Ten mecz przejdzie do historii Ligi Mistrzów! Dziewięć goli w półfinale
PSG pokonało Bayern Monachium w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów 5:4. To było niewątpliwie jedno z najlepszych spotkań ostatnich lat. Były niesamowite gole, indywidualne akcje i dwa rzuty karne. Przed rewanżem kwestia awansu jest wciąż otwarta.

Bayern Monachium zaprezentował się znakomicie w ćwierćfinale LM przeciwko Realowi Madryt. Ostatecznie piłkarze Vincenta Kompany'ego pokonali rywala w dwumeczu 6:4, a bohaterem został Michael Olise. Z kolei PSG nie dało szans Liverpoolowi, zanotowało dwa zwycięstwa i wywalczyło awans.
ZOBACZ TAKŻE: Roma odrzuciła kosmiczną ofertę za Ziółkowskiego! Chcieli zapłacić za niego fortunę
Rywalizacja paryskiego klubu z Bayernem zapowiadała się imponująco. Początek meczu był niezwykle intensywny. W 15. minucie świetna akcja PSG, po której Kvaratskhelia niepotrzebnie zagrywał jednak górą i piłkę przejęli rywale. Luis Diaz przebiegł z futbolówką kilkadziesiąt metrów, a następnie zagrał do Olise.
Kilka krótkich podań i piłka znów trafiła do Francuza. Ten z pierwszej piłki odegrał do Diaza, który został sfaulowany w polu karnym przez Marquinhosa i sędzia podyktował jedenastkę. Harry Kane nie pomylił się i pokonał Safonova.
Niedługo potem mogło być 2:0. W sytuacji sam na sam Olise uderzył jednak źle, a bramkarz PSG popisał się fantastyczną obroną.
W 23. minucie zagranie Pavlovicia przejął Zaire-Emery i momentalnie wypuścił Dembele. Ten miał już naprzeciwko siebie tylko Neuera, ale fatalnie spudłował.
Minęło kilkadziesiąt sekund. Znakomity ruch bez piłki wykonał Kvaratskhelia i dostał podanie na wolne pole. Nagle zwolnił, wbiegł w pole karne, łatwo ograł Stanisicia i fantastycznie uderzył obok słupka.
W 32. minucie Michael Olise ograł Mendesa przy bocznej linii. Następnie to samo zrobił z Marquinhosem i kiedy wydawało się, że nie uda mu się uratować piłki, zagrał wzdłuż bramki i niewiele brakowało, by Neves zaliczył trafienie samobójcze.
Bardzo szybko piłka została przeniesiona pod pole karne Bayernu. Rzut rożny. Dembele kapitalnie dośrodkował na pole karne, a tam jeden z najniższych zawodników Joao Neves wygrał pojedynek z obrońcą i zdobył bramkę po świetnym strzale głową.
Tempo meczu było doskonałe. Najpierw sytuację miał Dembele, potem Musiala, a na koniec Doue. Żaden z nich nie był jednak w stanie pokonać bramkarza.
Była 41. minuta, kiedy piłkę dostał Olise. Piłkarze PSG zostawili mu zbyt dużo miejsca i szybko tego pożałowali. Francuz znalazł lukę między obrońcami, a następnie huknął nie do obrony.
Takim wynikiem mogła zakończyć się pierwsza połowa, ale tuż przed końcem sędzia po konsultacji z systemem VAR podyktował rzut karny za zagranie piłki ręką przez Alphonso Daviesa. Dembele pewnie pokonał bramkarza i do przerwy to jego drużyna prowadziła.
Początek drugiej odsłony był spokojny. Szybko jednak PSG przejęło inicjatywę. W 56. minucie wyborne podanie jednego z pomocników PSG do Hakimiego. Marokańczyk wbiegł w pole karne i zagrał wzdłuż bramki. Piłkę przepuścił zarówno Dembele, jak i Zaire-Emery. Trafiła ona do kompletnie niekrytego Kvaratskhelii, a ten nie dał szans Neuerowi.
Dwie minuty później Laimer nie dogadał się z Musialą i gospodarze ruszyli z kontrą. Piłka trafiła do Doue. Ten w sytuacji dwóch na dwóch zagrał do Dembele, a zdobywca Złotej Piłki popisał się precyzyjnym uderzeniem i strzelił drugiego gola.
Bayern nie miał zamiaru się poddawać. W 65. minucie po dośrodkowaniu Kimmicha z rzutu wolnego celnie główkował Upamecano. Po chwili błysnął Kane, który idealnie zagrał nad linią obrony do Diaza. Kolumbijczyk oszukał Marquinhosa i zdobył bramkę kontaktową.
W 87. minucie PSG mogło przypieczętować zwycięstwo. Świetne podanie portugalskiego pomocnika do wprowadzonego Mayulu, ale ten trafił w poprzeczkę.
Ostatecznie gospodarze pokonali Bayern 5:4. Mimo to kwestia awansu jest wciąż otwarta.
PSG - Bayern Monachium 5:4 (3:2)
Bramki: Kvaratskhelia (24', 56'), Neves (33'), Dembele (45+5' k., 58') - Kane (17' k.), Olise (41'), Upamecano (65'), Diaz (68')
PSG: Safonov - Hakimi, Marquinhos, Pacho, Mendes (84' Hernandez) - Zaire-Emery (64' Ruiz), Vitinha, Neves - Doue (70' Barcola), Dembele, Kvaratskhelia (84' Mayulu)
Bayern Monachium: Neuer - Stanisic, Upamecano, Tah, Davies (46' Laimer) - Kimmich, Pavlovic (90+3' Jackson), Musiala (79' Goretzka) - Olise, Kane, Diaz
Żółte kartki: Marquinhos, Ruiz, Hakimi
Przejdź na Polsatsport.pl
