Zginął na froncie. Sportowiec z Ukrainy miał zaledwie 23 lata
W wieku zaledwie 23 lat podczas wykonywania zadania bojowego zginął Ukrainiec Mykyta Litwinow. Był utalentowanym sportowcem, który trenował hokej na lodzie oraz gimnastykę. Niestety jego życie przerwano zdecydowanie za szybko. Zmarł 9 kwietnia 2026 roku w wyniku ataku rosyjskiego drona.

Mykyta Litwinow był utalentowanym ukraińskim sportowcem, którego marzenia o karierze w brutalny sposób przekreślił wybuch wojny w 2022 roku. Na co dzień mieszkał w Sumach, gdzie grał w klubie hokejowym HK Sumy. Do tego trenował gimnastykę artystyczną.
ZOBACZ TAKŻE: Wyścig z udziałem Verstappena przerwany. Fatalny wypadek, nie żyje kierowca
Wykazywał wiele talentów sportowych i nie jest wykluczone, że w przyszłości zostałby uznanym zawodnikiem w jednej ze wspomnianych dyscyplin. Jego życie zajmowały też inne pasje, w tym śpiew, taniec czy jazda konna. To tylko potwierdzało, jak wszechstronną i nietuzinkową był osobą.
W 2022 roku wstąpił do Poleskiej Brygady Powietrznodesantowej Sił Zbrojnych Ukrainy
Po inwazji rosyjskiej na Ukrainę w 2022 roku nastoletni Mykyta Litwinow zawiesił sportową karierę i dołączył do Poleskiej Brygady Powietrznodesantowej Sił Zbrojnych Ukrainy, chcąc bronić swojej ojczyzny. Przez ponad cztery lata aktywnie służył w tamtejszym wojsku, realizując wiele misji. Ta ostatnia miała miejsce 9 kwietnia 2026 roku.
Jego życie przerwał atak rosyjskich dronów
Litwinow poniósł śmierć 9 kwietnia 2026 roku w wyniku ataku rosyjskich dronów na froncie na kierunku siczesławskim. Informacja o jego śmierci została oficjalnie potwierdzona przez portal sport.ua kilka dni później.
Zgodnie z danymi opublikowanymi przez oficjalne kanały Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy w ciągu czterech pierwszych lat inwazji rosyjskiej na Ukrainę życie straciło ponad 660 sportowców i trenerów.
Słowa matki Litwinowa łamią serce
Żalu, smutku i braku zrozumienia nie kryje Marina Litwinowa, czyli matka młodego sportowca. Wskazują na to słowa z jednego ze wpisów w mediach społecznościowych, który opublikowała po oficjalnym potwierdzeniu śmierci syna.
"Wciąż nie mogę pojąć, że już Cię nie ma… Próbuję żyć dalej, bez Ciebie, ale teraz nawet ciężko mi oddychać, czuję się jak stale krwawiąca rana, próbuję zrozumieć, co się stało" - napisała.
Przejdź na Polsatsport.pl
