PKO BP Ekstraklasa: Legia Warszawa - Widzew Łódź. Relacja live i wynik na żywo
Trener piłkarzy Widzewa Aleksandar Vuković przyznał przed klasykiem z Legią, że w obliczu stawki piątkowego meczu jego związki z warszawskim klubem są sprawą drugorzędną. – Wiele zawdzięczam Legii, ale teraz chcę pomóc Widzewowi w osiągnieciu celu – przekonywał zdobywca tytułów z zespołem ze stolicy. Relacja live i wynik na żywo na Polsatsport.pl.
Warszawsko-łódzkie starcie zapowiada się jako najciekawsza konfrontacja 31. kolejki piłkarskiej ekstraklasy, jednak z zupełnie odmiennych powodów niż wtedy, gdy wyniki ligowego klasyka decydowały o losach mistrzostwa kraju.
ZOBACZ TAKŻE: Zbigniew Boniek wymierzył cios po decyzji ws. Legii! "Komisja Ligi sama się wpędza w kozi róg"
W piątek stawka konfrontacji odwiecznych rywali będzie równie wysoka, bo spotkają się sąsiedzi w tabeli, którzy na finiszu rozgrywek są poważnie zagrożeni spadkiem. Na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu Legia zajmuje 15. miejsce z dorobkiem 37 punktów, z przewagą jednego nad 16. Widzewem, otwierającym strefę spadkową. Obie ekipy bardzo potrzebują punktów, co oznacza duże emocje.
Dodatkowego smaczku spotkaniu dodaje fakt, że drużynę Widzewa na Łazienkowskiej poprowadzi związany w przeszłości z Legią Vuković. Serb jako piłkarz sięgnął z nią po dwa tytułu mistrza kraju, a następnie po cztery kolejne pracując w różnych rolach w sztabie szkoleniowym.
Jak jednak przekonywał szkoleniowiec Łodzian, sentymenty odkłada na bok, bo wobec wagi meczu i układu tabeli jego przeszłość w Legii jest sprawą drugorzędną.
- Moja historia jest dobrze znana, Legia to klub któremu bardzo dużo zawdzięczam, ale też udało mi się w nim dużo dokonać. Byłem sześć razem mistrzem Polski: dwukrotnie jako zawodnik, trzykrotnie jako asystent i raz jako pierwszy trener. Jestem szczególnie dumny ze swojego ostatniego okresu, kiedy pomogłem drużynie w trudnej sytuacji. Wierzę, że ludzie związani z klubem to doceniają, ale jestem gotowy też na to, że nie każdy będzie na mnie patrzył w ten sposób – powiedział 46-letni Serb na czwartkowej konferencji prasowej.
Zapewnił przy tym, że jest maksymalnie skupiony na pracy w Łodzi i pomocy Widzewowi w osiągnięciu dobrego wyniku w Warszawie oraz utrzymania się w lidze.
Łodzianie w poprzedniej kolejce wygrali przed własną publicznością z Motorem Lublin 2:0, dzięki czemu nie stracili dystansu punktowego do pozostałych drużyn walczących o pozostanie w ekstraklasie. Za to gospodarze przystąpią do meczu podrażnieni wydarzeniami w Poznaniu, gdzie przegrali z liderem Lechem aż 0:4. Piłkarze trenera Marka Papszuna długo grali jednak w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Rafała Augustyniaka.
- Nie spodziewam się takiego meczu jak w Poznaniu, bo tam w grę weszła czerwona kartka, a do tego fakt, że Lech jest drużyną, która potrafi to wykorzystać. Bardziej pamiętam o tym, że Legia wcześniej nie przegrała dziesięć razy z rzędu. Na pewno nie będzie łatwo ją pokonać. Ta ostatnia porażka tego nie zmienia. Wiem, jak dawno Widzew nie wygrał w Warszawie, ale ta historia nie będzie mieć znaczenia. Liczyć będzie się przede wszystkim dyspozycja zawodników w piątek o godz. 20.30 – tłumaczył „Vuko”.
Zadania Widzewowi nie ułatwiają osłabienia, szczególnie w środku pola. Przy Łazienkowskiego nie zagrają bowiem dwa liderzy zespołu - pauzujący za żółte kartki Albańczyk Juljan Shehu oraz poważnie kontuzjowany Duńczyk Lukas Lerager.
Vuković przyznał jednak, w trakcie sezonu trzeba być gotowym na takie sytuacje.
- Z różnych powodów straciliśmy dwóch zawodników, więc musimy znaleźć rozwiązanie, by ich nieobecność nie była aż tak odczuwalna. Szczególnym problemem jest brak Leragera, ponieważ wynika ona z poważnej kontuzji. Wiemy, kogo posiadamy w środku i większość poprawnie przewidzi to, co możemy tam zaproponować, ale poprzez inne działania można sobie pomóc w obliczu takich braków – wyjaśnił.
Dodał, że jego kadencja w Widzewie składa się z samych ważnych meczów i dlatego – jak mówił – w piątek kluczowe będzie odpowiednie podejście mentalne.
- Wiem, że ten mecz to klasyk, ale przede wszystkim będzie to walka o trzy punkty w bardzo trudnej sytuacji, w jakiej jesteśmy. W moim rozumieniu, ostatni mecz z Motorem był o wiele trudniejszy pod kątem ciężaru psychologicznego. Graliśmy u siebie spotkanie, w którym mieliśmy więcej do stracenia niż do zyskania. Teraz tak nie będzie i chcemy to wykorzystać – zaznaczył.
Piątkowy klasyk przy Łazienkowskiej przy komplecie publiczności rozpocznie się o godz. 20.30. Relacja live i wynik na żywo na Polsatsport.pl.
Przejdź na Polsatsport.pl