagracie na mistrzostwach świata Dywizji 1A w Sosnowcu. Czy znajdziesz się w kadrze na ten turniej i jakie są wasze oczekiwania?

 

Jeżeli chodzi o mnie, to jeszcze nie wiem, czy zagram w tym turnieju. Zależy to od tego, jak nam pójdzie w tym sezonie w rywalizacji play-off z Tapparą. Będę te mecze oglądał albo z daleka, albo zagram w tych mistrzostwach. Oczywiście to duży turniej. Myślę, że ważne jest, abyśmy jak najszybciej wrócili do Elity, a potem się w niej utrzymali. Jak powiedziałeś, kolejne zimowe igrzyska olimpijskie odbędą się we Francji. To dobry pomysł. Mam nadzieję, że uda nam się zbudować wystarczająco mocny zespół, który będzie w stanie osiągnąć dobre wyniki jeszcze przed tym następnym turniejem olimpijskim. Liczę, że uda nam się zacząć budowę tego zespołu już od tego roku i turnieju mistrzostw świata, który odbędzie się w Polsce.

 

Czy po spadku z Elity można oczekiwać dużych zmian w składzie Francji?

 

Wydaje mi się, że poza fińską ligą, to większość rozgrywek krajowych zakończy już rywalizację w fazie play-off w tym sezonie. Poza oczywiście ligą NHL, więc nie sądzę, żeby Alexandre Texier mógł zagrać na tych mistrzostwach, ponieważ Montreal radzi sobie całkiem dobrze w tym sezonie. Zatem poza Texierem i mną, raczej nikt inny nie przychodzi mi teraz do głowy, więc myślę, że większość zawodników z tej drużyny grającej na igrzyskach olimpijskich, którzy są dostępni i zdrowi, będą mogli zagrać w tych mistrzostwach świata. Wiemy, że na pewno zabraknie tylko doświadczonego Pierra-Edouarda Bellemara, który już zakończył grę w drużynie narodowej, a po skończonym sezonie najprawdopodobniej zakończy karierę. Więc poza nimi, to pozostali zawodnicy powinni być gotowi do gry, chyba że trener podejmie inną decyzję.

 

W Sosnowcu o dwa miejsca w Elicie walczyć będą reprezentacje Polski, Francji, Kazachstanu, Ukrainy, Japonii i Litwy. Które dwie drużyny mają według Ciebie największe szanse na awans?

 

Mam nadzieję, że znajdziemy się razem na dwóch pierwszych miejscach i nasze drużyny awansują do Elity. Rozmawiałem z kilkoma starszymi zawodnikami z naszej drużyny i każdy z nich podkreślał, że to będą trudne mecze, które będą się rozstrzygały w małych detalach. Z Polską nigdy nie grało nam się łatwo. Bardzo dobrą drużyną jest także Kazachstan, z którym ostatnio nie graliśmy. Jestem przekonany, że to będzie zacięty turniej, który będzie trzymał w napięciu do samego końca.

 

Mistrzostwa Świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie w Sosnowcu – od 2 maja do 8 maja na sportowych antenach Polsatu i online w Polsat Box Go.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie