Polska zawsze gra z "serduchem"!
- Wydaje mi się, że faworytem w meczu z Polską będzie Kazachstan, ale z drugiej strony, po tych wprowadzonych zmianach w kadrze, właśnie ci młodzi zawodnicy mogą tego nie wykorzystać – mówi posiadający kazachski paszport napastnik KH Energi Toruń, Rusłan Baszyrow. Kazachstan będzie naszym trzecim rywalem na hokejowych mistrzostwach świata Dywizji 1A w Sosnowcu.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport: W 2024 roku podczas MŚ Elity w Czechach ten mecz Polska - Kazachstan w Ostrawie decydował o utrzymaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Byłeś wówczas gościem w studio Polsatu Sport i tamto spotkanie miałeś okazję oceniać jako ekspert. Polska prowadziła w tym meczu po golu strzelonym przez Kamila Wałęgę, potem długo był remis, ale ostatecznie dwie bramki zdobyte w końcówce zapewniły wygraną ekipie Kazachstanu 3:1 i utrzymanie w Elicie. Jak wspominasz ten mecz i swój pobyt w telewizji?
Rusłan Baszyrow, napastnik KH Energi Toruń: To było dla mnie bardzo dobre doświadczenie. Poznałem w studiu fajnych ludzi. Sam mecz był wyrównany, wydaje mi się, że Polakom zabrakło takiego doświadczenia na tym wyższym poziomie. Pamiętam bramkę Michajlisa, którą zdobył na 1:1, wtedy wszystko się zmieniło i niestety nie udało się Polsce utrzymać. Zresztą Kazachstan w kolejnym roku także spadł do niższej dywizji.
Kazachstan wygrał w Ostrawie z Polską 3:1, ale wówczas do 50. minuty było 1:1 i w samej końcówce Polacy stracili dwie bramki, a tego decydującego trzeciego gola strzelił weteran i chyba najlepszy hokeista Kazachstanu w ostatnich latach Roman Starczenko. To niezwykle doświadczony zawodnik, ale cały czas jest to bardzo ważna postać reprezentacji Kazachstanu.
Tak, Roman to bardzo doświadczony zawodnik, ale w tym sezonie to ma trochę problemów, bo stracił miejsce w składzie Barysu Astana. Miał jakiś problem z trenerem tego klubu i w połowie rozgrywek został przeniesiony do niższej drużyny Nomadu, która gra w lidze Kazachstanu. Jest tam zawodnikiem, a także grającym drugim trenerem tego zespołu, więc ten sezon nie był dla niego taki udany i jeszcze nie wiadomo, jak to będzie wyglądało z jego grą na mistrzostwach świata i to właśnie jeden z tych punktów, który może osłabić tę drużynę.
W zeszłym roku na mistrzostwach świata Elity reprezentacja Kazachstanu rozpoczęła bardzo dobrze ten turniej, wygrał mecz z Norwegią. Później niestety już tak kolorowo nie było, bo porażka z Węgrami miała bardzo duże znaczenie. Brak punktów w tym meczu był decydujący, bo Kazachstan nie zdołał utrzymać się w Elicie. Co według ciebie zadecydowało o tym, że Kazachstan spadł do Dywizji 1A?
Kazachstan podobnie jak Polska ma teraz zmianę pokoleniową i ci młodzi zawodnicy dopiero wchodzę do gry w drużynie narodowej. Po zakończeniu mistrzostw świata te starsze pokolenie już powoli zaczyna albo kończyć karierę reprezentacyjną, albo kończą już definitywnie grę w hokeja. Ci młodzi gracze jeszcze nie są tak zgrani i nie mają odpowiedniego doświadczenia właśnie w tych najważniejszych meczach, bo te mistrzostwa Elity przed dwoma laty, gdy byłem gościem w studio Polsatu Sport, to Polska przegrała właśnie przez brak takiego doświadczenia w meczach na takim poziomie. Wtedy też już zaczęły się zmiany w polskiej kadrze i teraz uważam, że po spadku to starsze pokolenie w drużynie Kazachstanu właśnie zaczęło się zmieniać i teraz będzie wielka przebudowa tej drużyny. Uważam, że ten brak doświadczenia zadecydował o tym że Kazachstan spadł przed rokiem do niższej dywizji.
Polakom zawsze grało się źle przeciwko Kazachstanowi, bo z dwudziestu dwóch rozegranych meczów, zdołaliśmy wygrać tylko dwa, ten ostatni w 2020 roku w Astanie w kwalifikacjach olimpijskich, który zakończył się zwycięstwem reprezentacji Polski 3:2.
Zawodnicy z kadry Kazachstanu grają na co dzień w bardzo dobrej lidze KHL, reprezentując przede wszystkim barwy zespołu Barysa Astany. Ci zawodnicy grają na bardzo dobrym poziomie, w dodatku w mocnej lidze. To robi różnicę. Owszem Polska zawsze gra z "serduchem" i próbuje nawiązać walkę z takim twardym hokejem. Wydaje mi się zespoły mające większe doświadczenie, to potrafią grać przeciwko tak twardym zespołom.
Jakie są mocne strony reprezentacji Kazachstanu?
Powtórzę to raz jeszcze, że takim czynnikiem na pewno będzie doświadczenie, a także bardzo mocna linia bramkarska. W tym sezonie Barys miał trochę mniejszy budżet w lidze KHL i przez to zajął jedno z ostatnich miejsc w tych rozgrywkach. Było to spowodowane mniejsza liczbą zakontraktowanych obcokrajowców i przez to musieli grać swoimi zawodnikami, więc ci młodzi hokeiści też dostali więcej tego doświadczenia. Na pewno ważnym punktem reprezentacji Kazachstanu są bramkarze, bo zarówno Bojarkin, jak i Szutow to są bardzo dobrzy bramkarze, którzy są jeszcze w takim wieku, że zaczynają już grać z bardzo dużym doświadczeniem, które nabyli podczas gry w lidze KHL i to pozwala im dobrze grać w ważnych meczach.
A jakie będą te słabsze strony? Wspominałeś już kwestię zmiany pokoleniowej, czy to też jedna z tych istotnych rzeczy?
Tak, oczywiście. Ta zmiana pokoleniowa może być decydująca. Wydaje mi się, że faworytem w meczu z Polską będzie Kazachstan, ale z drugiej strony, po tych wprowadzonych zmianach w kadrze, właśnie Ci młodzi zawodnicy mogą tego nie wykorzystać. Jednym z głównych problemów, z jakimi zmaga się kadra Kazachstanu to jest ta różnica między starszymi i młodszymi zawodnikami. Między nimi nie ma takiego środka. Z jednej strony jest niezwykle doświadczony Starczenko, później taka trochę przepaść, a dopiero później Ci młodzi zawodnicy. Kolejną ważną kwestią, a może i najważniejszą, jest to, że niedawno władze grającego także w KHL-u zespołu Mietallurga Magnitogorsk ogłosiły, że nie puszczą do końca trwania sezonu obrońcy Walerija Oriechowa i napastnika Nikity Michajlisa, a więc najważniejszych postaci kadry Kazachstanu, więc wydaje mi się, że to będzie największe osłabienie tej drużyny.
Jesteś zawodnikiem KH Energi Toruń, niedawno przedłużyłeś kontrakt, więc w kolejnym sezonie będziesz nadal występował w rozgrywkach ligi polskiej. Jaki wynik typujesz w meczu Polski z Kazachstanem podczas MŚ w Sosnowcu?
Naprawdę ciężko jest wytypować jakim rezultatem zakończy się to spotkanie. Do rozpoczęcia tego turnieju pozostało jeszcze trochę czasu i nie wiadomo, czy jacyś zawodnicy złapią kontuzję, czy ci gracze występujący w Metallurgu zakończą sezon przed rozpoczęciem mistrzostw świata. Wydaje mi się, że Kazachstan wygra ten mecz różnicą jednego gola. Niestety dla Polski, ale wydaje mi się, że to większe doświadczenie jest jednak po stronie Kazachstanu. Polska jest gospodarzem tych mistrzostw, więc spodziewam się, że to będzie bardzo wyrównany mecz.
Razem z reprezentantem Polski Nikołajem Sytym i grającym w kadrze Ukrainy Andrijem Deniskinem tworzycie w Toruniu świetny atak, który znakomicie współpracuje nie tylko na lodzie, ale także poza nim. Wspólnie wpadliście na bardzo fajny pomysł, aby pomóc podopiecznym jednego z Domów Dziecka w Toruniu.
Na ten pomysł wpadł przede wszystkim Andrij (Deniskin przyp. red.), który kiedyś powiedział nam, że ma coś takiego w głowie. Ta inicjatywa bardzo nam się spodobała, bo my jako hokeiści też mamy odpowiedzialność społeczną. Mi się wydaje, że musimy też działać dla miasta, bo miasto i mieszkańcy Torunia robią dla nas dużo, więc my też musimy coś dać od siebie. Padł pomysł, aby pomóc tym, którzy tej pomocy potrzebują. Przede wszystkim potrzebują takiego wsparcia, żeby ktoś z nimi porozmawiał, coś tam dla nich zrobił i pojawiła się taka prośba, aby znaleźć finansowanie na stół. Znaleźliśmy sponsora, który sam zapłacił za ten stół. Myśmy wystawili na aukcje koszulki, kije i jakieś nasze gadżety i za te pieniądze, które wtedy zebraliśmy, to kupiliśmy jeszcze cztery duże szafy dla tych dzieci. Uważam, że się to wszystko udało lepiej, niż sobie to zaplanowaliśmy, bo najpierw chcieliśmy zrobić jakieś drobne prezenty dla tych dzieci, a ostatecznie wyszedł z tego bardzo konkretny pomysł.
To naprawdę piękna sprawa. Mam nadzieję, że to nie będzie ostatnia taka wasza inicjatywa tym bardziej że cała wasza trójka zostaje na następny sezon w Toruniu.
Też mam taką nadzieję, że dalej będziemy mieli czas i siłę, żeby takim czymś się zajmować, bo to jest także fajne dla nas, bo masz z tego dużo emocji, czujesz się potrzebny i jest po prostu fajnie. A to, że będziemy grali dalej razem, to jest to duża przyjemność, bo z chłopakami dobrze rozumiemy się na lodzie.
Mistrzostwa Świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie w Sosnowcu – od 2 maja do 8 maja na sportowych antenach Polsatu i online w Polsat Box Go.
Przejdź na Polsatsport.pl