Zatorski zdradził nieznane fakty z gry w kadrze. "Wielu z nas przypłacało to zdrowiem"

Siatkówka

Paweł Zatorski postanowił zakończyć reprezentacyjną karierę. Utytułowany libero w niedzielę 12 kwietnia opublikował w mediach społecznościowych specjalny post, w którym podziękował kibicom za wieloletnie wsparcie. Parę dni później 35-latek był gościem w programie Polsat SiatCast. Jak wspomina początki swojej kariery i lata gry z orłem na piersi?

Siatkarz w niedzielę 12 kwietnia opublikował w swoich mediach społecznościowych specjalny post, w którym poinformował, że nie wystąpi już w siatkarskiej reprezentacji Polski. Utytułowany libero podziękował w nim za 16 lat gry w koszulce z orłem na piersi. 35-latek będzie jednak kontynuował karierę w klubie. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Okiem Diabła. Grbić ustalił zasady. "Ma być po mojemu"

 

Zatorski był gościem Marka Magiery i Jakuba Bednaruka we wtorkowym programie Polsat SiatCast. Zawodnik wraz z naszymi prowadzącymi cofnął się do czasów swojego debiutu w biało-czerwonych barwach oraz do swoich pierwszych poważnych sukcesów. 

 

- Pamiętam te debiuty. Za czasów Daniela Castellaniego dostawałem szanse. Zawsze w cieniu Krzysztofa Ignaczaka czy Piotra Gacka, którzy dali mi ogromne narzędzia, by przejąć po nich pałeczkę pierwszego lidera na dość długi czas. Bardzo wiele zawdzięczam im, zawdzięczam trenerom, którzy mi zawierzyli. To ich zasługa, ze tak płynnie przechodziłem ten okres adaptacji - przyznał libero w podcaście. 

 

Niestety, piękna i naszpikowana sukcesami kariera miała też swoją ciemną stronę. Niejednokrotnie było tak, że siatkarz zmagał się z ogromnym bólem, ale mimo to nie odmawiał gry w kadrze. Warto przytoczyć choćby sytuację z igrzysk olimpijskich w Paryżu, kiedy to po urazie barku w półfinałowym starciu, w walce o złoto grał na lekach przeciwbólowych. Polska przegrała wówczas z Francją 0:3.

 

- Możemy być spokojni o tę pozycję. Chłopakom będę z całych sił kibicował, żeby w zdrowiu brnęli przez te kolejne lata przygody z reprezentacją i klubami. Tylko ci, którzy mają okazję zagrać takie "pełne" sezony, wiedzą, z czym wiąże się gra w klubie i reprezentacji przez wiele lat. Wielu z nas przypłacało to zdrowiem. Widać to w przypadku moim, Mateusza Bieńka i wielu innych chłopaków. Niezależnie od tych kłopotów, połkniętych tabletek czy często zagryzanych zębów z bólu, wszyscy wiemy, że warto. Kiedyś będziemy odpoczywali i łatali te rany, a te wszystkie wspaniałe chwile są tego warte - dodał jeden z najbardziej utytułowanych polskich siatkarzy w historii.

 

 

Kariera Zatorskiego w kadrze była bardzo bogata. Swoje pierwsze mecze w seniorskiej reprezentacji rozegrał w 2009 roku. Od tego czasu stał się jednym z najważniejszych elementów składu Biało-Czerwonych. Z orłem na piersi wystąpił w 276 meczach.

 

Zatorski ma na swoim koncie masę trofeów. Z reprezentacją sięgnął między innymi po: dwa mistrzostwa świata (2014, 2018), mistrzostwo Europy (2023), triumf w Lidze Narodów (2023) oraz srebrny medal na igrzyskach olimpijskich (2024). Należy podkreślić, że to tylko niektóre z jego osiągnięć na arenie międzynarodowej. W sumie zdobył 18 medali.

 

Występując w drużynie narodowej sięgał także po nagrody indywidulane. Został okrzyknięty najlepszym libero podczas: Ligi Światowej (2015), mistrzostw świata (2018), Ligi Narodów (2023) oraz mistrzostw Europy (2023). Podczas mundialu w 2023 roku otrzymał również nagrodę dla MVP turnieju.

 

KP, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie