Puchar Polski dla Górnika Zabrze! Raków Częstochowa nie miał nic do powiedzenia

Piłka nożna

Górnik Zabrze triumfatorem Pucharu Polski! "Trójkolorowi" pokonali w decydującym starciu na PGE Narodowym Raków Częstochowa wynikiem 2:0. Bramki zdobyli Roberto Massimo i Josema.

Piłkarze Górnika Zabrze świętują zdobycie bramki podczas finału Pucharu Polski.
fot. PAP
Piłkarze Górnika Zabrze

Sobota 2 maja w polskiej piłce nożnej stała pod znakiem finału Pucharu. Na PGE Narodowym spotkały się drużyny Górnika Zabrze i Rakowa Częstochowa. Stawką meczu nie było tylko trofeum, ale także gra w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy w przyszłym sezonie.

 

ZOBACZ TAKŻE: Co za końcówka w Warszawie! Gol na wagę trzech punktów w ostatniej akcji meczu


Od pierwszego gwizdka widowisko nie porywało. Początkowo inicjatywa nieznacznie była po stronie Rakowa, jednak nic a nic z tego nie wynikało. Następnie do głosu próbowali dojść piłkarze Górnika, lecz również bez konkretów.


Te nadeszły po pół godzinie gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na bliższy słupek wykonał Erik Janza, a piłkę do siatki skierował Roberto Massimo, otwierając tym samym wynik meczu.


Niewiele więcej działo się w pierwszej połowie. Arbiter Jarosław Przybył zaprosił piłkarzy obu zespołów na przerwę przy rezultacie 1:0 dla ekipy z Zabrza.


W 64. minucie szansę na podwyższenie prowadzenia miał Górnik. Strzelać z pola karnego mógł Jarosław Kubicki, ale zdecydował się na podanie do Sondre Lisetha. Jego próba została zablokowana.


60 sekund później podopieczni Michala Gasparika dopięli swego. Pomógł im w tym Fran Tudor, który popełnił błąd i stracił futbolówkę na rzecz Maksyma Chłania. Ukrainiec pokonał Oliwiera Zycha i dał Górnikowi drugą bramkę.

 

Raków do końca nie miał wiele do powiedzenia na murawie. Tymczasem na 10 minut przed końcem zmagań święto na trybunach rozpoczęli fanatycy Górnika.

 

Najwięcej emocji zawodnicy z Częstochowy stworzyli w doliczonym czasie, kiedy puściły im nerwy i doszło do przepychanki. Efektem zamieszania była między innymi czerwona kartka dla Jonatana Brunesa.

 

Na tym sędzia Przybył zakończył zawody. Puchar Polski powędrował tym samym do Zabrza - siódmy raz w historii, a pierwszy od 1972 roku.

 


Górnik Zabrze - Raków Częstochowa 2:0 (1:0)

 

Bramki: Roberto Massimo 32, Josema 65.

 

Górnik Zabrze: Marcel Łubik - Michal Sacek (83. Paweł Olkowski), Rafał Janicki, Josema, Erik Janza (89. Lukas Ambros) - Jarosław Kubicki, Patrik Hellebrand, Lukas Sadilek - Maksym Chłań (83. Yvan Ikia Dimi), Sondre Liseth (90. Lukas Podolski), Roberto Massimo (74. Ondrej Zmrzly). Trener: Michal Gasparik.

 

Raków Częstochowa: Oliwier Zych - Paweł Dawidowicz (57. Michael Ameyaw), Bogdan Racovitan, Stratos Svarnas - Fran Tudor, Marko Bulat, Oskar Repka, Jean Carlos Silva (66. Adriano) - Patryk Makuch (46. Lamine Diaby-Fadiga), Jonatan Brunes, Ivi Lopez (66. Leonardo Rocha). Trener: Łukasz Tomczyk.

 

Żółte kartki: Erik Janza, Yvan Ikia Dimi, Marcel Łubik - Ivi Lopez, Oskar Repka.


Czerwone kartki: Jonatan Brunes.

 

Sędzia: Jarosław Przybył.

jc, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie