Koledzy uratowali Zielińskiego! Pięć goli w półfinale Pucharu Włoch

Inter Mediolan, choć przegrywał już z Como 0:2, odrobił straty i wygrał 3:2 w rewanżowym meczu półfinału Pucharu Włoch. Dużo szczęścia miał Piotr Zieliński, który zawinił przy obu straconych bramkach. Bohaterem okazał się zawodnik, który został wprowadzony za Polaka.

Piłkarze Interu Mediolan świętują zdobycie bramki, przytulając się w grupie.
fot. PAP
Inter awansował do finału Pucharu Włoch

W pierwszym meczu pomiędzy obiema ekipami padł remis 0:0. Inter po odpadnięciu z Ligi Mistrzów pragnął sięgnąć po mistrzostwo oraz Puchar Włoch. Piłkarze Christiana Chivu wygrali ostatnio trzy mecze z rzędu, co mogło zwiastować sukces również w rewanżu z Como.

 

ZOBACZ TAKŻE: Potwierdzone! Legenda Barcelony zostanie selekcjonerem

 

Od początku wtorkowego spotkania na murawie zobaczyliśmy Piotra Zielińskiego. W ataku zabrakło jednak kontuzjowanego Lautaro Martineza. Obok Marcusa Thurama wybiegł Ange-Yoan Bonny.

 

Inter szybko ruszył do ataku. Brakowało jednak konkretów, by pokonać Jeana Buteza. Nieoczekiwanie w 32. minucie prowadzenie objęli goście. 

 

Najpierw pojedynek w środku boiska przegrał Zieliński. Piłka trafiła w boczny sektor, Van der Brempt ograł Dimarco i idealnie zagrał do Baturiny. Chorwat zgubił obrońcę i pewnie pokonał bramkarza.

 

Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony Como zaskoczyło po raz drugi. Fatalny błąd przy wyprowadzeniu piłki popełnił Zieliński. Paz znakomicie zagrał do Da Cunhy, którego Polak nie był w stanie dogonić. Francuz wbiegł w pole karne i świetnie uderzył w kierunku dalszego słupka. Futbolówka odbiła się jeszcze od słupka, ale wpadła do siatki.

 

W 69. minucie w polu karnym Como powstało spore zamieszanie. Piłka trafiła do wprowadzonego chwilę wcześniej Sucicia, który wyłożył ją Calhanoglu. Ten się nie pomylił i zdobył bramkę kontaktową.

 

Kilkadziesiąt sekund później Diao mógł uciszyć publikę w Mediolanie, ale zmarnował kapitalną okazję. W sytuacji sam na sam z Martinezem trafił prosto w bramkarza.

 

Inter nie zamierzał się poddać. Konsekwentnie atakował bramkę gości, a w 86. minucie dopiął swego. Sucic znakomicie dośrodkował na pole karne, gdzie znalazł się kompletnie niekryty Calhanoglu i tym razem trafił głową.

 

Na tym jednak nie koniec. Była 89. minuta, kiedy wprowadzony za Zielińskiego Sucic do dwóch asyst dołożył cudowne trafienie. Asystę zanotował Calhanoglu. 

 

Ostatecznie Inter wygrał 3:2 i awansował do wielkiego finału. Rywala pozna w środę, kiedy rozstrzygnie się dwumecz między Lazio a Atalantą. Pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0.

 

Inter Mediolan - Como 3:2 (0:1)

 

Bramki: Calhanoglu (69', 86'), Sucic (89') - Baturina (32'), Da Cunha (48')

 

Inter Mediolan: Martinez - Akanji, Acerbi (74' Bisseck), Carlos Augusto - Luis Henrique (84' Dumfries), Barella, Calhanoglu, Zieliński (60' Sucic), Dimarco (60' Diouf) - Bonny (74' Esposito), Thuram

 

Como: Butez - Ramon, Diego Carlos (90' Morata), Kempf - Van der Brempt (80' Smolcic), Perrone, Da Cunha (70' Caqueret), Valle - Baturina (80' Rodriguez), Paz, Douvikas (70' Diao)

 

Żółta kartka: Perrone

 

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie