Wzruszający gest polskiego sportowca na streamie Łatwoganga. "Chcę dać coś wartościowego"
Ogolił głowę na łyso i oddał medal olimpijski na cele charytatywne. – Ta akcja bardzo mnie poruszyła. Dostałem w życiu wiele pomocy od Polaków i poczułem, że czas się odwdzięczyć i pomóc dzieciom chorującym na raka. Nie mam dużo pieniędzy, ale zdecydowałem się przekazać na licytację to, co najcenniejsze – mówi łyżwiarz szybki i wicemistrz olimpijski Władimir Semirunnij.

To był jeden z tych momentów, które wykraczają daleko poza internetową rozrywkę. W środku nocy, podczas charytatywnego streamu organizowanego przez influencera Łatwoganga na rzecz fundacji Cancer Fighters pojawił się niespodziewany gość. Do akcji wspierającej dzieci walczące z rakiem włączył się wicemistrz olimpijski w łyżwiarstwie szybkim, Władimir Semirunnij.
ZOBACZ TAKŻE: Dominik Paś: Sparing z Francją będzie dla nas ważnym meczem
Pomimo późnej pory, jego wizyta została przyjęta gromkimi oklaskami przez uczestników transmisji.
– Gdy przyjechałem do Polski, dostałem z wielu stron niesamowite wsparcie, pomoc, bez której nie mógłbym trenować. Dali mi nowy dom i wielką szansę. Teraz na każdym kroku chce się za to odwdzięczać. Akcja Łatwoganga jest piękna, jest niesamowita, niesie ze sobą wielkie dobro i ja chciałem dołożyć swoją małą cegiełkę. To była spontaniczna decyzja. Po północy wsiadłem w samochód i ruszyłem ze Spały do Warszawy – dodaje Władimir Semirunnij.
Sportowiec nie przyszedł jednak jedynie wesprzeć akcję swoją obecnością. Semirunnij przekazał na licytację swój medal olimpijski, wywołując ogromne poruszenie zarówno wśród uczestników streamu, jak i internautów śledzących wydarzenie na żywo.
Jakby emocji było mało, Semirunnij zdecydował się również na gest solidarności z chorującymi na raka. W trakcie transmisji ogolił głowę na łyso.
Po godzinie czwartej w nocy Władek pożegnał się z widzami. – Jadę się wyspać, bo przede mną sześciogodzinny trening na rowerze. To nie będzie łatwy dzień, ale było warto – zakończył zawodnik.
Transmitowane na żywo wydarzenia charytatywne od kilku lat cieszą się w Polsce rosnącą popularnością. Influencerzy, twórcy internetowi i znane osobowości wykorzystują swoje zasięgi, by gromadzić społeczność wokół ważnych celów społecznych. Nie inaczej było tym razem.
Łatwogang od 9 dni prowadzi stream, podczas którego nie brakuje atrakcji, wyzwań, licytacji i gości specjalnych. Całość odbywa się z myślą o wsparciu fundacji Cancer Fighters, pomagającej dzieciom zmagającym się z chorobami nowotworowymi. Finał streamu zaplanowano na niedzielę, 26 kwietnia, na godz. 16. Po zakończeniu akcji wystartują licytacje podarowanych przedmiotów, wśród których będzie też medal olimpijski Władimira Semirunija.

