Adam Małysz nie wróży dobrze Tomasiakowi i Wąskowi! "Jest to na pewno szokujące"

Michał BiałońskiZimowe

Medaliści olimpijscy Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek i ich trener Maciej Maciusiak nie dostali jeszcze pieniędzy od sponsora PKOl-u Zondacrypto. - Przykre to jest, że zawodnicy, którzy zdobyli medale, ale nie tylko oni, bo również trenerzy będą musieli walczyć o swoje pieniądze i nie ma żadnych gwarancji, że oni je dostaną – powiedział nam prezes PZN-u Adam Małysz.

Adam Małysz przemawia do mikrofonu Polsat Sport, z lewej strony zdjęcie Kacpra Tomasiaka, z prawej zdjęcie Pawła Wąska.
Polsat Sport/Michał Białoński
Prezes Adam Małysz obawia się, że Kacper Tomasiak (z lewej) i Paweł Wąsek (z prawej) mogą nie otrzymać pieniędzy, jakie za medale IO gwarantował sponsor PKOl-u - giełda kryptowalut

Prezes Adam Małysz był jednym z członków zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który w październiku ubiegłego roku protestował przeciw sposobowi procedowania i zawarciu współpracy z giełdą kryptowalut.

 

- Problem w tym, że zazwyczaj o tak istotnych sprawach, jak nowy sponsor PKOl-u dowiadujemy się z mediów, co jest grane i jak jest grane. Cały nasz zarząd jest bardzo temu przeciwny – powiedział wówczas Polsatowi Sport.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kacper Tomasiak o tym, jakie jest życie milionera. "Nie zacząłem nad tym pracować”

 

Ale współpraca i tak została zawarta. Efekty są takie, że Kacper Tomasiak nadal czeka na wypłatę 550 tys. zł od sponsora PKOl-u Zondacrypto. Pawłowi Wąskowi firma zalega 200 tys., trenerowi Maciejowi Maciusiakowi – 75 tys. zł. Nadzieja, że środki trafią na konto do końca kwietnia może się okazać płonną. Jeżeli się okaże, że nasi medaliści zostali wystawieni do wiatru, będziemy mieli do czynienia z największym skandalem, jaki dotknął naszych olimpijczyków w całej historii.

 

- Jest to na pewno szokujące. Dlatego też między innymi, że faktycznie przestrzegaliśmy PKOl w sprawie tego sponsora, że ta umowa może nie być za bardzo korzystna. Ja bym nie powiedział w tym momencie, że zła, ale na pewno nie jest korzystna. Tym bardziej po doniesieniach i jak to wszystko wyglądało. Wiem, że to było na sznurku przymusu, że innych sponsorów nie ma, ale z drugiej strony wiemy, jak dzisiaj funkcjonują kryptowaluty: raz jesteś, a raz cię nie ma – powiedział nam prezes Adam Małysz.

 

Paweł Wąsek od razu złożył dyspozycję zamiany kryptowalut na złotówki, ale do dziś się nie doczekał na pieniądze. Podobnie zresztą jak nasz panczenista Damian Żurek.

 

- Jest tak samo jak w wypadku Damiana Żurka, czekamy na rozwój wydarzeń i myślę, że przelew środków na konto osobiste Kacpra zostanie zrealizowany do końca kwietnia – przekazał nam ojciec Kacpra Wojciech Tomasiak.

 

- Jeśli nie otrzymam pieniędzy w zapowiedzianym terminie, to na pewno zadzwonię do prezesa Piesiewicza i będę oczekiwał dokładniejszych informacji, co zamierza z tym zrobić. Na pewno nie odpuszczę tych pieniędzy. Są mi potrzebne na generalny remont domu – powiedział WPSportowe Fakty Paweł Wąsek.

 

Trener Maciej Maciusiak jest o krok z tyłu za skoczkami. Pobrał aplikację, zalogował się w systemie giełdy kryptowalut, wybrał opcję przelewu w polskich złotych, a nie w tokenach, wpłacił 10 zł, żeby zweryfikować konto i to tyle z obiecanej nagrody. – Teraz nie da się wypłacić nawet tych 10 zł – rozkłada ręce trener kadry skoczków.

 

Można dodać - szukaj wiatru w polu.

 

Z całą pewnością PKOl powinien dokładniej zbadać wiarygodności tej firmy, zanim zdecydował się wejść we współpracę z nią, jako ze sponsorem tytularnym Centrum Olimpijskiego im Jana Pawła II. Na Zondacrypto dało się nabrać też kilka klubów piłkarskich na czele z Lechią Gdańsk, Rakowem Częstochowa czy Wieczystą Kraków, ale reprezentacja Polski na igrzyska olimpijskie to jest dobro najwyższe. Zamiast gratyfikować bohaterów igrzysk za medale, które wywalczyli, naraża się ich na nieprzyjemności, by nie rzec pośmiewisko.

 

- Mam nadzieję, że ta sprawa się wyjaśni i wszystko zostanie uregulowane. Na pewno szkoda, że samo sprawdzenie tego, jak ta firma funkcjonuje odbywa się dopiero teraz, nie dużo wcześniej, zanim umowa została podpisana. To jest na pewno przykre. Cały czas mam nadzieję, że zawodnicy i trenerzy dostaną pieniądze za medale. To jest część nagród, bo jeśli chodzi o same nagrody pieniężne w złotówkach, to one zostały przekazane zawodnikom. Ale było wielu zawodników i trenerów, którzy dostali w nagrodę tylko kryptowaluty, więc oni są naprawdę poszkodowani – nie ma wątpliwości prezes Adam Małysz w rozmowie z Polsatem Sport.

 

Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Polska - Francja. Skrót meczu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie